To nie był udany sobotni (6 grudnia) wieczór dla reprezentacji Polski kobiet. Biało-Czerwone miały przed sobą kluczowe spotkanie na mistrzostwach świata 2025 w piłce ręcznej, ponieważ potrzebowały zwycięstwa.
W innym wypadku reprezentacja Holandii zapewniłaby sobie awans do ćwierćfinału kosztem naszych szczypiornistek. Niestety rywalizacja ta nie potoczyła się po myśli Polek, które przegrały 22:33.
- Holandia często grała z kontrataku, wykorzystując nasze błędy i nieskuteczności. Starałyśmy się, przez długi czas byłyśmy w zasięgu, ale wystarczyło kilka akcji, aby wynik uciekł - podsumowała mecz nasza obrotowa Aleksandra Olek.
Polki na pewno nie wystąpią w ćwierćfinale. Mimo to mają do rozegrania jeszcze jedno spotkanie, w którym zmierzą się z Austrią. Do tej rywalizacji dojdzie w poniedziałek.
- Przed meczem z Austrią nie będziemy jednak zwieszać głów. Wiemy, że Austriaczki są w naszym zasięgu i że będziemy musiały postawić swoje warunki. Ten mecz będzie do wygrania i zrobimy wszystko, żeby tak się stało - podkreśliła Olek.
ZOBACZ WIDEO: Była Miss Polski nadal zachwyca. Właśnie odniosła sukces