Norwegia zajęła pierwsze miejsce w grupie, Brazylia zapewniła sobie już wcześniej minimum drugą pozycję. Bezpośrednie starcie nie miało już kluczowego znaczenia, ale zespół ze Skandynawii nie zamierzał odpuszczać. W drugim meczu z rzędu, po zdemolowaniu Czeszek, pozwolił przeciwniczkom rzucić zaledwie 14 bramek przez 60 minut. Defensywa Norwegii robi wrażenie, ale zawodniczki atakujące nie odstają. Konfrontacja z Brazylią zakończyła się wynikiem 33:14.
Trzecia pozycja w tabeli była do wywalczenia w meczu Angoli ze Szwecją. Decydowała druga połowa, ponieważ pierwsza zakończyła się remisem 10:10. Nieznacznie lepsza była drużyna z Afryki, a Szwedki zaliczyły jeszcze jedno rozczarowanie. Angola zapewniła sobie zwycięstwo 26:24 głównie za sprawą serii rzuconych bramek od 20:20 do 24:20.
Czeszki i Koreanki nie miały dużo do powiedzenia w grupie IV. Na zakończenie rywalizacji w niej jedna drużyna mogła poprawić sobie samopoczucie zwycięstwem. Zrobiła to europejska ekipa. Także w tym starciu pierwsza połowa była na remis, tym razem 15:15. Po przerwie Czeszki były już wyraźnie lepsze, co potwierdziły wynikiem 32:28.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
Norwegia - Brazylia 33:14 (18:7)
Angola - Szwecja 26:24 (10:10)
Korea Południowa - Czechy 28:32 (15:15)
Tabela grupy IV: