Orlen Wisła Płock była zdecydowanym faworytem rywalizacji z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. W końcu mierzyła się z rywalem, który przed 16. kolejką Orlen Superligi mężczyzn zajmował 10. miejsce w tabeli.
Początek spotkania okazał się zaskakujący, ponieważ goście trzymali się w kontakcie. W końcu jednak doszło do serii bramkowej ze strony gospodarzy, dzięki której udało im się odskoczyć na 13:7.
Mistrz Polski ostatecznie zszedł na przerwę z zaliczką, która nie była wielka. W końcu "Nafciarze" prowadzili jedynie 18:13, a można było oczekiwać, że przewaga płocczan będzie zdecydowanie większa.
Po zmianie stron miejscowi zdobyli pięć pierwszych bramek, dzięki czemu miał miejsce wynik 23:13. Z czasem przewaga mistrza Polski jeszcze bardziej wzrosła, ponieważ zrobiło się 29:15, co praktycznie oznaczało koniec walki o końcowy triumf.
"Nafciarze", którzy wrzucili wyższy bieg po zmianie stron, ostatecznie zwyciężyli 34:21. Tym samym zgodnie z przewidywaniami odnieśli pewną wygraną.
Orlen Superliga mężczyzn, 16. kolejka:
Orlen Wisła Płock - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 34:21 (18:13)
Wisła: Borucki, Alilović - Daszek 1, Szostak, Szyszko 4, Serdio 3, Susnja, Samoila 5, Richardson 3, Fazekas 8, Krajewski 2, Dawydzik 3, Mihić, Ilić 2, Szita 3.
Kary: 8 min.
Piotrkowianin: Kot, Chmurski, Lewandowski - Pawlikowski 5, Gogola 3, Wawrzyński 3, Stolarski 3, Grzesik 3, Mastalerz 2, Trójniak 1, Dróżdż 1, Rutkowski.
Kary: 6 min.
ZOBACZ WIDEO: Aleksandra Król rywalizuje nie tylko na snowboardzie. Nietypowa walka o numery startowe