Pod koniec listopada KPR Gminy Kobierzyce poinformował, że duet trenerski Marcin i Marek Palicowie zakończyli współpracę z klubem. Doszło bowiem do rozwiązania kontraktu za porozumieniem stron. W ich miejsce zatrudniono Portugalczyka Herlandera Silvę.
W sobotę (13 grudnia) miał miejsce debiut Silvy w roli szkoleniowca KPR Gminy Kobierzyce. Zespół ten był zdecydowanym faworytem zaległego meczu 2. kolejki Orlen Superligi kobiet z TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz, bo gospodynie nie wygrały jeszcze ani razu.
ZOBACZ WIDEO: Jakub Kiwior i jego żona zachwycili. Nagranie robi wrażenie
Początek starcia w Kaliszu był jednak niespodziewany, bo to gospodynie odskoczyły na 6:2. Można było się jednak spodziewać, że zespół gości odrobi stratę i rzeczywiście do tego doszło - 9:9.
Po wymianie ciosów przyjezdne odskoczyły na 14:12. Jednak do samego końca pierwszej połowy miejscowe nie odpuszczały, czego efektem był remis po 30. minutach rywalizacji - 16:16.
Na początku drugiej połowy gospodynie znów zaskoczyły, bo były w stanie zbudować przewagę - 20:17. W końcu jednak doszło do momentu, w którym KPR Gminy Kobierzyce zdobył aż siedem bramek z rzędu i osiągnął największe prowadzenie w tym starciu - 27:22.
Wówczas wszystko wskazywało na to, że zespół gości w końcu opanował sytuację. Miejscowe próbowały się zbliżyć i były w stanie odrobić część strat, ale w Kaliszu nie doszło do wyczekiwanego przełamania. Ruch przegrał 30:33 i wciąż szoruje po dnie tabeli Orlen Superligi.
Orlen Superliga kobiet, 2. kolejka:
TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz - KPR Gminy Kobierzyce 30:33 (16:16)