Ważne zwycięstwo KGHM Chrobrego. Druga połowa okazała się kluczowa

Materiały prasowe / Orlen Superliga / KGHM Chrobry Głogów
Materiały prasowe / Orlen Superliga / KGHM Chrobry Głogów

Choć sytuacja KGHM Chrobrego po pierwszej połowie nie wyglądała tak, jak życzyliby sobie kibice, to w drugiej połowie udało się odskoczyć Handball Stali Mielec. To ważne zwycięstwo gospodarzy, które uspokaja ich sytuację w tabeli.

Trzeba przyznać, że jak na beniaminka Handball Stal Mielec znakomicie wygląda w sezonie 2025/2026 w Orlen Superlidze mężczyzn. Zespół Roberta Lisa po czternastu spotkaniach miał na koncie 22 punkty, co dawało 7. miejsce w tabeli. Mielczanom udało się jak do tej pory wygrać 7 spotkań. Tyle samo razy przegrali, ale warto zauważyć, że dwukrotnie działo się to po karnych.

W niedzielę Stal udała się do Głogowa na bardzo ważny mecz z KGHM Chrobrym. Dzięki kolejnemu zwycięstwu mogli awansować nawet na 5. miejsce, wyprzedzając między innymi właśnie Chrobrego. Stawka była zatem duża, bo Witalij Nat nie chciał, aby jego zespół odniósł drugą porażkę z drużyną, która jest tuż za nimi w tabeli, a tak właśnie było w środku tygodnia, gdy przegrali z MMTS-em.

ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans

W niedzielny mecz w Głogowie lepiej weszli jednak goście i to oni prowadzili przez większość czasu pierwszej połowy. W zasadzie to Chrobry uratował remis do przerwy serią bramek w samej końcówce. Stal w ostatnich pięciu minutach pierwszej części gry ani razu nie trafiła do siatki rywali, co gospodarze wykorzystywali. Warto jednak zauważyć, że goście z Mielca w pewnym momencie prowadzili nawet 10:6 czy 12:9. To oni zatem byli dość niespodziewanie stroną przeważającą, która mogła mówić o niedosycie.

Na nieszczęście Roberta Lisa niemoc ofensywna przeszła również na początek drugiej połowy. To wówczas Chrobry szybko odskoczył na pięć trafień i w 42. minucie prowadził 20:15. To znacznie ułatwiło sprawę gospodarzom. Aktywny w tym czasie był zwłaszcza Wojciech Styrcz.

Stal próbowała jeszcze gonić wynik i zaczęła w końcu regularnie rzucać bramki, ale to było za mało na tak doświadczony zespół Witalija Nata. Udało się dojść co najwyżej na dwa trafienia do Chrobrego. Ostatecznie gospodarze triumfowali w tym niełatwym meczu 30:25 i tym samym utrzymali 5. miejsce w tabeli. Obie drużyny rozegrają w tym roku jeszcze po jednym spotkaniu.

Za mecz w Głogowie z pewnością można wyróżnić kilka postaci. Na bardzo dobrym procencie skutecznych interwencji grali bramkarze Anton Derewiankin i Krystian Witkowski. Osiem bramek dla Stali rzucił rozgrywający Rotem Segal, a liderami Chrobrego byli Wojciech Styrcz i Kamil Mosiołek.

Orlen Superliga:

KGHM Chrobry Głogów - Handball Stal Mielec 30:25 (12:12)

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści