Zestawienie finału mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet nie mogło być inne. Reprezentacja Norwegii kobiet to dominatorki kobiecej piłki ręcznej w ostatnich latach. Zawodniczki Ole Gjekstada po wywalczeniu przed rokiem złota igrzysk olimpijskich i mistrzostw Europy celowały również w triumf w czempionacie globu. Wszystkie wcześniejsze spotkania na mundialu wygrywały w cuglach, pokazując kapitalną dyspozycję.
Bez porażki w meczu o złoto zameldowały się również Niemki. Współgospodynie turnieju w półfinale wyeliminowały broniące tytułu Francuzki i pokazały, że stać je na walkę z najlepszymi. Dla reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów był to drugi w historii finał MŚ. W 1993 roku okazały się najlepsze po pokonaniu Dunek. Tym razem ich szanse na triumf oceniano jednak niezbyt wysoko.
ZOBACZ WIDEO: Co oni zrobili?! Polacy zdobyli mistrzostwo świata!
Niemki weszły na parkiet w Rotterdamie nastawione na walkę. Przez długi czas toczyły wyrównaną walkę z faworytkami, w czym pomagały m.in. kapitalne interwencje bramkarki. Współgospodynie turnieju solidnie grały też w defensywie. Wykorzystanie dwóch kontr i trafienie Xenii Smits dało im w 8. minucie prowadzenie 6:4.
Zawodniczki Markusa Gaugischa przez pewien czas udanie odpierały ataki rywalek i utrzymały się na prowadzeniu. Norweżki w końcu dopięły jednak swego i wyrównały wynik. Szczypiornistki z pola nie zachwycały jednak jakością akcji, co przekładało się na straty i nieudane rzuty. Swoje robiły z kolei bramkarki, w tym legendarna Katrine Lunde, które brały ciężar na swoje bramki. To sprawiło, że na półmetku na tablicy widniał remis 11:11.
Mistrzynie olimpijskie musiały otrzymać w trakcie przerwy solidną reprymendę. W drugą część weszły bowiem bardzo solidnie. Po trzybramkowej serii i trafieniu Thale Rushfeldt Deili uciekły w 37. minucie na 15:12. Mogło to zapowiadać początek dominacji Norweżek, ale tak się nie stało.
Niemki nie zamierzały bowiem odpuszczać i dogoniły wynik. Minuty mijały, a wraz z ich upływem w hali w Rotterdamie rosło napięcie. W grę współgospodyń wkroczyły jednak nerwy, co przełożyło się na problemy ze skutecznością. Posiadające większe doświadczenie w grze o stawkę Norweżki utrzymały z kolei nerwy na wodzy.
Na dwie minuty przed końcową syreną mistrzynie olimpijskie wróciły do 3-bramkowej przewagi. Szczypiornistki ze Skandynawii nie wypuściły już z rąk triumfu i wygrały 23:20. Dzięki temu po raz piąty w historii Norweżki zostały mistrzyniami świata, dzięki czemu mają na koncie komplet złotych medali w ostatnich imprezach mistrzowskich. Warto przypomnieć, że przed dwoma laty w finale MŚ uległy jedynie Francuzkom w finale.
finał:
Reprezentacja Norwegii kobiet - Reprezentacja Niemiec kobiet 23:20 (11:11)