Sensacja wisiała w powietrzu. Lider postraszył superligowca

WP SportoweFakty / Materiał źródłowy Piłki Ręcznej Koszalin / Na zdjęciu: Mai Gomaa (z lewej), Alicja Klarkowska (z prawej)
WP SportoweFakty / Materiał źródłowy Piłki Ręcznej Koszalin / Na zdjęciu: Mai Gomaa (z lewej), Alicja Klarkowska (z prawej)

Emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice w Radomiu. Lider Ligi Centralnej, Elmas-KPS APR, do końca walczył o remis w meczu 1/8 finału Pucharu Polski z Piłką Ręczną Koszalin. Ostatecznie przegrał nieznacznie, bo tylko 31:34.

Elmas-KPS APR wyszedł na to spotkanie jakby trochę zestresowany faktem, że mierzy się z zespołem z Orlen Superligi kobiet. Miejscowe bowiem przez długi czas nie mogły oddać dobrego rzutu. Mnożyły się niewymuszone błędy. Pewien przełom przyniosła dopiero przerwa na życzenie trenera Adriana Kondraciuka (4:4).

Pewnym problemem koszalinianek był pośpiech. Mai Gomaa rzutami przez całe boisko starała się wypuszczać koleżanki do kontr. Akcje często nie kończyły się jednak zdobyciem bramki, a wręcz przechwytem piłki przez wracające radomianki. Biało-zielone nie mogły się też przełamać z rzutów karnych. W efekcie to one musiały zacząć odrabiać straty.

ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli

Do nietypowej sytuacji doszło w 27. minucie rywalizacji. Piłkę na prawe rozegranie otrzymała Michalina Machnio. W pierwszej chwili sędziowie uznali jej trafienie, ale piłka ewidentnie trafiła w boczną siatkę. Po chwili rozmowy arbitrzy zmienili zdanie, przyznając się do błędu.

Do przerwy trudno mówić o niespodziance. Chyba, że taką uznać tylko 2 bramki więcej po stronie Piłki Ręcznej. Po zmianie stron gospodynie długo dotrzymywały kroku faworytkom. Co ciekawe, nawet wówczas, gdy grały w podwójnym osłabieniu. Tamten fragment meczu Elmas-KPS APR wygrał 1:0.

Różnicę zaczęły robić interwencje Egipcjanki. Ale emocje mieliśmy do końca. A zaczęło się od pecha Małgorzaty Michalskiej. Źle stanęła na nodze po swojej akcji bramkowej i z parkietu została zniesiona. To jakby dodało animuszu jej koleżankom. Radomianki w krótkim czasie zniwelowały stratę i na nowo uwierzyły w sukces (30:31). Ostatecznie zabrakło im czasu oraz skuteczności w ostatnich sekundach spotkania.

Puchar Polski Kobiet, 1/8 finału:

Elmas-KPS APR Radom - Piłka Ręczna Koszalin 31:34 (14:16)

APR: Borkowska - Domka 1, Machnio 3, Dymińska, Głuszko 4, Dworniczuk 1, Papke 2, Mielewczyk 7 (4/4), Michalska 1, Krzymowska, Salisz 5, Sołościuk 5, Zub 2.
Karne: 4/4.
Kary: 6 min. (Głuszko, Salisz, Zub - 2 min.).

Piłka Ręczna: Gomaa - Bayrak 1 (0/1), Jura, Arsenievska 3, Naumczyk 2 (0/1), Rycharska 2, Żmijewska 3, Lasek 2, Kovarova 1, Nowicka 4, Kneżević 2, Furmanets 7, Aydin 7.
Karne: 0/2.
Kary: 10 min. (Arsenievska - 4 min., Naumczyk, Żmijewska, Kneżević - 2 min.).

Sędziowie: Kowalczyk (Lublin), Szpinda (Zamość).
Widzów: 400.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści