KGHM MKS Zagłębie Lubin rozpoczęło rywalizację w EHF European League w bardzo trudnych okolicznościach. Do meczu z Viborgiem lubinianki przystąpiły w mocno osłabionym składzie. Trener Bożena Karkut miała do dyspozycji tylko dziewięć zawodniczek z pola i trzy bramkarki. Mimo problemów kadrowych ekipa mistrzyń Polski zapowiadała walkę i od pierwszych minut potwierdziła te słowa na parkiecie.
Początek spotkania należał do Miedziowych, które znakomicie funkcjonowały w obronie i skutecznie zatrzymywały szybkie środki gospodyń. KGHM MKS Zagłębie Lubin wystartowało w najlepszy możliwy sposób (1:6 w 7'), wprawiając duński zespół w wyraźne zakłopotanie.
ZOBACZ WIDEO: Aż się popłakał. Tak Boruc wzruszył Fabiańskiego
Viborg szybko jednak ruszył do odrabiania strat i w dziesiątej minucie zbliżył się na dwie bramki. Niekorzystną serię przerwała Kinga Grzyb skutecznym rzutem z lewego skrzydła, a chwilę później Natalia Janas ponownie wpisała się na listę strzelczyń, dając mistrzyniom kraju prowadzenie +4. To właśnie lubinianki długo kontrolowały przebieg gry i utrzymywały przewagę.
Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy niepokój w szeregach Miedziowych wywołała sytuacja z Maleną Cavo, która długo nie podnosiła się z parkietu i opuściła boisko, trzymając się za biodro. Mimo tego ciosu Miedziowe nie straciły koncentracji, a Barbara Zima trafiła przez całe boisko do pustej bramki (16:13 w 25').
Do przerwy KGHM MKS Zagłębie Lubin prowadziło +2, ale po zmianie stron coraz wyraźniej zaznaczała się przewaga szerszego składu Viborga. Gdy Dunki po raz pierwszy w meczu objęły prowadzenie (24:23 w 37'), zaczęły od tego momentu nadawać ton wydarzeniom. KGHM MKS Zagłębie cały czas pozostawało w kontakcie, ambitnie walcząc o każdą bramkę, jednak nie było w stanie ponownie przejąć inicjatywy.
Ostatecznie doświadczenie i głębia składu Viborga okazały się decydujące. Duński zespół wygrał 42:38, choć występ osłabionych lubinianek zasługuje na duże uznanie. Trudno nie zadawać pytania, jak potoczyłoby się to spotkanie przy możliwości szerszej rotacji w szeregach mistrzyń Polski, które mimo problemów kadrowych pokazały się z bardzo dobrej strony na terenie silnego rywala.
Viborg HK - KGHM MKS Zagłębie Lubin 42:38 (18:20)
Viborg: Jensen, Kristensen - Martinsen 12, Hald 7, Fisker 6, Sondergaard 5, Schmidt 4, Thomsen 4, Mittun 2, Baumann 1, Ortermark 1, Thestrup, Petersen, Hykkelbjerg, Veilgaard.
Zagłębie: Zima 1, Maliczkiewicz - Kochaniak 7, Janas 5, Cesareo 5, Fraga 5, Jakubowska 4, Grzyb 4, Darbik 4, Cavo 3, Jureńczyk.