WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mocny start beniaminka - relacja z meczu Stal Mielec - Nielba Wągrowiec

Kibice, działacze, a przede wszystkim szczypiorniści Stali Mielec nie mogli wymarzyć sobie lepszego startu w PGNiG Superlidze. Beniaminek rozgrywek jeszcze przed przerwą wybił z głowy graczom Nielby nadzieje na zwycięstwo, a po zmianie stron jedynie dopełnił formalności.
Tomasz Czarnota
Tomasz Czarnota

Trener mielczan Ryszard Skutnik miał rację mówiąc niedawno, iż największą siłą jego zespołu będzie szybki kontratak i twarda postawa w obronie. Właśnie te dwa elementy gry okazały się kluczem do pokonania Nielby, która chociaż zdawała sobie sprawę z atutów Stali, sprawiała wrażenie ogromnie zaskoczonej.

Już premierowe akcje sobotniego spotkania udowodniły, iż Stal bierze pod uwagę tylko i wyłącznie komplet punktów. Nielba miała ogromne problemy z przebiciem się przez defensywę gospodarzy i raz po raz gubiła piłkę. W samej pierwszej połowie goście popełnili pięć fauli w ataku, co było oczywiście następstwem mądrego ustawiania się w defensywie mielczan. Dodatkowo błyskawiczne wyprowadzenia piłki z własnej połowy dosłownie "niszczyły" gości i szybko obnażyły braki zawodników z Wągrowca. Szczególnych problemów wągrowczanom nastręczały dalekie wyrzuty Krzysztofa Lipki. Pomóc swoim kolegom z całych sił starał się Marek Kubiszewski, jednak z minuty na minutę szło mu coraz gorzej, a jego zmiennik Adrian Konczewski również nie zachwycił.

Kilka minut przed syreną oznaczającą przerwę z boiska wyleciało dwóch zawodników. Najpierw za ostry faul na Michale Chodarze czerwony kartonik zobaczył Oleksii Shychkov. Ukraiński skrzydłowy Nielby zasłużenie opuścił plac gry, zaś Chodara na szczęście z całego zdarzenia wyszedł cało. Zawodnik gospodarzy po starciu z Shychkovem wykonał w powietrzu fikołka, jednak dzięki pomocy fizjoterapeuty był w stanie kontynuować zawody. Minutę po tym zdarzeniu siły zostały wyrównane, gdyż los przeciwnika podzielił Łukasz Janyst, który w ferworze walki trafił rywala w twarz. Z decyzją arbitrów pogodzić nie mógł się Ryszard Skutnik, który jednak szybko opanował zdenerwowanie i całą sytuację skwitował uśmiechem.

Prawie całą drugą odsłonę w bramce Stali spędził Adam Wolański. Doświadczony bramkarz potwierdził, że zna się na swojej "robocie" jak mało kto i będzie dużym wzmocnieniem mieleckiego beniaminka. Kiedy w 40 minucie mierzący 192 cm golkiper gospodarzy obronił rzut karny wszyscy na hali wiedzieli, że Stal tego meczu już nie przegra. Nielbę do walki starali się poderwać Rafał Przybylski i Dawid Przysiek jednak ich starania bez wydatnego wsparcia kolegów z góry skazane były na porażkę.

Stal wygrała zasłużenie i po raz kolejny udowodniła, że przynajmniej we własnej hali będzie groźna dla każdego. Na szczególną uwagę zasługuje dobre zgranie nowych szczypiornistów mielczan ze "starą gwardią". O postawie wągrowczan wiele dobrego powiedzieć nie można. Jedynym usprawiedliwieniem dla ich gry może być fakt, iż zespół prowadził nominalnie drugi trener Paweł Galus, gdyż pierwszy szkoleniowiec Edward Koziński przebywa w płockim szpitalu.

Szkoda tylko, że do solidnego poziomu widowiska sportowego nie dopasowali się kibice z Wągrowca, którzy w liczbie pięćdziesięciu stawili się w Mielcu. Co chwilę z ich strony w kierunku sędziów i zawodników leciały wyzwiska i "wulgaryzmy". W drugiej połowie interweniować musiała nawet ochrona, gdyż "fani" Nielby zaczęli zachowywać się niezwykle agresywnie.

SPR BRW Stal Mielec - Nielba Wągrowiec 35:25 (19:11)

Kary: 8 min. - 10 min. Czerwone kartki: Janyst - Shychkov (obie za faul).

Stal: Lipka, Wolański - Babicz 7, Sobut 6, Albin 5, Basiak 5, Janyst 5, Kubisztal 2, Wilk 2, Chodara 2, Gawęcki 1, Najuch, Krzysztofik.

Nielba: Kubiszewski, Konczewski – Przysiek 5, Przybylski 4, Białaszek 4, Gierak 2, Świerad 2, Tórz 2, Sadowski 2, Płócienniczak 2, Krajewski 1, Ciok 1, Shychkov, Witkowski.

Przebieg: 1:0, 2:0, 2:1, 2:2, 3:2, 3:3, 4:3, 5:3, 5:4, 6:4, 6:5, 7:5, 7:6, 8:6, 9:6, 9:7, 10:7, 11:7, 12:7, 13:7, 13:8, 14:8, 15:8, 15:9, 16:9, 16:10, 17:10, 18:10, 19:10, 19:11, 20:11, 20:12, 21:12, 21:13, 21:14, 22:14, 23:14, 23:15, 24:15, 24:16, 25:16, 25:17, 25:18, 26:18, 26:19, 27:19, 27:20, 28:20, 28:21, 29:21, 30:21, 30:22, 30:23, 31:23, 31:24, 32:24, 32:25, 33:25, 34:25, 35:25.

Sędziowali: Sławomir Kołodziej i Kamil Dąbrowski (obaj Kielce).

Widzów: 1000.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • VanHelsing 0
    Za przypadkowe uderzenie w twarz należy się właśnie czerwona kartka. Za celowe, lub szczególnie niebezpieczne - czerwona z opisem...
    Kwestia tylko taka czy Janyst rzeczywiście trafił w twarz rywala...
    Odpowiedz Zgłoś
  • ave! 0
    tych, którzy przyjechali wspomóc Nielbę nie można nazwać kibicami! to było jakieś pijane bydło.. oczywiście nie generalizuje, bo z pewnością nie wszyscy spośród nich zasługują na negatywne słowa, niestety tak już jest, że zachowanie najgorszych rzuca światło na całość!

    I za faul na chodarze należała się czerwona kartka! faul janysta był przypadkowy i powinny byc dwie minuty! sedziowie chcieli chyba za bardzo zaistniec..
    Odpowiedz Zgłoś
  • popis 0
    jestem z Wągrowca i znów musze się wstydzić za nasze małpy na wyjeżdzie! zrozumcie w Mielcu że prawdziwi kibice zostali w domu rodzina,firma,praca randka z dziewczyną czy dyskoteka pojechało stado małp 520km aby przynieść wstyd takim jak ja normalnym kibicom ! "inaczej gdybyście przegrali cały czas by śpiewali i dopingowali " no ale sami jesteście winni że wygraliście no ale nasze małpy jeszcze się z tym nie mogą pogodzić będziemy nad tym pracowali obiecuje! pozdro dla Mielca!
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×