- W sumie opuściłem cztery tygodnie, z czego tydzień dziewczyny miały wolne. Zresztą pod okiem Marysi Bochińskiej nic złego stać im się nie mogło - ocenia okres przygotowawczy trener Łączpolu Gdynia, Grzegorz Gościński.
- Słupia w przerwie wzmocniła skład, m.in. po urlopie macierzyńskim do gry wróciła Anita Augustyniak-Unijat, więc na pewno nie zlekceważymy rywala. Tym bardziej że w pierwszym meczu w Słupsku męczyliśmy się okrutnie - dodaje szkoleniowiec gdyńskiego zespołu.