KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wyzwiska i fajerwerki na koniec - relacja z meczu MKS Szczypiorno Kalisz - KPR Ostrovia Ostrów Wlkp.

Niezwykle emocjonującym widowiskiem były derby południowej Wielkopolski. Wynik ważył się do ostatniej akcji, a ostatecznie z dwóch punktów cieszyli się licznie zgromadzeni fani gospodarzy.
Miłosz Marek
Miłosz Marek

Na ten mecz czekano w Kaliszu od momentu, kiedy dowiedziano się, że MKS będzie występować na zapleczu ekstraklasy. Derby z Ostrovią Ostrów Wlkp. były do tej pory rozegrane oficjalnie tylko w pierwszym sezonie działalności kaliskiego klubu po reaktywacji. Wówczas na drugoligowych parkietach dwukrotnie lepsi okazali się ostrowianie, którzy wówczas awansowali do pierwszej ligi. Przed sobotnim meczem nie było faworyta. - Nie jestem z Kalisza, ale przed meczem zaczęły mi się udzielać równie wielkie emocje - stwierdził Artur Bożek, który tym meczem debiutował przed publicznością w Kalisz Arenie.

Pierwsza wizyta w hali musiała wywołać na nim spore wrażenie. Spore kolejki po bilet ustawiały się na długo przed meczem, czego jeszcze nie było. Ostatecznie na trybunach zasiadło około tysiąca widzów, a sporą grupę stanowili również goście.

Mecz był dość specyficzny dla kaliskich szczypiornistów, bowiem wielu z nich... to wychowankowie lokalnego rywala. Niektórzy grali w nim nawet w zeszłym roku, tak Maciej Nowakowski, grający asystent Bruno Budrewicza, który cieszył się niezwykle po każdym trafieniu, a kibice skandowali "sprzedawczyk" w jego kierunku.

Od pierwszego gwizdka widać było nerwowość w poczynaniach obu ekip. Pierwszy nerwy opanował Rafał Niedzielski, który jako pierwszy wpisał się na listę strzelców, jednak pierwsze dziesięć minut należało do Ostrovii. Po trafieniu Łukasza Jaszki było 5:3 na korzyść biało-czerwonych. - Dopóki graliśmy swoje to wszystko było tak, jak należy. Później, kiedy moi zawodnicy zaczęli improwizować to wychodziły już "kwiaty polskie" - komentował trener Filip Orleański.

Trener gości doskonale skwitował poczynania swoich podopiecznych, którzy nie mogli znaleźć sposobu na swojego byłego kolegę, Błażeja Potockiego. Zamurował swoją bramkę, ale po spotkaniu zauważono, że większość rzutów trafiało prosto w niego. - Nie ujmuję nic Błażejowi, ale skuteczność moich graczy była tragiczna - dodał Orleański.

Maciej Nowakowski po jednej z udanych akcji / fot. Michał Sobczak Maciej Nowakowski po jednej z udanych akcji / fot. Michał Sobczak
Pięć kolejnych bramek uspokoiło poczynania gospodarzy. Szalał Nowakowski, którymi efektownymi rzutami z drugiej linii pokonywał Filipa Tarko. Niemoc Ostrovii trwała, a MKS skutecznie punktował przeciwnika i na pięć minut przed końcem pierwszej połowy prowadził aż 14:8. Taki stan nie utrzymał się zbyt długo. Biało-czerwoni zniwelowali straty do trzech "oczek", a mogli nawet do jednego. Nieskuteczność w ataku spowodowała, że do przerwy tablica świetlna pokazywała rezultat 15:12.

Po zmianie stron do zdecydowanej ofensywy ruszyła Ostrovia. Upragniony remis udało się jej wywalczyć w 48. minucie pojedynku, kiedy skuteczną akcją popisał się Piotr Bielec, były szczypiornista kaliskiej siódemki. Gdy wydawało się, że podopieczni trenera Orleańskiego przejmą inicjatywę, ponownie "przysnęli" na kilka minut. Cztery kolejne bramki dały Szczypiornu prowadzenie 27:23 siedem minut przed końcem. Wówczas zaczęły się prawdziwe derby.

Zawodnicy nie oszczędzali się i doszło do pierwszych spięć. Sędziowie próbowali nie dopuścić do ostrych starć. Pierwsze słowne przepychanki między Łukaszem Kobusińskim oraz Andrzejem Wasilkiem zakończyły się wykluczeniami. Arbitrzy okazali się również negatywnymi bohaterami w opinii ostrowskich trenerów i działaczy. - Nie chcę mówić publicznie źle na tych arbitrów, bo później się odegrają - stwierdził Orleański. Innego zdania był prezes klubu, który po ostatnim gwizdku w kierunku pary prowadzącej użył słów nie nadających się do zacytowania.

MKS na własne życzenie zafundował nerwową końcówkę. W ostatnich akcjach niemiłosiernie obijał słupki i poprzeczki. Ostrovia ambitnie goniła i miała wszystkie atuty po swojej stronie. 30 sekund przed końcem fatalnie w ofensywie zachowali się kaliszanie, którzy schowali się przed Patrykiem Stańkiem, a ten popełnił błąd. Przyjezdni mieli pół minuty, aby doprowadzić do remisu, ale ostatnia akcja w ich wykonaniu była fatalna. Piłkę przejęli gospodarze, wyprowadzili nawet kontrę, ale Konrad Krupa nie zmienił już wyniku. 

W hali zapanowała euforia, a cała drużyna gospodarzy tańczyła z radości i długo dziękowała swoim kibicom. Zdecydowanym bohaterem Szczypiorna był Rafał Niedzielski, który zanotował aż 9 trafień. Po drugiej stronie najskuteczniejszym graczem był Łukasz Jaszka, który doskonale radził sobie z obroną gospodarzy. 

MKS Szczypiorno Kalisz - Ostrovia Ostrów Wielkopolski 28:27 (15:12)

MKS: Potocki, Krekora - Niedzielski 9 (4/4), Nowakowski 5, Bożek 3, Krygowski 3, Sieg 3, Staniek 2, Kuśmierczyk 1, Krupa 1, Klara 1, Kobusiński, Stefański.
Kary: 8min
Karne: 4/4

Ostrovia: Tarko, Adamczyk - Jaszka 6, P. Dutkiewicz 5 (2/2), Martyński 4, Bielec 3, Piosik 3, Wasilek 2, Sobczak 2, Tomczak 1 (0/1), Stupiński 1, K. Dutkiewicz.
Kary: 14min
Karne: 2/3

Sędziowie: M. Marciniak, P. Radziszewski (Wolsztyn)

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (15)
  • piątka Zgłoś komentarz
    nie muszę sobie niczego czytać, Ty sobie lepiej sprawdź. Jeszcze raz napiszę: Ostrovia nie ma drużyny juniorskiej.
    • PyraZPolaCebuli Zgłoś komentarz
      ponad 1000 spokojnie
      • michalmany Zgłoś komentarz
        ilu widzów było na meczu?
        • piątka Zgłoś komentarz
          Kalisz był w tym meczu zespołem zdecydowanie lepszym, zasługiwali na wyższe zwycięstwo, ale mieli momenty głupich błędów i mogą mieć pretensje do samych siebie. Kibice Ostrovii mają
          Czytaj całość
          pretensje do sędziów, ale prawda jest taka, że popełniali oni błędy w obie strony. W każdym razie mecz był naprawdę ciekawy. Co do szkolenia w Ostrowie, to nie od dziś wiadomo, że od zawsze stała ona na najwyższym poziomie, czego potwierdzeniem jest wychowanie braci Lijewskich czy Bartka Jaszki. Aktualnie jednak wygląda to zupełnie inaczej. Ostrovia nie posiada nawet drużyny juniorskiej...
          • Kibic ręcznej Zgłoś komentarz
            Aha a ten co pisał ten artykuł to albo był ślepy albo niedomaga intelektualnie!!! Kibice z Ostrowa nie krzyczeli sprzedawczyk na Macieja Nowakowskiego tylko na sędziów!!!I pisanie o
            Czytaj całość
            prezesie Kpr że po meczu rozmawiał z sędziami zawodów i użył takich a nie innych słów w artykule ogólnopolskim jest nie do przyjęcia,ale to świadczy że piszący "dziennikarz" jest nieco stronniczy i pisze na szkodę jednego z klubów!!!
            • Kibic ręcznej Zgłoś komentarz
              Chlopie argumentow na zespół z Kalisza jest dużo:)Największym jest to że w waszym zespole gra 11 wychowanków KPR Ostrovia, i powinniście za każdym razem chwalić ten klub że wytrenował
              Czytaj całość
              dla was zawodników którzy z powodzeniem radzą sobie na parkietach 1 ligi:)Aha a pamiętaj że z takiego Nike Kalisz to zostanie ci do gry 2 lub max 3 zawodników bo reszta zrezygnuje bo wyjedzie z Kalisza za normalną praca jak są inteligentni inni pójdą w zupełnie inne klimaty i taką będziesz miał pocieche...Musisz mieć 5 czy 6 roczników żebyś miał 6,7 grajków na seniorów.A życze wam jak najlepiej...:) Mam nadzieje że kiedyś Ostrovia też będzie otrzymywać z miasta 400tyś złotych na piłkę ręczną bo taką podobno macie pomoc-tylko pozazdrościć! Bo jak na razie z tego co słyszałem w Ostrowie jest ochłap!!!
              • Kibic ręcznej Zgłoś komentarz
                Ty cebula z pola cebuli nie mów o rzeczach o których nie masz pojęcia!!!Na ekstraklase to po pierwsze należy mieć odpowiednią hale a takiej w Ostrowie jeszcze pewnie długo nie
                Czytaj całość
                będzie...Po drugie nikt się nie spodziewał że ta drużyna będzie grała o ekstraklase tylko ma być na koniec sezonu w pierwszej 6...Po trzecie cel pierwszej 6 jest jak najbardziej realny bo sa dwie drużyny bardzo mocne Nielba i Opole a reszta do ogrania ,i na koniec sezonu będą podliczenia na razie pomiędzy 10 miejscem w tabeli a 4 jest tylko 4 punkty więc można stwierdzić że liga bardzo wyrównana w tym roku.Po piąte zastanawia mnie dlaczego ten Nowakowski w Ostrovii wiecznie miał kontuzje a jak wychodził na mecz to grał jak paralita!!!Może poprostu miał Ostrovie w DUPIE!!!A teraz zakochał się w Kaliszu i kontuzji już nie ma:))Żałosny i zakłamany pacjęt...I Kaliszaki zapamiętajcie raz na zawsze że w Ostrovi za 2 , 3 lata znowu będą wychowankowie z wieku ok 20lat którzy będą mocno zapierdzielać a u was jak zawsze kupowanie kupowanie kupowanie!!!Szkoda tylko tych naszych u was typu Potocki Krupa bo pewnie na hali się cieszyli ale w domu rozmyślali że tak naprawde woleli by grać w Ostrovii!!:)
                • toiowo Zgłoś komentarz
                  ostrovia II wygrała z ostrovią I,a,ci,którzy są zawiedzeni niech spytają trenera Ruska kogo chciał sprzedać,a kogo za wielkie pieniądze kupić,ale to dziś już historia:(
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×