Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czarna seria przerwana - relacja z meczu SPR Chrobry Głogów - AZS Czuwaj Przemyśl

W po dziesięciu ligowych porażkach z rzędu szczypiorniści Chrobrego przerwali fatalną passę i pewnie pokonali zespół AZS Czuwaju Przemyśl w meczu 18. kolejki PGNiG Superligi.
Sabina Szydłowska
Sabina Szydłowska

Ostatnie ligowe punkty głogowianie wywalczyli w 7. serii spotkań, kiedy to w Przemyślu pokonali właśnie ekipę Czuwaju. W kolejnych dziesięciu kolejkach porażka goniła porażkę, a sytuacja Chrobrego w zestawieniu z meczu na mecz wyglądała coraz mniej różowo.

W dwóch ostatnich spotkaniach PGNiG Superligi gra siódemki z Głogowa mogła napawać optymizmem, jednak do zdobyczy punktowej w starciach z Orlen Wisłą Płock i Azotami Puławy to nie wystarczyło. Podopieczni Krzysztofa Przybylskiego zdawali sobie zatem sprawę, iż potyczki we własnej hali z zamykającym tabelę zespołem beniaminka, o ile myślą o utrzymaniu w najwyższej rozgrywkowej, przegrać już nie mogą.

Gospodarze od początku pojedynek z "Harcerzami" rozpoczęli z impetem. Na tle najsłabszej jak dotąd drużyny rozgrywek prezentowali się bardzo przyzwoicie, szybko wypracowując sobie kilka bramek przewagi. Już po kwadransie wygrywali 10:5 i z minuty na minutę powiększali swoje prowadzenie, co pozwalało im kontrolować wydarzenia na parkiecie. Przemyślanie nie radzili sobie z atakiem pozycyjnym gospodarzy, co ci drudzy skrzętnie wykorzystywali w szybkich kontratakach. Na przerwę Chrobry schodził z 11-bramkową zaliczką, co praktycznie rozstrzygało o zwycięstwie w tym spotkaniu. Niewiele bowiem wskazywało, aby goście z Przemyśla byli w stanie odwrócić losy meczu.

W drugich 30. minutach głogowianie kontynuowali swoją grę, nie pozwalając na zbyt wiele rywalom. Ważne bramki z drugiej linii zdobywali mało widoczni w ostatnich potyczkach Dominik Płócienniczak i Mariusz Gujski. Mimo wysokiego prowadzenia do gry dolnośląskiego zespołu można było mieć zastrzeżenia. Chrobry zmarnował kilka "setek", które z pewnością powinien zamienić na bramki. Jednak cały czas kontrolował wynik i ostatecznie zwyciężył 40:26.

Miejscowi nie ustrzegli się więc błędów, a przy lepszej skuteczności mogli wygrać jeszcze wyżej. Jednak pewne i wysokie zwycięstwo chociażby w pewnym stopniu może odbudować morale głogowian i uwierzyć, iż drzemie w nich potencjał na miano gry w najwyższej klasie rozgrywkowej.

SPR Chrobry Głogów - Czuwaj Przemyśl 40:26 (20:9)

SPR Chrobry: Stachera, Zapora - Ścigaj 8, Jankowski 5, Bednarek 4, Gujski 4, Płócienniczak 5, Kuta 2, Świtała 4, Czekałowskki 3, Płaczek 3, Wysokiński 2, Mochocki.

Czuwaj:
Sar, Szczepaniec - M. Kubisztal 3, D. Kubisztal 3, Oliferchuk 6, Kroczek 4, Kostka 1, Stołowski 1, Śliwka 3, Hataś, Misiewicz 2, Papaj 3, Błażkowski, Dziatkiewicz, Nowak.

Kary: Chrobry - 6 min. (Gujski - 4 min, Bednarek - 2min.); Czuwaj 6 min. (D. Kubisztal, Błażowski, Kostka - po 2 min.)

Widzów: ok. 900

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • reczna1981 Zgłoś komentarz
    A moze grali trenerowi na nosie bo to sie zdarza dosyc czesto w naszych ligach. Tak to jest ja zawodnicy i to czesto mizerni zaczynaja dolki kopac pod trenerem i pozniej sa takie wyniki. To samo
    Czytaj całość
    bedzie z Przybylskim bo on ma metody typu: zapier..... a freszta sie sama ulozy. Ale niestety to jest najlatwiejsze dac wycisk i czekac na rezultaty tylko kosztem zawodnikow tzn. kontuzjji. Ja nie mowie zeby nie pracowac mocno ale wiekszosc trenerow przesadza a to wszystkow dzisiejszych czasach da sie wytrenowac duzo spokojniej ale to wtedy trener musi miec duza wiedze a takich niestety jest malo
    • marczyński Zgłoś komentarz
      Spodziewałem się wygranej Chrobrego, ale nie takimi rozmiarami. Widać, że efekt nowej miotły dobrze zadziałał w Głogowie, bo to o teraz prezentuje Chrobry a podczas ostatnich podrygów
      Czytaj całość
      trenera Markuszewskiego, to niebo a ziemia. Szkoda dla miejscowych kibiców, że zarząd obudził się tak późno. No i upadła też "legenda" Markuszewskiego, który bądź co bądź był w Polsce ceniony.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×