Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Trzecia siła ligi zatrzymana - relacja z meczu Gaz-System Pogoń Szczecin - KS Azoty Puławy

Efektowną wygraną zakończyło się spotkanie pomiędzy Gaz-System Pogonią Szczecin a Azotami Puławy. Na trybunach przy Twardowskiego zasiadł trener kadry Jacek Będzikowski.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski

Młodzi szermierze przywitali wchodzących na parkiet gospodarzy sobotniej rywalizacji. Pewną tradycją stało się już to, że w Szczecinie na mecze piłki ręcznej w męskim wydaniu zapraszani są coraz to inni goście-sportowcy, którzy swoimi pokazami uświetniają to widowisko.

Pierwsze 5. minut w wykonaniu podopiecznych Rafała Białego nie były zbyt dobre. Szczecinianie nie potrafili narzucić swojego stylu gry i po 4. minutach tablica świetlna pokazywała wynik 1:3. Co prawda kilka chwil później wyrównał Mateusz Zaremba, ale dalej lepsze wrażenie pozostawiali po sobie przyjezdni, którzy szybko odzyskali dwubramkowe prowadzenie. - Miałem nadzieję, że w pierwszych 15. minutach zagramy i rzucimy się tak jak na Zagłębie. Powiem uczciwie, że rzeczywiście się rzuciliśmy, ale popełnialiśmy bardzo dużo błędów w obronie. Łamaliśmy linię 3-2-1. Najważniejsze jest to, że z minus 4 zespół się podniósł - zauważył szkoleniowiec Gaz-System Pogoni.

Rzeczywiście, szybka gra kontrami puławian, dobra postawa w bramce Macieja Stęczniewskiego oraz przyzwoita skuteczność sprawiały, że goście w 22. i 27. minucie prowadzili już różnicą 4 trafień. Trudno przewidzieć jak zakończyłaby się pierwsza połowa, gdyby nie obroniony przez Szymona Ligarzewskiego rzut karny wykonywany przez Przemysława Krajewskiego na dwie minuty przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę. To wówczas nastąpił zryw szczecinian i trio Zydroń - Konitz - Zaremba ustaliło rezultat pierwszych 30 minut na 15:16.

Po wznowieniu gry zawody przebiegały bardzo podobnie jak w pierwszej fazie. Miejscowi gonili rywala, zbliżali się i ponownie tracili dystans. Sygnał drużynie dał wówczas Bartosz Konitz, który w drugiej połowie aż ośmiokrotnie trafiał do bramki Azotów. Największy aplauz publiczności wzbudziła jednak bramka Patryka Walczaka, który prawie z zerowego kąta wkrętką zdołał pokonać Stęczniewskiego. Od tego momentu gazownicy poczuli prawdziwy wiatr w żagle. Świetnie w bramce nadal grał też Ligarzewski, który bronił w niesamowitych wręcz sytuacjach, często będąc sam na sam z rywalem. Jego grę docenił nawet trener puławskiego klubu Marcin Kurowski. - Bardzo dobrze w bramce zagrał tego dnia Szymon Ligarzewski. On, od momentu wejścia na parkiet, praktycznie zamurował bramkę.

Między 47. a 52. minutą mecz się właściwie rozstrzygnął. Pięć goli z rzędu, z czego aż trzy Zydronia skutecznie zniechęciły rywala do podjęcia walki. - To co pokazaliśmy w drugiej połowie, to nawet juniorzy by tak nie zagrali, ale cóż. Trzeba z tego meczu wyciągnąć wnioski i starać się to poprawić - surowo ocenił Kurowski, dodając przy tym. - Graliśmy za bardzo w poprzek. Szczecin wyszedł trochę wyższą obroną. My, zamiast grać więcej jeden na jeden i atakować na bramkę zaczęliśmy podawać w poprzek. Proste błędy, Pogoń przechwyciła kilka piłek, zrobiło się 5 bramek różnicy, potem staraliśmy się to szybko odrobić, a to była woda na młyn.

Wygrana Pogoni oznacza awans do fazy play-off, natomiast dla rywala oznaczać może oddanie 3. lokaty na rzecz Stali Mielec.

Gaz-System Pogoń Szczecin - KS Azoty Puławy 37:29 (15:16)

Gaz-System Pogoń: Ligarzewski, Stojković - Bruna 6 (2/2), Wardziński 5
(1/2), Gierak, Krupa, Marković 3, Konitz 11, Zaremba 5, Zydroń 6 (0/2), Walczak 1.
Kary: 10 minut (Bruna, Gierak, Konitz, Zaremba, Walczak - po 2 minuty)
Karne: 3/6

KS Azoty: Sokołowski, Stęczniewski, Grzybowski - Ćwikliński 2, Zinchuk 1, Kus 4, Szyba 5, Przybylski 3, Masłowski 7 (2/2), Barzenkov, Krajewski 6 (2/3), Sobol, Jankowski 1.
Kary: 14 minut (Ćwikliński, Zinchuk, Szyba, Przybylski, Jankowski - po 2 minuty, Kus - 4 minuty)
Karne: 4/5

Liczby w nawiasie () przy nazwiskach oznaczają wykonywane rzuty karne przez danego zawodnika.

Widzów: 700.
Sędziowie: Bąk, Ciesielski (obaj z Zielonej Góry)

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

  • MarekLPU Zgłoś komentarz
    Niestety kolejny słaby mecz po stronie Azotów Puławy ...i jako kibic tego zespołu nie mam nic dla ich usprawiedliwienia. O ile pierwsza połowa była nasza o tyle w drugiej warunki dyktował
    Czytaj całość
    Szczecin. Kiepska gra w obronie to kolejny nasz problem od jakiegoś czasu do tego dużo straconych piłek i co ważne dużo wykluczeń ...za dużo a co za tym idzie stracone bramki w osłabieniu. Brakuje wg mnie jakiegoś pomysłu na gre w obronie i wyjście do przeciwnika. Z Mielcem tam natomiast gra szła łeb w łeb aż do ostatnich minut gdzie niestety doszło kilka straconych akcji + na złość dla nas dobra dyspozycja bramkarza Stali i było po meczu. Mam nadzieję że Kurowski postawi zespół do pionu. W prawdzie walka o 3 miejsce nadal się toczy i szanse są ale niestety nie przy takiej grze tym bardziej że przed nami Płock który musimy ograć myśląc o 3 cim miejscu...
    • KK pośmiewisko Zgłoś komentarz
      Co pokazał Sobol?
      • lolekop Zgłoś komentarz
        A mnie się wydaje, że w przypadku Gieraka problemem jest konieczność zmiany mentalności. W Nielbie gra opierała się w większości na tym zawodniku i był tam de facto niczym nie
        Czytaj całość
        ograniczony. Teraz jest gdzieś presja, że jak nie trafi raz drugi trzeci to zmiana, czego w Nielbie raczej nie było. To tylko moje spostrzeżenie. Jednak jest to perspektywiczny zawodnik, który prędzej czy później z pewnością się przełamie.
        • skejl Zgłoś komentarz
          Czytając "Pogoń wreszcie zaskoczyła" rozumiem "realizuje wreszcie pewne minimum, którego można by oczekiwać po składzie i budżecie, spokojnie się utrzyma", a nie "gra dobrze". Bo do
          Czytaj całość
          tego brakuje jeszcze stabilnej postawy i zwycięstw na wyjeździe. Mecz z Kwidzynem dużo powie.
          • nbd Zgłoś komentarz
            To Azoty sobie zafundowały fajną końcówkę - wygląda na to, że skończą na czwartym miejscu i w playoffach będą grali z Powenem. Szczerze mówiąc, to z taką grą Zabrze ich bez
            Czytaj całość
            problemów ogra i znów się skończą sny o potędze i o medalu.
            • GSPS Zgłoś komentarz
              Denerwuje mnie to bardzo, ale przypadkowi widzowie Pogoni wypowiadaja sie po 1 spotkaniu jaka druzyna jest. Pogon to byl sprawdzian, a moim zdaniem wypadali niesamowicie. Takie mecze pokazuja,
              Czytaj całość
              ze nie mozna z gory zakladac przegranej. A widze, ze wiekszosc potrafi tylko mowic, ze to przypadkowe szczescie, slabosc, zmeczenie przeciwnika, bzdury. Analizujac caly sezon Pogon sie rozegrala i licze na to, ze bedzie lepiej. A co do Gieraka, to chlopak jest mlody i zadnego kroku w tyl nie robi, a gdzie wielkie gwiazdy - Kuchczynski Jurasik ??
              • ZygaPuławy Zgłoś komentarz
                Azoty ten mecz przegrały na własne życzenie, tylko i wyłącznie. Jeśli ktoś widział mecz ze Stalą, to wie, że po raz drugi z rzędu ewidentnie taktyka w obronie była TRAGICZNA. Tak ze
                Czytaj całość
                Stalą, jak i z Pogonią, zupełna bierność co do podwyższania pod lewe rozegranie. Sobut i Konitz robią co chcą. O ile średnim usprawiedliwieniem jest brak Łyżwy, bo atak to i tak najmniejszy problem. O tyle brak Tylutkiego w obronie, okazał się na tyle decydujący, że pozbawił nas trzeciego miejsca. Choć nie rozumiem, jak może być tak, ze żaden inny zawodnik nie umie zrobic kroku do przodu pod zawodnika rywala, tylko klei się do szóstego metra...
                • wergo377 Zgłoś komentarz
                  Czy odpaliła tego nie powiem ale na pewno gra tysiac razy lepiej niz na początku sezonu. Świadczyć może o tym to że obok Vive i Wisły Szczecin zdobył najwiecej punktów w tym roku.
                  • Kibic_Szczecin Zgłoś komentarz
                    Szczecińska hala działa cuda!!Przede wszystkim świetny mecz Bartka. Azoty siadły na laurach, a w szczególności "kadrowa gwiazdeczka" Krajewski. Dostał powołanie do kadry i zupełnie
                    Czytaj całość
                    zmienił swoje zachowanie na parkiecie. Przykro mi to stwierdzić ale to już nie ten Krajewski co przed mistrzostwami.
                    • Radosław Werner Zgłoś komentarz
                      nareszcie odpalili, tak musialo byc
                      • kps Zgłoś komentarz
                        Rzeczywiście masz rację. Jakoś mi to umknęło, ale dobrze, że mnie naprowadziłeś hehehe :)
                        • fan-lub-ka Zgłoś komentarz
                          Brawo Pogoń teraz tylko pojechać z krzyżackimi najemnikami i będzie szóste miejsce!
                          • Groentje Zgłoś komentarz
                            To co wczoraj zagral Konitz przeciwko Azotom to finezja.Przechwyty,podania,obrona i ataak.Sam rozwalil trzecia druzyne ligi.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×