WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sukces naznaczony krwią bohatera - relacja z meczu PE Gwardia Opole - MKS Zagłębie Lubin

Opolanie pokonali Miedziowych 25:24, a Adam Malcher po raz kolejny bardzo mocno uprzykrzył życie swoim byłym kolegom. Golkiper zakończył spotkanie z bólem w kolanie i rozbitym łukiem brwiowym.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński

Zanim do głosu doszedł wspomniany 27-latek, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziów miała miejsce miła uroczystość, z innym bramkarzem w roli głównej. Działacze i kibice Gwardii oficjalnie pożegnali bowiem 45-letniego Sławomira Donosewicza. Popularny "Dziadek" otrzymał m.in. pamiątkowy puchar oraz specjalnie oprawioną koszulkę z numerem 16, który w opolskim zespole posiada od teraz status zastrzeżonego. 

Po efektownym pożegnaniu przyszedł już czas na rozpoczęcie obustronnej wymiany ciosów. W pierwszych fragmentach widowiska nie nastąpiło jednak żadne spięcie, lecz prawdziwa nawałnica przeprowadzona przez graczy Zagłębia. Po jedenastu minutach gry, goście wygrywali bowiem aż 8:2. Do tak udanego wejścia w mecz najmocniej przyczynił się Wojciech Gumiński, trafiając w tym czasie do siatki rywala aż pięć razy. Wobec szaleńczej ucieczki lubinian, nieco na dalszy plan zeszła akcja, w której problemy z kolanem zasygnalizował Malcher.


Uraz nie okazał się na tyle poważny, by uniemożliwić "Jogiemu" kontynuację występu. Z każdą minutą trwania zawodów, golkiper z Opola wskakiwał na coraz wyższe obroty. Prawdziwe odrodzenie Gwardii rozpoczęło się po upływie kwadransa. Poza doskonałą postawą Malchera, dużo problemów podopiecznym Jerzego Szafrańca sprawiło indywidualne krycie Mikołaja Szymyślika.

Od momentu zmiany obrony przez gospodarzy, przyjezdni mieli ogromne kłopoty z wypracowaniem sobie czystej pozycji rzutowej. Dość wspomnieć, że niemal przez ostatnie dwadzieścia minut pierwszej połowy Zagłębie zdobyło tylko dwa gole. Opolanie zaś ocknęli się na dobre, a liczne trafienia tercetu skrzydłowych Wojciech Knop - Paweł Prokop - Paweł Swat wyprowadziły ich, tuż przed zejściem do szatni, na prowadzenie 12:10.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Druga część meczu przebiegła według scenariusza doskonale znanego wszystkim fanom drużyny z Opola. Wszystko układało się po myśli ulubieńców jedynie pierwszych pięć minut. Później, już nie po raz pierwszy w sezonie, gwardziści kompletnie pogubili się w ataku pozycyjnym. Miedziowi stopniowo odrabiali straty, choć ciągle mieli duże trudności z oszukaniem Malchera. Aż do sytuacji z 40. minuty ...

Wówczas to golkiper beniaminka doznał kontuzji łuku brwiowego podczas ofiarnej próbny zatrzymania piłki, zmierzającej do siatki po rzucie karnym, wykonywanym przez Gumińskiego. Krwawiący bohater został zmuszony do opuszczenia parkietu, a w jego miejsce zameldował się Vladimir Bozić. Chorwat spisywał się jednak dużo słabiej, więc już po chwili Zagłębie prowadziło 16:15, zagrażając opolanom niemal z każdej możliwej strefy.

Czas wzięty na kwadrans przed końcem przez Tadeusza Jednoroga pomógł miejscowym w odzyskaniu przyzwoitej jakości w ofensywie. Ciężar gry na swoje barki wzięli Jakub Płócienniczak i Filip Scepanović. Polsko-serbski duet aż sześciokrotniekrotnie znalazł receptę na pokonanie dobrze spisującego się między słupkami Bartosza Dudka, i na pięć minut przed końcem minimalną inicjatywę ponownie posiadała Gwardia (22:21).

Na decydujące akcje do bramki gospodarzy wrócił Malcher, opatrzony wcześniej dokładnie przez sztab medyczny. Ta decyzja okazała się "strzałem w dziesiątkę", ponieważ "Jogi" zanotował trzy arcyważne parady, broniąc m.in. rzut Bartosza Starzyńskiego na trzy sekundy przed końcem. Pół minuty wcześniej, gola przesądzającego o triumfie gwardzistów rzucił Michał Drej.

Do zakończenia zmagań w fazie play-out pozostała jedna kolejka. Pewne utrzymania Zagłębie podejmie w niej już zdegradowany KPR Legionowo. Z kolei Gwardia powalczy w bezpośrednim, wyjazdowym starciu o 10. miejsce, dające prawo gry w barażach o utrzymanie, z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Opolanom do uniknięcia bezpośredniego spadku wystarcza remis.

PE Gwardia Opole - MKS Zagłębie Lubin 25:24 (12:10)

Gwardia: Malcher, Romatowski, Bozić - Scepanović 5, Knop 4, Lasoń 4, Prokop 4/2, Płócienniczak 3, Swat 3, Drej 2, Garbacz, Szolc, Śmieszek, Vukcević, Zeljić
Karne: 2/3
Kary: 6 min.

Zagłębie: Dudek, Kubiszewski - Gumiński 8/4, Stankiewicz 4, Rosiek 3, Bartczak 2, Przybylski 2, Starzyński 2, Szymyślik 2, Marciniak 1, Kulenović, Kużdeba, Paluch, Wolski
Karne: 4/4
Kary: 8 min.

Kary: Gwardia - 6 min. (Garbacz, Płócienniczak, Scepanović - po 2 min.); Zagłębie - 8 min. (Paluch - 4 min., Gumiński, Przybylski - po 2 min.)

Sędziowie: Jacek Moskalczyk, Marcin Pazdro (Mielec).

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Jakim wynikiem zakończy się mecz Piotrkowianin Piotrków Trybunalski - PE Gwardia Opole?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (20):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • daru10 0
    Swietna gra Gwardi Opole , ale najwieksze podziekowanie dla Adaś , Adaś barwo brawo brawo , Adas zasługuje na wielkie brawa od kibiców i zarzadu Gwardii Opole , Wielki gracz , wielki człowiek , wielki mistrz , po ładnych występach w tym sezonie , pewnie nie jeden zespół uciera sobie teraz rece zeby miec w swoich klubach tak swietnego gracza jak adaś , było widac na meczu ze przyjechało troche poszukiwaczy talentów , nie bądzmy zli jak adas odejdzie do innego klubu , zrobił dla Gwardii bardzo wiele , wiec prosze o kibicow opole , ze jezeli adas odejdzie do innego zespołu nie bądzcie zli , nalezy mu sie to , adas Wielkie i to bardzo wielkie gratulacje . Powodzenia
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • -GO- 0
    w takim meczu powinna zadecydować forma dnia wszystkich jego uczestników, łącznie z trenerami, całym sztabem i facetami w czerni
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Radosław Dubik 0
    Powiem jeszcze tak , zawodnicy mający ważne kontrakty w klubie i znający jego (klubu ) sytuację finansową , mogą chcieć spadku ponieważ wtedy łatwiej będzie rozwiązać kontrakty ( argument rozwoju kariery w SL :-) ) , a może juz mają propozycje z innych klubów i spadek jest im na rękę..???
    Rococo [Komentarz usunięty przez użytkownika]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×