WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Adam Malcher dwukrotnie pogrążył byłego pracodawcę

Bramkarz PE Gwardii Opole był absolutnym bohaterem obu pojedynków przeciwko Zagłębiu Lubin w fazie play-out, wygranych przez jego zespół 26:24 i 25:24.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński

- Nie mogliśmy sobie poradzić z bardzo dobrze broniącym Adamem Malcherem. Patryk Małecki miał pięćdziesiąt dwa procent skuteczności, a tymczasem my przegrywaliśmy do przerwy siedmioma bramkami - powiedział po zakończeniu meczu w Lubinie trener Miedziowych, Jerzy Szafraniec. Tamto spotkanie zawierało w sobie wiele dramaturgii. Gwardia prowadziła w nim bowiem już nawet dziesięcioma golami, lecz na niecałe trzy minuty przed końcem zawodów, na tablicy świetlnej widniał remis 24:24. Wówczas jednak dwoma paradami przypomniał o sobie nikt inny jak "Jogi", a kolejne dwie bramki dorzucone przez gwardzistów pozwoliły im na wyszarpanie zwycięstwa.


Scenariusz sobotniego spotkania w Opolu (25:24) był pod paroma względami podobny. Po raz kolejny walka o triumf toczyła się do ostatnich sekund, znowu także pierwszoplanową rolę odegrał Malcher, który reprezentował barwy Zagłębia w latach 2005-2013. - Znam zawodników Zagłębia, oni znają mnie i tak się bawimy w kotka i myszkę - wyjaśnił, z uśmiechem na ustach, golkiper i dodał: - Cieszymy się ze zwycięstwa, ale nie możemy go za długo świętować. W piątek czeka nas bowiem jeszcze większy krok do wykonania - walka o dwa punkty w Piotrkowie Trybunalskim. Przez cały tydzień będziemy ciężko trenować pod ten mecz. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko utrzymać się w lidze.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

- Malcher zawsze należał do wyróżniających się, nietuzinkowych bramkarzy, znających swoje rzemiosło i posiadających doświadczenie, pomimo niezbyt leciwego wieku. Były bramkarz reprezentacji nie może puszczać wielu piłek. Uczulałem swoich zawodników, że Adam należy do graczy pilnujących pewnych kanonów i określonych miejsc w bramce, będących jego domeną. Tak też się stało. W Lubinie obronił dwa ostatnie nasze rzuty w krótki róg, w Opolu uczynił podobnie w decydującej akcji - wyjaśnił Szafraniec.

Malcher zakończył spotkanie mocno poobijany, z rozbitym łukiem brwiowym i dyskomfortem w kolanie. Dużo bardziej niepokojąca jest informacja o drugim z urazów, ponieważ sam zawodnik wypowiadał się o nim z widoczną obawą. Ewentualna jego absencja w najważniejszym dotąd meczu sezonu dla Gwardii byłaby dla ekipy z Opola bardzo bolesnym ciosem.

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Najlepszym bramkarzem PE Gwardii Opole jest:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • peeterdream30 0
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • peeterdream30 0
    dokładnie !
    Cuebec Szacunek dla Adasia. Nie dość, że z Zagłębiem bronił sytuacje czasami niemożliwe, to jeszcze w końcówce meczu wrócił z kontuzją kolana i rozciętym łukiem brwiowym i uratował zwycięstwo. Liczymy na powtórkę w Piotrkowie!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • into the vortex 0
    Napisz do Romana Kołtonia. Polsat to dno, tylu było przerażonych, że NC+ przejmuje ligę mistrzów, ale sorry jakość i ilość transmisji jaką proponuje Polsat jest żenująca.
    Radosław Dubik To niech go pokażą bez HD a transmisję puszczą nawet na Polsat News...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×