Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zwycięska inauguracja mistrzów Polski - relacja z meczu Kadetten Schaffhausen - Vive Tauron Kielce

Od zwycięstwa rozpoczęli zmagania w elitarnej Lidze Mistrzów szczypiorniści Vive Tauron Kielce. Podopieczni Talanta Dujszebajewa pokonali na wyjeździe szwajcarskie Kadetten Schaffhausen 33:28.
Łukasz Wojtczak
Łukasz Wojtczak

Kielczanie byli zdecydowanymi faworytami konfrontacji z mistrzem Szwajcarii i już przed meczem stanowczo zapowiadali, że liczy się dla nich tylko zwycięstwo. Oba zespoły doskonale zdawały sobie jednak sprawę jak ważna jest inauguracja rozgrywek Champions League. Gospodarze, którzy w tym roku celują w TOP 16 również wierzyli w możliwość pokonania drużyny Talanta Dujszebajewa. - Vive prezentuje światowy poziom, ale dla nas kluczowe są mecze u siebie - mówił prezes Kadetten, Giorgi Behr.

Pojedynek znacznie lepiej rozpoczęli miejscowi, którzy po niespełna 5 minutach prowadzili już 3:0. Kielczanie słabo radzili sobie w ofensywie i dopiero Ivan Cupić po rzucie karnym zerwał przysłowiową pajęczynę z siatki Szwajcarów. Mistrzowie Polski notowali dużo strat, grali chaotycznie i popełniali momentami szkolne błędy. W obronie Vive zostawiało rywalom zbyt wiele swobody i wynik udawało się "trzymać" tylko dzięki skuteczności Cupicia. W 10. minucie Kadetten prowadziło 6:3, ale goście stopniowo zaczęli odzyskiwać kontrolę nad meczem. Dwie minuty później gola kontaktowego zdobył w końcu Zeljko Musa (6:5). Kielczanie nie poszli jednak za ciosem, wręcz przeciwnie, to gospodarzom ponownie udało się zbudować skromną przewagę, wykorzystując niefrasobliwość rywali. Duża w tym zasługa bramkarza Kadetten, Nikoli Portnera.


Dopiero w 20. minucie, wykorzystując grę w przewadze, Uros Zorman doprowadził do pierwszego remisu (9:9). Chwilę później po skutecznym kontrataku prowadzenie kielczanom dał  Tobias Reichmann. Kiedy bliźniaczą akcję golem zakończył również Krzysztof Lijewski, trener Szwajcarów poprosił o czas, następnie postanowił wycofać bramkarza i wpuścił siódmego zawodnika w pole gry. Przyniosło to zaskakujące efekty, bo w 23. minucie na tablicy świetlnej ponownie był remis (11:11). Do końca pierwszej połowy na parkiecie trwała wyrównana walka, ale nieco więcej zimnej krwi zachowali kielczanie. Gol do "szatni" Michała Jureckiego zapewnił polskiemu zespołowi jednobramkowe prowadzenie (14:15).

Nie chcąc doprowadzać do nerwowej końcówki, mistrzowie Polski jako faworyci, musieli w drugiej odsłonie zacząć szybko budować przewagę. Podopieczni Talanta Dujszebajewa nieźle radzili sobie w ataku, ale obrona wciąż nie funkcjonowała idealnie. Największe kłopoty kielczanie mieli z upilnowaniem obrotowego Antona Manssona. W 40. minucie Vive prowadziło tylko 19:18, a kiedy żółto-biało-niebiescy dorzucili jeszcze dwa trafienia, trener Markus Baur ponownie poprosił o czas. Vive nie potrafiło jednak postawić kropki nad "i". Na parkiecie z obu stron było mnóstwo chaosu i niedokładności. W tym momencie ciężar zdobywania bramek starał się brać na siebie Denis Buntić.

Na kwadrans przed końcem, po trafieniu z linii siódmego metra Cupicia, mistrzowie Polski po raz pierwszy uzyskali cztery bramki zapasu (19:23). Chwilę później z dystansu gola dorzucił Karol Bielecki i przewaga kielczan zaczęła wyraźnie wzrastać. Był to jak się okazało przełomowy moment spotkania. Szwajcarzy nie byli już w stanie dotrzymać kroku gościom, zwłaszcza że trener Vive zaczął mocno rotować składem. W poczynaniach gospodarzy coraz bardziej widoczne było zdenerwowanie. W 50. minucie przewaga mistrzów Polski wzrosła do sześciu goli (21:27) i pojedynek był praktycznie rozstrzygnięty. Kielczanie wykorzystali swój największy atut - szeroką i wyrównaną ławkę rezerwowych. Ostatecznie Vive pokonało Kadetten Schaffhausen 33:28.

Kadetten Schaffhausen - Vive Tauron Kielce 28:33 (14:15)

Kadetten: Portner, Puljezevic, Maier - Cvijetić 2, Doborac 1, Geisser 1, Graubner 1, Jurca 2, Kuttel 6, Liniger 7/2, Mamic 1, Mansson 5, Meister, Pendic 1, Richwien 1.
Kary: 10 min.
Karne: 2/2

Vive: Sego, Szmal - Grabarczyk, Jurecki 4, Tkaczyk 1, Reichmann 3, Chrapkowski, Aquinagalde 1, Bielecki 4, Jachlewski 1, Strlek 2, Lijewski 3, Buntić 6/2, Musa 1, Zorman 3, Cupić 4/2.
Kary: 4 min.
Karne: 4/6

Kary: Kadetten - 10 min. (Grauber, Doborac, Mamić po 2 min., Mansson 4 min.); Vive 6 min. (Aquinagalde, Musa i Bielecki po 2 min.).

Sędziowie: Oscar Lopez i Angel Ramirez (Hiszpania).

Liga Mistrzów gr. D

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Dinamo Bukareszt 10 7 0 3 293:280 14
2 Orlen Wisła Płock 10 7 0 3 278:250 14
3 Elverum Handball 10 6 1 3 278:272 13
4 Abanca Ademar Leon 10 5 2 3 252:251 12
5 Riihimaeki Cocks 10 2 2 6 246:269 6
6 Wacker Thun 10 0 1 9 268:293 1

Najlepszym zawodnikiem Vive Tauron Kielce w pojedynku z Kadetten Schaffhausen był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (49):

  • Maxi-102 Zgłoś komentarz
    Im więcej Cię czytam złoty tym bardziej wiem ze o piłce recznej masz pojęcie mniej niz zero....
    • Czar Zgłoś komentarz
      Po za tym takie zmiany dają szanse gry wszystkim zawodnikom i mogą oni wtedy strać się pokazać z jak najlepszej strony i nikt nie czuje się pominięty. No i jeszcze trochę dezorientują
      Czytaj całość
      przeciwników - to tak jakby grali z dwoma drużynami xD.
      • V-icek Zgłoś komentarz
        Nie zauważyliście że Talant zmienia wszystkich zawodników (oprócz bramkarza) co 15 minut tylko w meczach ze słabszymi druzynami.W spotkaniach z mocnymi zespołami wygląda to zupełnie
        Czytaj całość
        inaczej. Przecież on nie jest głupi żeby zdejmować zawodnika któremu idzie gra.Już z Węgrami tylu zmian na pewno nie będzie.
        • skejd Zgłoś komentarz
          Jest początek sezonu, zawodnicy nie są jeszcze w najwyższej formie, więc Talant daje pograć wszystkim zawodnikom. Dodatkowo rywal z dużo niższej półki i wiadomo było że prędzej czy
          Czytaj całość
          później Vive odskoczy. W ubiegłym sezonie w ważnych meczach nie stosował tych zmian co 15 minut i myślę że teraz też ich wkrótce zaprzestanie. A co do tej zagrywki Kadetów z wycofaniem bramkarza - myślę że ma to sens, pod warunkiem że gra się na dwóch kołowych, a nie czterech rozgrywających. W drugiej linii mieli już bardzo ciasno i przez to gubili się w rozegraniu piłki, a na kole ten dodatkowy gracz zawsze może trochę rozpychać defensywę ułatwiając zadanie rozgrywającym. No i taki zawodnik nie powinien grać do samego końca akcji, tylko chwilkę wcześniej zbiegać do linii, bo parę razy była pusta bramka, albo stawać w niej musiał zawodnik z pola.
          • rakziel Zgłoś komentarz
            Możecie się ze mną nie zgadzać ale uważam że Wenta miał lepszy pomysł na grę Vive. W obronie gra była o niebo lepsza a w ataku pozycyjnym i w kontrze bardziej widowiskowa. Eksperymenty
            Czytaj całość
            Talanta zanudzają grę Vive.Ten hiszpański styl mnie nie przekonuje. Ale co by nie powiedzieć to jakość i ilość zawodników na rozegraniach jest ogromną siłą Vive.
            • hbll Zgłoś komentarz
              Wynik lepszy niż gra. Ważne jest zwycięstwo, które nie było zagrożone. Ale jednak VIVE zagrało z Kadetten tak, jakby grali z rywalem z naszej ligi - niespecjalnie skoncentrowani,
              Czytaj całość
              nieszczególnie zmotywowani. Z silniejszym rywalem (już za tydzień Szeged) trzeba jednak wejść na poziom wyżej. Ta pierwsza siódemka, która zaczęła, wypadła jednak słabiej od tej drugiej. Tym, którzy rozpoczęli wynik trzymał świetnie broniący Sego. Wyróżniał się jeszcze Buntić, który chyba w polu był najlepszym graczem VIVE. Z jednej strony ta taktyka Talanta ze zmianami składu po 15 min jest ciekawa i na pewno męczy rywali. Z drugiej jednak to ryzyko, bo cała zmieniona "6" zazwyczaj potrzebuje chwilę, żeby złapać rytm. A przy tym nawet jeśli w składzie ma się 24 równych graczy, to zawsze jedni będą lepsi od drugich. Moim zdaniem Talant z taką taktyką gra trochę "va banque" - może ona dać wielkie sukcesu, ale jest też ryzykowna.
              • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                Jednym zdaniem.....szału nie było i d..y nie urwało....słaby mecz słabych drużyn....
                • Jagodzianka Zgłoś komentarz
                  Jedynym wymogiem była wygrana, styl pozostaje bez znaczenia. Dobra robota. A szwajcarskie mistrze i tak będą chłopcami do bicia.
                  • shmon Zgłoś komentarz
                    Musa miał "dwójkę"...
                    • KATAR Zgłoś komentarz
                      Ja mam prośbę do tu piszących, żebyście poszli na mecz swojej drużyny i poczuli atmosferę meczu. Uwierzcie mi nie pisalibyście takich głupich wypocin na rywala. Myślę że to było by
                      Czytaj całość
                      lekarstwem na waszą głupotę.
                      • Barrock Zgłoś komentarz
                        Nie jestem żadnym broń Boże ekspertem, ale: FAKT nr 1 : Wstyd by był jakby ich Vive NIE pokonało FAKT 2: Styl był momentami co najmniej średni. Pozdrawiam, bez hejtu :)
                        • Cameleon Zgłoś komentarz
                          ilu bylo kibicow Galacticos na wyjezdzie ???? ZERO !!! HAHAHA
                          • Cameleon Zgłoś komentarz
                            gdyby nie te kary to Vive by poleglo jak na galacticos to slabo to wyglada
                            Zobacz więcej komentarzy (36)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×