Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wybrzeże powalczyło z Vive. Trenerzy zadowoleni z postawy swoich drużyn

Zawodnicy Vive Tauronu Kielce wymęczyli zwycięstwo z Wybrzeżem Gdańsk. Pomimo tego, trener Talant Dujszebajew był zadowolony z występu swojej drużyny. Pochwał nie szczędził też Damian Wleklak.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka

Kielczanie do meczu z beniaminkiem PGNiG Superligi, Wybrzeżem Gdańsk przystąpili zaledwie kilkadziesiąt godzin po spotkaniu, w którym rozgromili wicemistrza kraju, Orlen Wisłę Płock. Dodatkowo w szeregach żółto-biało-niebieskich zabrakło aż pięciu zawodników. Zmęczenie wyczerpującym meczem oraz znaczne osłabienia kadrowe pozwalały przypuszczać, że świąteczny wieczór w Hali Legionów może przynieść sporo emocji. Młodzi zawodnicy gdańskiego Wybrzeża nie zawiedli i ambitnie postawili się utytułowanym przeciwnikom.


- Wydaje mi się, że dzisiaj zagraliśmy naprawdę dobrą piłkę ręczną. Różnica oczywiście była, przynajmniej w fizyce, ale staraliśmy się to nadrobić walką. Myślę, że moi zawodnicy zostawili dzisiaj na parkiecie dużo zdrowia, pokazali na boisku charakter i starali się nawiązać równą walkę. Naszym zamiarem było zmuszenie przeciwników do jak najlepszej gry, bo wiemy, jaki wysoki poziom prezentują - skomentował spotkanie trener zawodników z Pomorza, Damian Wleklak.

Mistrzowie Polski przyzwyczaili swoich kibiców do wysokich wygranych, szczególnie w meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami, którzy okupują dolną strefę tabeli. Mimo ewidentnie słabszej postawy swoich podopiecznych w spotkaniu z beniaminkiem, trener Talant Dujszebajew nie ukrywał, że jest zadowolony ze swojej drużyny i winę za złe przygotowanie do meczu ponosi on sam.

- Chciałbym podziękować wszystkim kibicom i zawodnikom. Kibicom za to, że bardzo pomagali nam dzisiaj z trybun, a zawodnikom, którzy mimo wielkiego zmęczenia, dali dzisiaj radę. W ciągu czterdziestu ośmiu godzin rozegraliśmy dwa spotkania, trochę czasu spędziliśmy w autokarze. Dużo dzisiaj moich błędów, bo nie przygotowałem tego meczu, wczoraj tylko trochę patrzyliśmy na wideo, ale podeszliśmy do tego spotkania bez treningów, bez przygotowań. Dlatego też jestem bardzo zadowolony z moich zawodników, oczywiście chciałbym żeby lepiej grali, ale najważniejsze są dwa punkty. Dzisiaj wypadł nam Uros Zorman, ponownie mamy problemy z nogą Tomka Rosińskiego, więc to dla nas ciężka sytuacja. Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa - powiedział po zakończeniu spotkania szkoleniowiec zespołu z województwa świętokrzyskiego.

Mimo że gdańszczanie zajmują ostatnie miejsce w tabeli i wydawałoby się, że nie mają szans w starciu z potentatem ligi, bardzo dobrze poradzili sobie przeciwko doświadczonym rywalom. - Chcieliśmy się zmierzyć z takim zespołem. Vive przez to, że gra dużo zarówno w Lidze Mistrzów, jak i w rodzimych rozgrywkach ma pewne wahania formy, odzywa się też zmęczenie. Do każdego meczu podchodzimy z nadzieją i chcemy zdobyć dwa punkty, tak samo było dzisiaj. Wiadomo jednak, że tutaj trudno coś ugrać, dzisiaj nam nie wyszło - powiedział Wleklak.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • pokorny Zgłoś komentarz
    Vive miało 48 godzin po meczu wygranym 12 bramkami, Wybrzeże miało 72 godziny po remisowym meczu ze Śląskiem także zmęczenie było po obu stronach, a jak w 58 min. było 24-22 i Wybrzeże
    Czytaj całość
    miało piłkę na jedną bramkę to nie wyglądało to jak pod kontrolą. Brawa dla chłopaków z Wybrzeża i nie deprecjonujcie ich dobrej postawy pisząc jak to bardzo Vive odpuściło i jakie było zmęczone.
    • grolo Zgłoś komentarz
      Nie Wisła a Wybrzeże postawiło się mistrzowi, brawo Damian
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×