Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PZP: Awans mistrza Polski po thrillerze! - relacja z meczu MKS Selgros Lublin - Randers HK

W meczu rewanżowym 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów, mistrz Polski, MKS Selgros Lublin, po trudnym spotkaniu obronił zaliczkę w rywalizacji z Randers HK i awansował do kolejnej rundy.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński

W pierwszym spotkaniu w Danii lublinianki pokonały szczypiornistki z Randers 27:18 i ich celem była obrona tej dziewięcio-bramkowej zaliczki. Ten dobry wynik sprawił, że w Hali Globus stawiła się duża liczba lubelskich kibiców.


Zawodniczki z Lublina nie zamierzały się tylko skupiać się na defensywie, lecz od początku rzuciły się do ataku, dzięki czemu w 10. minucie wypracowały sobie dwa gole przewagi (6:4). Wtedy to na ławkę za przewinienia zostały odesłane Marta Gęga i Dorota Małek, jednakże za sprawą wspaniałej akcji indywidualnej w wykonaniu Małgorzaty Roli ekipa z Koziego Grodu potrafiła trafić do bramki rywalek w podwójnym osłabieniu!

Miejscowy zespół starał się kontrolować boiskowe wydarzenia, a dość dobrze na prawym skrzydle i w kontrataku radziła sobie Jessica Quintino (10:8 w 18. minucie). Od tej chwili podopieczne Sabina Włodek zaczęły mieć problemy ze skutecznością w ofensywie, co skrzętnie wykorzystały przyjezdne, które w 22. minucie po raz pierwszy wyszły na prowadzenie 11:10. Umiejętnie poczynaniami HK kierowała Johanna Westberg i duńska drużyna odskoczyła swoim przeciwniczkom na dwie bramki (10:12). Już do końca I połowy nic się nie zmieniło i obydwie ekipy schodziły do szatni przy rezultacie 15:13 dla Randers HK.

MKS wciąż nie radził sobie zbyt dobrze w ataku pozycyjnym, często tracąc piłkę, co było wodą na młyn dla walczących o odrobienie strat z 1. potyczki gości (13:18 w 33. minucie). Podopieczne Inge Christensena były na fali i kontrowały raz za razem, a na domiar złego w 40. minucie czerwoną kartkę w wyniku gradacji kar otrzymała Gęga (15:22). Cztery minuty później drużyna ze Skandynawii zniwelowała wszystkie uszczerbki z pierwszego meczu i wszystko miało się rozpocząć od nowa (15:24).

Mistrzynie Polski zaczęły się przebudzać z letargu z początkiem ostatniego kwadransa i w końcu wykorzystywały swoje dogodne sytuacje w ataku (18:24 w 48. minucie). Na parkiecie było sporo zamieszania w szeregach zespołów z Polski i Danii, zaś sporo szczęścia miał Selgros Lublin, że dalej w 54. minucie utrzymywał zaliczkę z I konfrontacji (20:27). Na 1 minutę i 20 sekund przed końcem ważne trafienie zaliczyła Alesia Mihdaliova (21:27) i stało się jasne, że zawodniczki z Lubelszczyzny awansują do ćwierćfinału Pucharu Zdobywców Pucharów. Ostatecznie HK triumfował 29:21, ale to było za mało, żeby Dunki zagrały w 1/4 PZP.

MKS Selgros Lublin - Randers HK 21:29 (13:15)

MKS Selgros: Dzhukeva, Baranowska - Quintino 4, Mihdaliova 2, Małek 3, Rola 2, Repelewska 1, Gęga 6, Drabik 3, Skrzyniarz, Nestsiaruk, Szarawaga, Nocuń, Kozimur.
Karne: 1/3.
Kary: 14 min. (Gęga - 6 min., Małek - 2 min., Drabik - 2 min., Skrzyniarz - 2 min., Rola - 2 min.).

Randers: Vojcić, Lundsby - Westberg 9, Gosse 7, Hojlund 1, Jonsdottir 1, Andersen 3, Johansen, Cuardado Dehesa 1, Heindahl 1, Schumacher, Christiansen, Dragenberg, Svangaard, Wallen 6.
Karne: 3/3.
Kary: 4 min. (Johansen - 2 min., Heindahl - 2 min.).

Czerwona kartka: Marta Gęga - 40 minuta (gradacja kar).

Sędziowały: Katalin Pech i Maria Vagvolgyi (Węgry).
Widzów: 2 500.

Pierwszy mecz: 27:18. Awans: MKS Selgros Lublin.

Która zawodniczka lubelskiego zespołu była najlepsza w meczu MKS Selgros Lublin - Randers HK?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (32)
  • JIIIS Zgłoś komentarz
    Co prawda to prawda - w 1/4 finalu jestemy My. Za pare lat nikt nie bedzie pamietal stylu, łiczyc sie bedzie fakt awansu :)
    • GrzesiekLBN Zgłoś komentarz
      monti: Pytasz o mój optymizm? Fakty są takie: mamy 1/4 finału PZP, zdecydowanego lidera w lidze, gramy w PP, w LM liczyliśmy się w walce o awans do ostatniej kolejki. Trochę przesadzamy z
      Czytaj całość
      tym wiadrem pomyj na dziewczyny po, jakby nie patrzeć, WYELIMINOWANIU BARDZO MOCNEJ DRUŻYNY Z BARDZO MOCNEJ LIGI. Gdyby te mecze odbyły się w odwrotnej kolejności ochom i achom nie byłoby końca. Wiem, że te 17 tytułów rozpieszcza ale nie może być tak, że po każdej porażce, choćby to był Larvik czy samo Gyor połowa osób domaga się zwolnienia trenerki czy wyrzucenia połowy składu. Gra się tak jak przeciwnik pozwala, czasem wyjdzie lepszy a czasem gorszy mecz (zwłaszcza u kobiet) ale liczy się końcowy rezultat. To nie jazda figurowa na lodzie. Brawa dla Dunek za walkę ale w dwumeczu okazały się... uwaga... tak... GORSZE (!!!) od naszego MKS.
      • monti Zgłoś komentarz
        Zastanawiam się dla kogo były te brawa po meczu- myślę że dla dunek, bo nasze powinny jak najszybciej wiać do szatni i tam strzelić sobie baranka o ścianę. Ty Grzesiek LBN zawsze
        Czytaj całość
        bierzesz chłopie wszystko w ciemno. Zazdroszczę Ci optymizmu, bo ja nie wyobrażałem sobie, że będę świadkiem takiej kichy. To jest olewanie nas kibiców. Cytując klkasyka poczułem się tym meczem obrzygany. Ciekawe jak będą tłumaczyły ten koszmarny występ- zapewne jak zwykle śmiesznie.
        • JIIIS Zgłoś komentarz
          Jedyne co moge napisac po meczu - Brawo kibice !! Kolejny raz zaprezentowaliscie/smy sie lepiej niz panie na parkiecie !
          • zbyszeklbn Zgłoś komentarz
            Krytyka jest uzasadniona,tak grać nie wypada,odchodzą kibice. Prawdą jest że w pierwszym kwadransie oglądaliśmy koncert w Waszym wykonaniu, gra na najwyższym światowym poziomie. Nagle
            Czytaj całość
            opuścił Was rozum to już drugi raz. Większość z Was ma ukończone studia a wykształcenie zobowiązuje. Pani trener zawodniczki które nie mogą zasmakować gry, niech Pani odeśle do drugiej drużyny,bo z Pani powodu utracą swoje kariery sportowe a to były talenty.Pani trener niech Pani uruchomi myślenie albo zrezygnuje.
            • Observator Zgłoś komentarz
              Kobieta zmienną jest - ale żeby aż tak (+9;-8) ! Prawie 2,5tys. świetnie dopingujących Kibiców nie zasłużyło na takie widowisko (nie mylić z emocjami) - amatorszczyzna ! Ale co mają
              Czytaj całość
              powiedzieć Zawodniczki i Kibice z Danii - do pełni szczęścia zabrakło im aż/i tylko 1 bramki ?! Ze stylu dzisiejszej porażki powinny zostać wyciągnięte wnioski - i to przez wszystkich: Trenerki, Zawodniczki i Działaczy ! Nawet po zakończonym meczu nie cieszył się NIKT !
              • GrzesiekLBN Zgłoś komentarz
                Zagraliśmy słabo - fakt, ale wyeliminowaliśmy mocny Randers. Przed meczami każdy brałby taki wynik w ciemno. Mając dość pięknych porażek, cieszę się z w wyniku. Inna rzecz, że
                Czytaj całość
                trzeba wyciągać wnioski. Błąd ewidentny z pozostawianiem w obronie Gęgi majacej 2x2min. To nasza jedyna opcja w ataku - zbyt duże ryzyko, które już w 40 min się zrealizowało. Rozegranie ostatnich minut: Dorota (najbardziej doświadczona) powoduje w 2 ostatnich akcjach 2 kontry po których tracimy bramki. Akcje należało tak zakończyć aby przeciwnik miał co najwyżej atak pozycyjny a nie kontrę i bramkę w kila sekund. Całkowity brak podjęcia ryzyka (atak pozycyjny i tak nam nie wychodził) rzutem z własnej połowy przez m.in. Kati: były conajmniej 3 sytuacje gdzie był czas, miejsce, opanowane piłka (Dunki nie zdążyły zmienić bramkarki) na oddanie rzutu bez możliwości zablokowania (albo trafi się w bramkę albo nie). Warto próbować bo trafiając raz czy dwa, Dunki zaprzestałyby tego manewru. Można było spróbować dać kilka minut Kasi Kozimur w ataku.
                • jtd Zgłoś komentarz
                  Czyżby p.Duran mimo odejścia 2 tygodnie temu z Pogoni miała jednak znowu okazję spotkać się w Lublinie z kibicami, oczywiście pod warunkiem wylosowania we wtorek przez MKS jej drużyny
                  Czytaj całość
                  tj. Blomberg-Lippe. Szansa-jakieś 25%.
                  • monti Zgłoś komentarz
                    Nie ma takiej zaliczki której nasze lale nie byłyby w stanie rozp...ć. Tyle, że dunki nie chciały wygrać tego meczu. Dziękujemy wam Randers, że uchroniłyście nasze mimozy od blamażu
                    Czytaj całość
                    i beki na całą Polskę. Wyszły na lajcik, a o mały włos (gdyby dunki tak nie partaczyły) nie dostały batów. Wstyd i żenada. To nie była gra to był dramat. Jak można opierać grę na jednej Marcie? Dostała czerwo i na boisku baranina. Krista, musisz brać coś mocniejszego skoro melisa nie wystarcza. Tak roztrzęsione i robiące idiotyczne błędy nie są nawet dziewczynki ze szkółki. Tragedia. Nie wiem z czego ktoś tam się cieszy. Wielka ta drużyna,która przyjeżdża z wiarą na wydawałoby się z góry przesądzony mecz, i odrabia 9 (dziewięć)!!!!!!!!!bramek straty. A jak nazwać nasze laski...
                    • endriu122 Zgłoś komentarz
                      Ważny jest awans i tyle,brawo dziewczyny,gratki.
                      • Montana Zgłoś komentarz
                        Kiepski mecz w naszym wykonaniu.Zwłaszcza pierwsza część drugiej połowy,Trenerki nie potrafiły wstrząsnąć zespołem,który zgłupiał w tym okresie.Trzeba też przyznać że
                        Czytaj całość
                        sędziowanie było pod Dunki.Ale nie jest to wytłumaczenie naszej dzisiejszej dyspozycji.Bardzo słaba gra Kristy,nie wiem dlaczego była tak długo na parkiecie.Uważam że dzisiaj,była słaba dyspozycja dnia naszego zespołu,bo grać przecież potrafią,choćby tak ,jak tydzień temu.Nie wolno też zapominać z kim się dzisiaj mierzyliśmy,zespół który w 2012 roku zdobył mistrzostwo Danii.Dużym plusem był dzisiaj doping,cała hala włączyła się w kibicowanie gdy nie szło,to największy pozytyw tego meczu,oprócz oczywiście awansu do ćwierćfinału.Mam nadzieję że wyciągniemy wnioski z tego meczu,a nie które osoby uderzą się w pierś, i podobna sytuacja nie będzie miała już miejsca.
                        • MOTOR Zgłoś komentarz
                          To co dzis zobaczylem w hali Globus to skandaliczne zlekcewazenie przeciwnika i prawdziwy dramat w wykonaniu naszej druzyny. Cale szczescie ze ta druzyna nie gra juz pod legendarna nazwa Montex
                          Czytaj całość
                          bo trener Wlodek spalilaby sie ze wstydu. Mistrz Polski odwalil taka kaszane ze nawet panie sedzie nie musialy pomagac choc kilka kar nie wiem skad wymyslily. Dziewczyny myslaly chyba ze Dunki przyjechaly na wycieczke. Tak zle grajacej lubelskiej druzyny nie widzialem nigdy - oby dalej bylo lepiej bo wiecej takich fuksow nie bedzie. Dziwie sie jak na wyjezdzie mogly wygrac 9 bramkami. Drugi raz taki mecz nie powtorzy sie VIVA MKS!
                          • _krzysiek Zgłoś komentarz
                            Trenerki powinny szybko zapomnieć o tym meczu ( a może wziąć sobie go szczególnie do serca i przeanalizować tysiąc razy), bo im kompletnie nie wyszedł. W dodatku brak mentalnego
                            Czytaj całość
                            przygotowania zespołu zwłaszcza widoczny gdy im nie szło (większość meczu) , co niemal spowodowało katastrofę, bo jak inaczej byłoby opisać odpadnięcie z PZP gdy jesteś na + 9 przed rewanżem ? Ale zwycięzców "wojny" a nie pojedynczych bitew sądzić nie wypada więc gratulacje i życzenia dobrego losowania.
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×