Cabanie wracają do gry - relacja z meczu KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. - MTS Chrzanów

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

W meczu stojącym na kiepskim poziomie Ostrovia Ostrów Wielkopolski uległa na własnym parkiecie MTS-owi Chrzanów. Popularni Cabanie są na dobrej drodze, aby wydostać się ze strefy spadkowej.

Ostrowski zespół bardzo chciał wygrać sobotni pojedynek, co pozwoliłoby mu awansować o trzy pozycje - na szóste miejsce w tabeli grupy I ligi. W 10. minucie Biało-Czerwoni po trafieniu ze skrzydła Jakuba Tomczaka byli na dobrej drodze, wychodząc na prowadzenie 7:3. [ad=rectangle]   W przypadku podopiecznych Witolda Rojka powtórzyła się historia z poprzednich spotkań, kiedy nie potrafili utrzymać równego poziomu. Chaotyczna gra w ataku sprawiła, że goście mogli liczyć na odrabianie strat. W 28. minucie rzut Dawida Skoczylasa doprowadził do stanu 13:13. Jeszcze przed przerwą Cabany na korzystny wynik 15:14 wyciągnął Rafał Bugajski. Ten gracz w sobotni wieczór świetnie był dysponowany z linii 7 metra wykorzystując wszystkie 5 prób.

W drugiej części meczu dobry okres gry w MTS-ie zanotował Tomasz Cupisz. W ostrowskim zespole jedyną jasną postacią na parkiecie był strzegący bramki Maciej Adamczyk. To dzięki jego dobrej postawie w 56. minucie chrzanowski klub wygrywał w Ostrowie Wielkopolskim tylko dwoma trafieniami - 27:25. Gospodarze w samej końcówce odrobili jedną bramkę i mieli jeszcze 7 sekund na przeprowadzenie akcji, która mogła doprowadzić do remisu, ale piłka wylądowała poza boczną linią boiska. Szczypiorniści z Chrzanowa zwyciężyli 29:28, triumfując drugi raz z rzędu powoli zbliżając się do strefy, która daje utrzymanie na zapleczu ekstraligi.

- Ta ostatnia akcja była takim podsumowaniem całego spotkania. Brakuje nam opanowania na boisku w momencie kiedy widmo zwycięstwa zagląda nam w oczy. Mamy umiejętności, ale coś się musi zmienić w głowach zawodników, aby więcej nie dochodziło do takich sytuacji - podsumował Witold Rojek, trener Ostrovii.

KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. - MTS Chrzanów 28:29 (14:15)

Ostrovia: Adamczyk, Foluszny - Tomczak 7/1, Jedwabny 5, Dutkiewicz 5, Galewski 4, Bielec 3, Bałwas 3, Klara 1, Wojciechowski, Jaruzel, Kierzek, Śliwiński, Staniek. Karne: 1/1 Kary: 4 minuty.

MTS: Górkowski, Wiatr - Cupisz 7, Bugajski 6/5, M.Skoczylas 4, Budiosz 2, Kirsz 2, D.Skoczylas 2, Stroński 2, Zajdel 1, Żydzik 1, Madej, Skręt. Karne: 6/7 Kary: 8 minut

Źródło artykułu:
Czy MTS Chrzanów stać na utrzymanie się w I lidze?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (1)
avatar
mm 1199
15.03.2015
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
W głowie to niech się zmieni ale ROJKA, jak można wyjść bez Bałwasa na skrzydle, zmienić znakomicie broniącego Adamczyka, czy na ostatnie 15 najważniejszych minut trzymać na ławce Jedwanbnego k Czytaj całość