Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wojskowi nie zamierzają składać broni. "Liga się dla nas nie kończy"

Porażka z Wybrzeżem Gdańsk spowodowała, że gracze Śląska do bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie tracą dwa punkty. Wojskowi nie zamierzają przedwcześnie rezygnować z walki o pozostanie w lidze.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński

Szczypiorniści Śląska Wrocław rozczarowali swoich kibiców i w jednym z najważniejszych ligowych pojedynków okazali się gorsi od Wybrzeża Gdańsk, przegrywając wyraźnie 25:32. - Wybrzeże zagrało bardzo dobry mecz. Dla mnie niepokojący był początek meczu, w który weszliśmy nie tak, jak powinniśmy. Gramy u siebie, przed swoją publicznością i musimy postawić przeciwnikowi twarde warunki w obronie i ataku. Nie udało się to do końca i pozwoliło to na łatwiejsze granie Wybrzeżu. Mieliśmy problem z grą Marcina Lijewskiego, zabrakło też trochę wyciągniętych piłek w bramce. Nastąpiła zmiana, wszedł Marcin Schodowski, który po długiej nieobecności podczas meczów, ponownie doznał kontuzji - podsumował Piotr Przybecki, trener Śląska.


Od początku drugiej połowy szkoleniowiec Wojskowych podjął ryzyko w obronie, decydując się na ustawienie z dwoma wysuniętymi defensorami. Początkowo przyniosło to skutek w postaci odrobienia strat. Z biegiem czasu przyjezdni ponownie doszli do głosu i ostatecznie mogli dopisać do swojego dorobku 2 "oczka". - W drugiej połowie długo graliśmy obroną 4-2, która nie jest naszą najsilniejszym atutem. Staraliśmy się dojść przeciwnika i udało się na 17:17. Było to spowodowane paroma prostymi błędami zawodników Wybrzeża. Niestety potem znowu nastąpiła słabsza faza. Nie powinniśmy pozwolić na taki odjazd bramkowy przeciwników. Wybrzeże uwierzyło we własne siły, dodatkowo parę interwencji bramkarza spowodowało taki, a nie inny wynik - przyznał szkoleniowiec.
Trener Przybecki wierzy w swoich graczy Trener Przybecki wierzy w swoich graczy
Przed wrocławianami jeszcze trzy spotkania fazy zasadniczej. Gracze beniaminka nie zamierzają się poddawać i do końca powalczą o ligowe zdobycze. - Mam nadzieję, że wyciągniemy z meczu z Wybrzeżem wnioski. Liga się nie kończy, gramy dalej i będziemy walczyć o każdy punkt - zapowiedział Przybecki.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (2)
  • Sybilla Zgłoś komentarz
    degradacja we wroclawiu niestety to pewniak...
    • Astu Zgłoś komentarz
      Zarząd po raz kolejny pokazał, że na prowadzeniu drużyny w ogóle się nie zna. Dlaczego najważniejszy mecz odbył się w Orbicie, kiedy zawodnicy trenują na co dzień w malutkiej hali AWF
      Czytaj całość
      i znają każdy centymetr kwadratowy boiska i lepiej się tam czują? Chodziło o promocję szczypiorniaka we Wrocławiu, czy o co ? Jeżeli chodziło o promocję, to dlaczego z Wisłą i Vive grali w tak małej hali AWF, pozbawiając tym samym szansy obejrzenia meczu potencjalnym, nowym kibicom ? Chcąc odnosić sukcesy ( sportowe, marketingowe) trzeba planować działania z wyprzedzeniem- terminarz był znany od dawna, więc takie niedopatrzenie jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Przegrana z Gdańskiem przelała moją czarę goryczy, bo bardzo lubię reczną i chcę aby została we Wrocławiu. Dodatkowo Wrocław strasznie nieudolnie próbuje działać marketingowo, stąd też tak mało kibiców przychodzi na mecze. Znowu kłania się brak planowania a działanie dorywcze, ad hoc. Wielka szkoda, bo Śląsk ma fajnych, doświadczonych zawodników, niezłego trenera ( nie wiem jednak, czy lepszego od Malinowskiego- zobaczcie, jak radzi KSZO pod jego sterami...), ale działania zarządu skutecznie utrudniają zadanie zawodnikom i trenerowi.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×