Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marin Sego: Naszym celem jest wygranie Ligi Mistrzów

Zawodnicy Vive Tauronu zapewniają, że zrobią wszystko by dobrze przygotować się do turnieju finałowego Ligi Mistrzów i wierzą, że są w stanie pokonać FC Barcelonę.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka

W Final Four w Kolonii zagrają zespoły, które już od początku sezonu zdominowały rozgrywki i fazę zasadniczą zakończyły na pierwszych miejscach w swoich grupach. Nic więc dziwnego, że kielczanie przed losowaniem nie chcieli wypowiadać się na temat preferowanych rywali i komplementowali wszystkie ekipy. Wiadomość o tym, że zagrają z FC Barcelona przyjęli z dużym spokojem i od razu zapowiedzieli, że nie przestraszą się utytułowanego przeciwnika i na parkiet Lanxess Areny wybiegną bez żadnych kompleksów. 

- Przed losowaniem każdy pytał, z kim chcemy grać, ale to jest Final Four Ligi Mistrzów i oprócz nas wystąpią tam są trzy niesamowite drużyny i niesamowici zawodnicy. Jestem bardzo szczęśliwi, że jesteśmy w tym gronie i jedziemy do Kolonii - powiedział bramkarz kieleckiego zespołu, Marin Sego.


FC Barcelona to zespół, który zdominował wszystkie rozgrywki, w jakich bierze udział. Katalończycy są jednym z najbardziej utytułowanych klubów piłki ręcznej, aż ośmiokrotnie sięgali po najważniejsze trofeum Ligi Mistrzów. Po upadku Atletico Madryt dzielą i rządzą w hiszpańskiej lidze, a swoje pojedynki wygrywali w tym sezonie średnio czternastoma bramkami. 

- Barcelona to bardzo dobry zespół, być może jeden z najlepszych w historii. My jesteśmy Vive Tauron Kielce uwierzyliśmy w siebie i czeka nas bardzo, bardzo dobra walka - zapowiada bramkarz kielczan.

Marin Sego swoje przyjście do Kielc argumentował możliwością wygrania z tym zespołem Ligi Mistrzów. Czy uda mu się dokonać tego już w tym sezonie? Marin Sego swoje przyjście do Kielc argumentował możliwością wygrania z tym zespołem Ligi Mistrzów. Czy uda mu się dokonać tego już w tym sezonie?
Mistrzowie Polski po raz drugi zagrają w Kolonii i ponownie w półfinale zmierzą się z Katalończykami. Ostatnim razem kielczanie przegrali 23:28, ale w tamtym spotkaniu zapłacili wielką cenę za brak doświadczenia w tak elitarnym turnieju. Jak sami zapowiadają w tym roku jadą do Niemiec z zupełnie innym nastawieniem. 

- Nasz celem numer jeden był awans do Final Four, teraz naszym celem jest wygranie Ligi Mistrzów i będziemy o to walczyć - mówi Sego i dodaje - Chcemy zwyciężyć, wszystko się może zdarzyć, bo to jest tylko jeden mecz. Jeżeli nie doznamy żadnych kontuzji, a jeszcze wróci do zdrowia Lijek to będzie bardzo dobrze.

W Barcelonie występuje plejada gwiazd, mistrzowie świata, Europy i złoci medaliści Igrzysk Olimpijskich. - Tam gra wielu świetnych zawodników, ale jeśli zagramy mocno w obronie, to możemy wygrać to spotkanie - nie ma wątpliwości Sego.

Krzysztof Lijewski: Nie boimy się Barcelony

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

  • Rafix95 Zgłoś komentarz
    Ale Cię ci*ka szczypie...
    • Eder Zgłoś komentarz
      a najbardziej zabawne jest to, że w swoich odpowiedziach jako główny zarzut podają jego głupote :v
      • Eder Zgłoś komentarz
        ci co odpowiadają maxiemu są takimi samymi durniami. tyle w temacie.
        • Mariusz7 Zgłoś komentarz
          Bukmacherzy nie bardzo wierzą w Vive wystawiając tylko 1.25 na Barcelonę ja jednak mam dobre przeczucia. Final Four to w dużej mierze loteria, a Vive już nie jest kopciuszkiem w tym
          Czytaj całość
          turnieju. Zdecyduje dyspozycja dnia i przy takich dysproporcjach kursowych olbrzymie Value jest po stronie Vive ;-)
          • Czarcik Zgłoś komentarz
            Trudno ogarnąć coś czego nie ma...
            • Maxi-102 Zgłoś komentarz
              Nie jesteście w stanie ogarnąć mojego umysłu...
              • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                Facet ile żeś nad tym myślał zanim to napisałeś...
                • Czarcik Zgłoś komentarz
                  Uwaga trzeba powiadomić odpowiednie instytucje, że użytkownik Maxi-102 vel Maxi-Maxi i jeszcze wiele tych vel :), jest przetrzymywany gdzieś wbrew swojej woli i ktoś mu każe czytać
                  Czytaj całość
                  artykuły o Vive, poprzez swoje posty daje do zrozumienia, że inaczej w życiu by tego nie czytał nie mówiąc o komentarzach... xD. Logiczne rozumowanie bo przecież każdy normalny, wolny człowiek nigdy by nie czytał tego czego nie chce...
                  • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                    Quźwa i tak w kółko....za chwilę będzie wywiad ze sprzątaczką i parkingowym klubu Vive na temat losowania...później jak zabraknie już pracowników wywiady z mieszkańcami Kielc i tak
                    Czytaj całość
                    do 30 maja...ludzie mdłości dostaję i bólu głowy...
                    • hbll Zgłoś komentarz
                      Na dziś bramka jest najsłabszym punktem VIVE, tyle, że to taka pozycja, która po prostu może w każdej chwili "odpalić". Oby tak było z Barceloną, bo PP chyba nie jest aż tak ważny. A
                      Czytaj całość
                      co do Sego - nowy selekcjoner Chorwatów też go pominął, podobnie jak Bunticia i Musę.
                      • Damastes z przydomkiem Prokrustes Zgłoś komentarz
                        W drużynach na tym poziomie bardzo przydaje się osoba, która pracuje wyłącznie z bramkarzami. Wiele klubów decyduje się na taki ruch, bo to zawsze przynosi mniej lub bardziej pozytywny
                        Czytaj całość
                        efekt. Choćby w Płocku - jest Artur Góral, który może sobie pozwolić na poświęcanie czasu wyłącznie bramkarzom. U nas Tałant i Tomek Strząbała mają na głowie całą drużynę i czas na treningach muszą, chcąc nie chcąc, jakoś efektywnie dzielić. Nawet w przypadku tak dobrych i doświadczonych bramkarzy jak Sego i Szmal taka osoba byłaby bardzo pomocna. Trener bramkarzy to na pewno znaczący temat do przemyśleń dla Bertusa.
                        • EQ Iskra Zgłoś komentarz
                          Szczerze mówiąc, o bramkę boję się najbardziej. Nasi bramkarze zdecydowanie grają poniżej swoich możliwości. Nie wiem z czego to wynika, ale skuteczność na poziomie 20% nie wystarczy
                          Czytaj całość
                          na Final4. Pracujcie Panowie, bo wymagać będziemy od was gry na lepszym poziomie niż dotychczas.
                          • zyg fryt Zgłoś komentarz
                            Im szybciej, tym lepiej. Może wtedy Bertus odpuści i wygramy mistrza...
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×