O tym, że obrotowy Orlen Wisły Płock zagra jesienią w lidze hiszpańskiej, mówiło się od kilku miesięcy. Zarówno zawodnik, jak i kluby transferu potwierdzić jednak nie chciały. Katalończycy o zakontraktowaniu Syprzaka oficjalnie poinformowali dopiero na początku czerwca.
[ad=rectangle]
- To był dla mnie ciężki okres. Miałem zapis w kontrakcie i tak dogadaliśmy się z klubem, że do zakończenia sezonu nie będziemy ujawniać informacji o moim transferze. Musiałem dotrzymać tajemnicy. Niektórzy nie potrafili zrozumieć mojej decyzji. Tym, którzy zrozumieli, bardzo dziękuję - mówi nowy nabytek mistrza Hiszpanii.
Negocjacje z Barceloną nie były trudne. - Temat pojawił się dwa miesiące po mistrzostwach świata. Wszystko rozegrało się bardzo szybko, formalności załatwiliśmy w ciągu tygodnia. Na pewno jest się z czego cieszyć i jest się czym szczycić - nie kryje Syprzak w rozmowie ze SportoweFakty.pl.
Zawodnik do końca sezonu skupiał się na grze dla Orlen Wisły. Czasu na rozmowę z trenerem na temat roli, którą będzie pełnił w nowej drużynie, jeszcze nie było. - Na to na pewno przyjdzie czas - przyznaje ze spokojem nasz rozmówca. Reprezentant Polski podpisał z Dumą Katalonii czteroletni kontrakt.
Zachodzi duże prawdopodobieństwo, że to kolejne wcielenie ZKS-a vel "beeeeemy", który zaprzestał przyjmowania leków :)A TY CZYIM JESTEŚ WCIELENIEM PANIE ZŁOTY - BO INTELEKTUALNIE JESTEŚ NA TYM SAMYM POZIOMIE CO MAX. Czytaj całość