Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga Mężczyzn: Problemy Vive w Głogowie, efektowna Wisła

W środę piłkarze ręczni z PGNiG Superligi rozegrali 15. kolejkę spotkań. Wysoko poprzeczkę Vive Tauron Kielce zawiesił Chrobry Głogów.
Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz

Piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce po raz kolejny mieli problemy na Dolnym Śląsku. Mistrzowie Polski ostatnio po ciężkim boju pokonali Zagłębie Lubin, tym razem bliski sprawienia sensacji był Chrobry Głogów. Spotkanie od początku toczyło się na styku, raz to głogowianie wypracowywali skromne prowadzenie, później inicjatywę przejmowali kielczanie. W końcówce Vive "odskoczyło" na dwa trafienia i nie pozwoliło wydrzeć sobie wygranej.

Niespodziewane emocje towarzyszyły także spotkaniu w Mielcu, gdzie skazywana na pożarcie miejscowa PGE Stal wysoko zawiesiła poprzeczkę faworyzowanym Azotom Puławy. Mielczanie po 45 minutach prowadzili 20:19 i zapachniało niespodzianką. W końcówce spotkania puławianie zagrali jednak dużo lepiej i wypunktowali gospodarzy. Zawodnicy Stali po tym meczu mogą czuć duży niedosyt. 

Wiele emocji zwiastował pojedynek Gwardii Opole z MMTS-em Kwidzyn, a tymczasem szczypiorniści beniaminka nadspodziewanie łatwo poradzili sobie z wyżej notowanym rywalem. Końcowy wynik może być nieco mylący, opolanie po 50 minutach prowadzili 21:13. W końcówce kwidzynianie podgonili nieco wynik, jednak było już za późno, by myśleć o doścignięciu rywali.

W niezwykle istotnym dla układu tabeli spotkaniu Górnik Zabrze pokonał na wyjeździe Pogoń Szczecin. Stawką tego pojedynku było miejsce w czołowej ósemce. Zawodnicy z Zabrza od początku zawodów posiadali inicjatywę i utrzymywali skromne prowadzenie. Szczecinianie starali się gonić wynik, jednak brakowało im skuteczności. Górnik dzięki zwycięstwu awansował na 7. miejsce w tabeli.

Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 26:30 (11:14)

Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 23:19 (12:9)

Chrobry Głogów - Vive Tauron Kielce 30:31 (16:16)

PGE Stal Mielec - KS Azoty Puławy 25:28 (15:15)

Orlen Wisła Płock - Śląsk Wrocław 47:19 (23:7)

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (28):

  • Maxi-102 Zgłoś komentarz
    Prawda boli....i powinna i to bardzo....
    • Rafix95 Zgłoś komentarz
      Maxi 102 przestań się k***a srać :)
      • mgr inż. Uthar Zgłoś komentarz
        Heh, nie oglądałem meczu ale coś mi się wydaje, że głowy zostały w szatniach i sądzili, że mecz sam się wygra. Taka nauczka przyda się po wygranej z Barcą.
        • KS_GWARDIA_OPOLE Zgłoś komentarz
          Tak jak zdążyli nas do tego przyzwyczaić, opolscy szczypiorniści wygrali u siebie mecz Superligi. Tym razem, wyjątkowo, w starciu z MMTS-em Kwidzyn obyło się bez horroru, a miejscowi
          Czytaj całość
          wygrali pewnie 23:19. Dzięki temu awansowali na szóste miejsce w tabeli. Podopieczni Rafała Kuptela wyszli na prowadzenie po kombinacyjnej akcji, którą wykończył Mateusz Jankowski. Na to odpowiedział, wywodzący się z Ozimka, Paweł Genda i po siedmiu minutach gry było zaledwie 1:1. Ten zastój przerwał Rok Simić, a zaraz potem po golu dołożyli Antoni Łangowski i Nenad Zelijć, dzięki czemu niespełna 150 sekund później na tablicy widniał wynik 4:1 dla gospodarzy. A jako, że szybko swoje dorzucili także Ivan Milas i Wojciech Trojanowski, to mieliśmy rzadko spotykaną sytuację, w której każdy z opolskich zawodników, który wyszedł w pierwszym składzie, miał po jednym trafieniu. Drugą turę rozpoczął nie kto inny jak Jankowski, a że u rywali w ofensywie grał tylko wspomniany rozgrywający z Opolszczyzny, to po 17 minutach gry było 8:4. Wtedy to pierwszy poważniejszy zastój rozpoczęli gwardziści. Przez 180 sekund pozwolili bowiem ekipie z Pomorza podwoić swój dorobek bramkowy, oni z kolei zdobyli w tym czasie tylko dwa gole. I tak jak powoli zatrzymywał się Genda, tak wyraźnie obudził się rodowity opolanin w składzie przeciwników, czyli Przemysław Zadura notując trzy udane próby z rzędu. Od tego czasu zaczął się prawdziwy festiwal gry w defensywie i błędów w ofensywie po obu stronach. Dość powiedzieć, że od 20 do 45 minuty padło zaledwie siedem bramek! Przede wszystkim jednak prawdziwą zaporę nie do przejścia stanowił Adam Malcher. Symptomatyczne dla przebiegu całej rywalizacji może być to co stało się w jednej akcji rywali w 42 minucie. Najpierw będąc sam na sam z "Yogim" Mateusz Seroka obił piłką poprzeczkę, po chwili to samo z słupkiem zrobił Adrian Nogowski, a przy trzeciej próbie któregoś z przeciwników nasz golkiper stanął na wysokości zadania. Nic dziwnego więc, że kwadrans przed końcem rezultat brzmiał 14:11 dla Gwardii, z czego aż trzy - ze swoich czterech trafień - zapisał na koncie Kamil Mokrzki. Wtedy w ataku opolanie rozkręcili się wreszcie na dobre, a po dwóch udanych karnych z rzędu Simicia (łącznie cztery bramki), miejscowi odskoczyli na siedem bramek. Dalsza wymiana ciosów była korzystna dla Gwardii, pięć minut przed końcem nasi szczypiorniści prowadzili już 22:14 i było praktycznie po meczu. To wprowadziło pewne rozprężenie, przez co do końca opolanie trafili już tylko raz, a ich rywale pięciokrotnie i końcowy wynik nie był już tak okazały. Liczy się jednak przede wszystkim wygrana ze znacznie wyżej notowanym rywalem. Warto odnotować, iż najskuteczniejszy w naszym zespole był Ivan Milas, który zdobył pięć bramek, a cztery podobnie jak wspomniani wcześniej zanotował także Łangowski. Po dwie dodali Jankowski i Wojciech Knop, po jednej Trojanowski i Zelijć, a grali również Tarcijonas i Swat. Z kolei wśród przyjezdnych pięć udanych rzutów zanotował Zadura, a po cztery Genda i Janiszewski. A ponadto wystąpili Nogowski 3, Peret 2, Kilinger 1, Pilitowski, Szczepański, Szpera oraz Dudek, Kiepulski. art. Gazeta w Opolu
          • Czarcik Zgłoś komentarz
            Maxi nie mam do czego się odnosić bo nic takiego co napisałeś nie miało miejsca. Szczekasz tylko aby hałas robić. Prezes Vive wypowiedział się już parę razy odnośnie ligi zawodowej i
            Czytaj całość
            z tego co wiem zdania nie zmienił. Po za tym jakoś w tym artykule nie widzę o niej wzmianki ani o innych tego typu historiach. I z reguły nie komentuję czyjegoś postępowania nie mając żadnych informacji na ten temat.
            • milin Zgłoś komentarz
              Na meczu w Mielcu siedziałem przed kibicami Azotów. Na wstępie zaśpiewali nam I liga! i pewnie tak będzie, ale czy to taka frajda kopać leżącego?. Widać, jaki sponsor tacy kibice. U
              Czytaj całość
              nich na meczach prezentami dla kibiców są chyba polifoska i saletrzak, co by tłumaczyło skąd te... I czy później nie wstyd, że kandydaci do brązowego medalu w 45-tej minucie z I ligą (a może nawet jej rezerwowymi) przegrywają 2-ma bramkami i do końca nie są pewni wygranej? Wydaje się, że magia Pana Ryszarda działa coraz krócej, a może nie ma sensu kupować w pakietach gwiazdorów, których inni już nie chcą, bo poziom reszty równa do tych pierwszych. Żal tylko reprezentacji, bo jaką skuteczność miał Przemek Krajewski z tą I ligą. Ogólnie dla mnie miła niespodzianka, bo po składzie jaki zobaczyłem na rozgrzewce za wiele się nie spodziewałem.
              • miki Zgłoś komentarz
                Stal: Lipka - Krępa 1, Janyst 10, Wypych 2, M.Gasin, P.Gasin, Kłoda 2, Kawka 1, Krygowski, Krzysztofik 6, Chodara 2, Kravchenko, Davidović 2, Ćwięka. Puławy: Bogdanov, Krupa, Zapora -
                Czytaj całość
                Petrovsky 2, Kuchczyński 5, Orzechowski 4, Kubisztal 3, Skrabania, Przybylski 4, Grzelak, Masłowski, Kowalczyk, Krajewski 5, Prce 5
                • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                  Jeżeli prezes Vive nie chce wspólnie działać dla dobra polskiej piłki klubowej...to wykluczyć go....
                  • Jasna Strona MOCY Zgłoś komentarz
                    Korespondencyjnie to Chrobry lepszy od Barcelony. Przegrał tylko jedną bramką, a Barca 4 dni temu dwoma. Tym większe słowa uznania.
                    • Paweł_Kielce Zgłoś komentarz
                      Vive w ciągu 2 tygodni wgrało z Vardarem i Barceloną w LM. Grając 12 zawodnikami w polu. Ludzie czego Wy wymagacie od meczy z Gwardią, Chrobrym itp. ? Wisła niech wygrywa 14-20 i tak
                      Czytaj całość
                      zajmie 2 miejsce. Maxiu wstyd nam jak zawsze.......i cameleonku wstyd nam chopaki co weekend przynoszą :) zwłaszcza w ten ostatni
                      • Cameleon Zgłoś komentarz
                        A na stronie kibicow Vive awantura ze zawodnicy baluje w nocnych klubach
                        • Cameleon Zgłoś komentarz
                          Jaki wstyd oni wstydu nie mają i honoru chowają je za darmowymi biletami
                          • Jasna Strona MOCY Zgłoś komentarz
                            Wszyscy narzekają na,, nudną" polską ligę. Bardzo dobrze że są takie mecze, że wreszcie się coś dzieje . Nawet jak czasem przegramy to dla mnie będzie ciekawsze niż ciągle pytanie
                            Czytaj całość
                            przedmeczowe - Ilona dzisiaj wygramy. To już się zrobiło nudne. Najważniejsze rozstrzygnięcia i tak dopiero na wiosnę. A zasada ,,bij mistrza" zawsze i w każdej dyscyplinie obowiązuje. Brawo Chrobry, Brawo My.
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×