WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kim Rasmussen: Dziewczyny pokazały polski charakter

Biało-Czerwone pokazały charakter i pokonały Węgierki 24:23 i awansowały do ćwierćfinału mistrzostw świata. - Węgry zaliczane są do ścisłej światowej czołówki. Zwycięstwo nad nimi to naprawdę wielki powód do dumy - zauważył Kim Rasmussen.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
PAP

Polki pokazały się z bardzo dobrej strony. Nie ma się więc co dziwić, że w całej ekipie zapanowała euforia. - Jestem bardzo szczęśliwy. To był mecz walki. Dobrze taktycznie i mentalnie byliśmy do niego przygotowani. O tym co działo się na boisku mogą świadczyć dwie poważne kontuje rywalek. Węgry zaliczane są do ścisłej światowej czołówki. Zwycięstwo nad nimi to naprawdę wielki powód do dumy. Agresywna obrona kosztowała nas nakładane kary - powiedział Kim Rasmussen, trener reprezentacji Polski.

Dla Biało-Czerwonych była to historyczna chwila. Nie tylko po raz drugi z rzędu awansowały do pierwszej ósemki, ale również przełamały się w starciach z Węgierkami. - Przyznaję, że nie widziałem, że Polska po raz ostatni wygrała z Węgrami osiemnaście lat temu. Nie jest to aż tak istotne, że pokonaliśmy zespół, z którym za mojej kadencji ani razu nie udało się nam zwyciężyć. Ważne jest to, że moja drużyna walczyła do upadłego w obronie - ocenił duński selekcjoner.

- Znaleźliśmy sposób jak to zrobić. To było wręcz cudowne. 47 procent Anny Wysokińskiej to nie jest zwyczajna skuteczność w piłce ręcznej. Oczywiście to też nam pomogło. Nie chciałbym jednak porównywać awansu do ćwierćfinału z tym sprzed dwóch lat w Serbii. To była zupełnie inna gra oparta na defensywie. Dziewczyny pokazały polski charakter - dodał.

Bohaterką była bez wątpienia Anna Wysokińska. - Nie wiem co powiedzieć. Brak mi słów. Węgry to przecież jeden z najlepszych zespołów świata. Z dziewczynami mamy dziś powody do świętowania. Tak! Pokonałyśmy Węgry - cieszyła się bramkarka reprezentacji Polski.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grabarz Łopata 0
    Zadowolony jestem z wygranego meczu'' walki'', ale nie do przesady. Dziewczyny fundują nam horrory, które lubię oglądać. Natomiast mam pewne wątpliwości, czy wystarczy Im Samym, tej silnej woli wygrywania na krawędzi porażki w meczu z Rosjankami.Jeżeli się nie wypaliły emocjonalnie, choćby do połowy Swoich możliwości, to Środowy mecz może być na miarę przedwczesnego finału.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×