Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

HSV Hamburg znika z mapy piłki ręcznej. Ostatni gracze szukają klubów

HSV Hamburg, triumfator Ligi Mistrzów z 2013 roku, przestaje istnieć. Zdegradowany do 3. ligi klub ma blisko 2,5 mln euro długu. 16 zawodników z 20-osobowej kadry HSV znalazło już nowe kluby. Reszta, za wyjątkiem jednego, szuka nowych drużyn.
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Ponad dwa miliony długu, brak płynności finansowej i możliwości spłaty wierzycieli, ogłoszenie upadłości, a na koniec odebranie licencji uprawniającej do gry w DKB Handball Bundeslidze - HSV Hamburg przestaje istnieć. Zdegradowany do 3. ligi klub nie ma środków na funkcjonowanie nawet na amatorskim poziomie.

Mistrzowie Niemiec sprzed pięciu lat i triumfatorzy Ligi Mistrzów z 2013 roku (w poprzednim sezonie grali jeszcze w finale Pucharu EHF!) dołączyli tym samym do długiej listy wielkich klubów, które przegrały na polu finansowym i w ostatnich latach zniknęły z mapy szczypiorniaka.

Na mocy przepisów, wraz z rozpoczęciem procesu upadłościowego, wszyscy zawodnicy HSV mieli możliwość rozpoczęcia rozmów z innymi klubami. Niemal wszyscy gracze na tym skorzystali. Drużyny znalazło 16 szczypiornistów. 

Jeszcze w grudniu transfer do Frisch Auf! Göppingen ogłosił prawy rozgrywający Adrian Pfahl. Wkrótce do beniaminków Bundesligi, TVB 1898 Stuttgart oraz SC DHfK Lipsk przenieśli się bramkarze - Johannes Bitter (wybrał Stuttgart) i Jens Vortmann. Na problemach rywala skorzystało również THW Kiel, które natychmiast zwerbowało kołowego Iliję Brozovicia, a wkrótce również i prawego rozgrywającego Denera Jaanimeę.

Sporym zainteresowaniem innych drużyn cieszyli się skrzydłowi. Leworęczny reprezentant Danii Hans Lindberg podpisał umowę z Füchse Berlin, a jego kolega z drużyny narodowej, Casper U. Mortensen został zawodnikiem TSV Hannover-Burgdorf, choć o jego usługi starała się również Orlen Wisła Płock. Trzeci ze skrzydłowych, Kevin Schmidt, wybrał VfL Gummersbach, a ostatni (specjalista od obrony), Matthias Flohr, przeniósł się do wicemistrza Danii, Skjern Handbold.

Dania była skądinąd ciekawym rynkiem dla zawodników HSV. Oprócz Flohra na północ wyjechali mistrz świata z 2007 roku Pascal Hens (trafił do mającego wielkie plany HC Midtjylland) oraz playmaker Allan Damgaard (Bjerringbro-Silkeborg).

Problemów ze znalezieniem klubów nie mieli też Polacy. Piotr Grabarczyk wraz z rozgrywającym Tomem Wetzelem podpisali kontrakty z TuS N-Lübbecke, a Maciej Majdziński został graczem Bergischer HC. Dla tego ostatniego zmiana powinna wyjść na dobre, bo w końcu dostanie szansę regularnej gry.

W Hamburgu nie zrażają się upadkiem HSV. Holger Liekefett, były prezes klubu, chce utworzyć drużynę występującą na licencji drugoligowego SV Henstedt-Ulzburg. W niej znaleźć mieliby się ci zawodnicy HSV, którzy pozostaną na rynku bez klubów. Jak na razie dotyczy to wyłącznie czterech graczy, a chęć pozostania w Hamburgu zapowiedział jedynie prawoskrzydłowy Stefana Schrödera.

Oprócz doświadczonego skrzydłowego do zespołu dołączyć mieliby szczypiorniści z drużyny U-23, której członkami są m.in. Tim-Oliver Brauer i Felix Mehrkens. Obaj byli jednak również zgłoszeni do gry w Bundeslidze i na mocy przepisów mogą szukać nowych klubów.

Niecałe trzy lata temu HSV tak świętowało triumf w Lidze Mistrzów Niecałe trzy lata temu HSV tak świętowało triumf w Lidze Mistrzów
Miesiąc po degradacji ten duet, wraz z serbskim rozgrywającym Drasko Nenadiciem, to jedyni zawodnicy, którzy nie podpisali jeszcze umów z innymi klubami. Nowego pracodawcy nie ma też były trener HSV i reprezentacji Polski, Michael Biegler, ale jego nazwisko łączone jest z ekipą z Lipska.

Bez klubów: Drasko Nenadić (lewy rozgrywający), Tim-Oliver Brauer (kołowy), Felix Mehrkens (środkowy rozgrywający).

Nowe kluby w Bundeslidze: Johannes Bitter (bramkarz, TVB 1898 Stuttgart), Ilija Brozović (kołowy, THW Kiel), Piotr Grabarczyk (obrotowy, TuS N-Lübbecke), Dener Jaanimaa (prawy rozgrywający, THW Kiel), Hans Lindberg (prawoskrzydłowy, Füchse Berlin), Maciej Majdziński (prawy rozgrywający, Bergischer HC), Casper U. Mortensen (lewoskrzydłowy, TSV Hannover-Burgdorf), Adrian Pfahl (prawy rozgrywający, Frisch Auf! Göppingen), Kevin Schmidt (lewoskrzydłowy, VfL Gummersbach), Jens Vortmann (bramkarz, SC DHfK Lipsk), Tom Wetzel (lewy rozgrywający, TuS N-Lübbecke).

Nowe kluby w niższych ligach w Niemczech: Alexander Feld (środkowy rozgrywający, TSV Bayer Dormagen), Justin Rundt (bramkarz, SV Henstedt-Ulzburg).

Nowe kluby w Danii: Allan Damgaard (środkowy rozgrywający, Bjerringbro-Silkeborg), Matthias Flohr (lewoskrzydłowy, Skjern Handbold), Pascal Hens (lewy rozgrywający, HC Midtjylland).

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • ZKS Zgłoś komentarz
    P.S. Zanosi się na to, że odejdzie Ivan z Wisły...
    • EQ Iskra Zgłoś komentarz
      Taki kąsek, tylu graczy na rynku transferowym i Wisła nie wyciągnęła dla siebie nikogo. Co najmniej 4-5 graczy HSV potężnie wzmocniło by Płock. Szkoda.
      • Maxi-102 Zgłoś komentarz
        "w konsekwencji może to prowadzić do szybkich wzlotów i upadków klubów"...wzlot Vive już był teraz czekamy na upadek....:)
        • Czarcik Zgłoś komentarz
          W czasie mistrzostw Europy u nas, dużo było wypowiedzi o fenomenie niemieckiej drużyny - że jest to wynik bardzo dużego zainteresowania piłką ręczną, zarówno młodzieży aby grać, jak
          Czytaj całość
          i kibiców - stąd dużo potencjalnych zawodników plus bardzo dobry poziom szkolenia i plus bardzo duża popularność - pełne hale itp. W świetle tych wypowiedzi upadek takiego klubu jak HSV Hamburg, który notabene w 2013 wygrał LM wygląda bardzo dziwnie i niepokojąco. Wzrost popularności dyscypliny jak i jej prestiżu, powodują, że zawodnicy chcą zarabiać coraz więcej, tym bardziej, że bardzo głośno mówi się o kwotach transferów, pensjach piłkarzy nożnych (to nie pomyłka - skoro oni mogą to my też chcemy choć trochę więcej) - a jednocześnie pojawiają się na rynku potencjalni właściciele którzy mają bardzo duże środki i chcą w szybkim czasie zdobyć tą popularność (np. PSG, Vardar). Ponieważ liczące się rozgrywki są tylko jedne - Liga Mistrzów - więc każdy klub stara się jak najbardziej przybliżyć do zdobycia tego trofeum, czyli dochodzi do wykupowania zawodników za coraz wyższe kwoty, oni sami zaczynają zarabiać pomału już też dość duże pieniądze - w konsekwencji może to prowadzić do szybkich wzlotów i upadków klubów. Nie wiem czy podoba mi się taka perspektywa - raczej nie bardzo, ale nie widzę na razie rozwiązania.
          • Maxi-102 Zgłoś komentarz
            A ja pamiętam jak Vive...dostało baty w Skopie z Vardarem w tym sezonie LM.....:)
            • pucusio Zgłoś komentarz
              A ja pamiętam, jak Vive ograło na wyjeździe Hamburg, gdy ten był u szczytu potęgi. Utarli nosa wtedy zbyt pewnym siebie Niemcom :)
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×