Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Chrobry - Stal: Niespodziewanie długie męczarnie głogowian. Dwa punkty zostały na Dolnym Śląsku

Szczypiorniści Chrobrego w 21. kolejce PGNiG Superligi pewnie pokonali Stal Mielec. Goście długo utrzymywali kontakt bramkowy, a przewagę po swojej stronie głogowianie zbudowali dopiero w ostatnim kwadransie spotkania.
Sabina Szydłowska
Sabina Szydłowska

Przed pierwszym gwizdkiem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego niedawno trenera Zenona Łakomego, który w przeszłości związany był z zespołem Chrobrego.

Głogowianie byli zdecydowanym faworytem konfrontacji ze Stalą. Jednak jak się po raz kolejny okazało owa rola nierzadko potrafi utrudnić zadanie na parkiecie wiążąc faworyzowanej drużynie ręce i nogi. Mielczanie, których czeka walka o utrzymanie w PGNiG Superlidze przyjechali na Dolny Śląsk nie mając nic do stracenia i nieoczekiwanie, szczególnie w pierwszej połowie, napsuli Chrobremu sporo krwi, niezwykle długo utrzymując korzystny rezultat po swojej stronie.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie krótko mówiąc źle. Szczypiorniści z Mielca dekoncentrację i chaos w grze rywali błyskawicznie wykorzystali, co poskutkowało ich prowadzeniem po 5 minutach 3:0. O czas dla swoim podopiecznych zmuszony był poprosić trener Piotr Zembrzuski. Chwilę potem jako pierwszy w szeregach Chrobrego na listę strzelców wpisał się Adam Babicz.

Jednak w kolejnych minutach to zespół Stali ciągle utrzymywał 2-3 bramkową przewagę. Gospodarze nie radzili sobie w szeregach defensywnych, na zbyt wiele pozwalając rywalom. Zespół z Podkarpacia raz po raz zaskakiwał rzutami głogowian, zdobywając proste bramki. W 16. minucie po długiej nieobecności spowodowanej kontuzją łydki na parkiet wybiegł Bartosz Jurecki, który pojawiał się na kole w akcjach ofensywnych.

Szczypiorniści Chrobrego mozolnie odrabiali straty w 21. minucie doprowadzając do pierwszego remisu 10:10, a sześć minut później po rzucie Ignacego Bąka wychodząc na premierowe jednobramkowe prowadzenie (14:13). Gospodarze nie poszli za ciosem i z owego prowadzenia cieszyć się mogli zaledwie przez chwilę, bowiem w ostatnich 120 sekundach pierwszej odsłony pozwolili rywalom zdobyć kolejne dwa trafienia i tak po bramkach Damiana Krzysztofika i Marko Davidovicia to podopieczni Tadeusza Jednoroga schodzili do szatni z jednym oczkiem na plusie po swojej stronie.

Po zmianie stron z akcji na akcję gra Chrobrego zaczynała się coraz lepiej układać. Jednak dopiero od około 45 minuty głogowianie włączyli piąty bieg, dając przejezdnym wyraźny sygnał, że punkty tego dnia z pewnością zostaną w Głogowie. Przewaga rosła po stronie gospodarzy, którzy w tym momencie przejęli już na dobre inicjatywę i wydarzenia na parkiecie mieli pod kontrolą. Ostatecznie dolnośląska ekipa zwyciężyła ekipę Stali 35:27.

Dzięki własnej wygranej i podziale punktów w Legionowie głogowianie przed ostatnią kolejką sezonu zasadniczego PGNiG Superligi zachowali szanse na czwarte miejsce w ligowej tabeli przed przystąpieniem do rundy play-off.

Chrobry Głogów - PGE Stal Mielec 35:27 (14:15)

Chrobry: Kapela, Stachera - Miszka 1, Pawłowski, Płócienniczak 3, Świtała 7, Sadowski 2, Bąk 3, Babicz 7, Gujski 2, Tylutki 1, Sobut 1, Biegaj 3, Kandora, Kubała 1, Jurecki 4.
Kary: 6 min.
Karne: 4/4.

Stal: Nikolić, Lipka, Łukawski - Krępa 2, Janyst 7, Wypych, Gasin, Kłoda, Kyrylenko 3, Dementew 5, Krygowski 3, Damian 1, Davidovic 4, Krzysztofik 2.
Kary: 6 min.
Karne: 3/3.

Kary: Chrobry 6 min. (Płócienniczak, Kandora, Tylutki - po 2 min.); Stal 6 min. (Davidović, Krępa, Kłoda - po 2 min.).

Sędziowie: Michał Kopiec (Siemianowice Śląskie), Marcin Zubek (Bytom).

Widzów: 1 100.

Sabina Szydłowska z Głogowa

Zobacz wideo: Łukasz Kubot: Wywiązaliśmy się ze wszystkich wyznaczonych zadań

Źródło: TVP S.A.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • miki Zgłoś komentarz
    Cieszy to, że Stal w ostatnich meczach prezentuje się przyzwoicie i trenerzy drużyn przeciwnych doceniają jej grę, ale niestety wciąż brakuje punktów. Ze Szczecinem trzeba zrobić
    Czytaj całość
    wszystko, aby te punkty zdobyć. Nie dla poprawy sytuacji w tabeli, tylko dla poprawy własnych morale, tym bardziej, że klub jest na najlepszej drodze do przystąpienia do ligi zawodowej. Czy może ktoś napisać kiedy Obiała wraca do gry, bo gramy właściwie na dwóch rozgrywających ze wschodu i przydałby się zmiennik?
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×