Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wisła przed meczem w Skopje. "Musimy wygrać jedną bramką"

W sobotę szczypiornistów Orlen Wisły Płock czeka wyjazdowy rewanż 1/8 finału Ligi Mistrzów z Vardarem Skopje. Czy Nafciarzy stać na korzystny wynik w stolicy Macedonii, który zapewniłyby im historyczne miejsce w ćwierćfinale elitarnych rozgrywek?
Sabina Szydłowska
Sabina Szydłowska
WP SportoweFakty

Podobnie jak przed rokiem, płocczan w fazie TOP 16 Champions League los skrzyżował z macedońskim zespołem. Wówczas na decydujący o awansie do kolejnej fazy rozgrywek pojedynek w Skopje wicemistrzowie Polski udawali się z sześciobramkową zaliczką, której nie zdołali obronić, ulegając rywalom różnicą aż 11 bramek.

Obecnie szczypiorniści Orlen Wisły na Półwysep Bałkański pojadą w mniej optymistycznych nastrojach, gdyż w pierwszym meczu we własnej hali zanotowali rezultat remisowy. Mimo iż nie są faworytami sobotniego starcia, jak i rywalizacji w dwumeczu, z pewnością nie stoją na straconej pozycji. - Mecz zacznie się od stanu 0:0. Musimy wygrać przynajmniej jedną bramką i awansować dalej. Oczywiście to będzie bardzo trudne zadanie, ale w tej części sezonu, na tym etapie rozgrywek nie ma już łatwych meczów. Musimy poprawić kilka szczegółów w naszej grze i walczyć o zwycięstwo - zaznacza Angel Montoro.

Nafciarze po raz trzeci z rzędu, a czwarty w historii znaleźli się w TOP16 Ligi Mistrzów. Jednak jak dotąd jeszcze nigdy nie udało im się awansować do najlepszej ósemki. Przed rokiem drogę do ćwierćfinału ekipie z Płocka zamknął właśnie Vardar. Czy tym razem będzie inaczej?

Podopieczni Manolo Cadenasa udowadniali już w tym sezonie na parkietach rywali, iż potrafią walczyć jak równy z równym z wyżej notowanym przeciwnikiem. Płocczanie w rywalizacji w fazie w grupowej byli bliscy przywiezienia punktów z Flensburga, Kilonii czy Veszprem. - Życzyłbym sobie, abyśmy w sobotę zagrali podobnie, choć tak naprawdę, aby w Skopje wygrać lub nawet zremisować, musimy zagrać jeszcze lepie. Vardar pozostaje faworytem do awansu, co udowodnił chociażby rok temu. Jednak jak zawsze powtarzam, przygotowujemy się tak, aby zaskoczyć rywala i wygrać to spotkanie - przekonuje szkoleniowiec Orlen Wisły.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
sprwislaplock.pl
Komentarze (8):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×