KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Robert Orzechowski: Zabrakło nam ogrania w europejskich pucharach

Azoty Puławy nie zagrają o pierwsze w historii klubu złoto mistrzostw Polski. Puławianie przegrali trzeci mecz z Orlenem Wisła Płock. - Zabrakło nam ogrania w europejskich pucharach - mówi Robert Orzechowski.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski

- Wszystkie trzy mecze były zacięte i wyglądały niemal tak samo. Prowadziliśmy przez znaczną część spotkania, by w końcówce oddać pole rywalom. W sytuacjach kiedy Wisła zdobywała gola, może i szczęśliwie, my traciliśmy piłkę i stąd wzięły się te trzy bramki różnicy. Mamy jednak naprawdę fajny zespół i musimy koniecznie popracować, żeby w przyszłym sezonie wskoczyć do walki o złoto. Na pewno takie mecze jak z Płockiem nam w tym pomogą - powiedział Robert Orzechowski.

Zdaniem rozgrywającego Azotów Puławy niewielka różnica jaka dzieliła w tych meczach obydwa zespoły wynika z doświadczenia zdobytego przez rywali na parkietach Ligi Mistrzów, na których Orlen Wisła Płock występuje regularnie od kilkunastu lat. - Potencjał naszych drużyn jest podobny, ale moim zdaniem do zwycięstwa w półfinale zabrakło nam ogrania w europejskich pucharach jakie ma Płock. Brakuje nam takich spotkań przeciwko zespołom z wyższej półki. Wiadomo, to jest trochę inna piłka ręczna, wyższy poziom, trzeba szybciej reagować na boiskowe sytuacje. Takie doświadczenie z Ligi Mistrzów, gdzie mecze są wyrównane do samego końca procentuje potem na naszych parkietach - ocenił.

Robert Orzechowski podczas rozgrzewki przed półfinałowym meczem w Płocku Robert Orzechowski podczas rozgrzewki przed półfinałowym meczem w Płocku
Orzechowski nie zgadza się z tezą, jakoby o porażkach w końcowych minutach półfinałowych spotkań, decydowało słabsze przygotowanie fizyczne jego i kolegów z drużyny. - Gdybyśmy nie mieli siły, to nie dochodzilibyśmy do pozycji rzutowych. Tymczasem takie sytuacje mieliśmy, jednak nie potrafiliśmy ich skutecznie zakończyć - przekonuje.

Azotom kolejny raz pozostała więc walka o medal z brązowego kruszcu. Przeciwnikiem MMTS Kwidzyn, z którym w drugim półfinale łatwo rozprawił się obrońca mistrzowskiego tytułu - Vive Tauron Kielce. - W tym sezonie MMTS pokazał ciekawą piłkę ręczną. Przede wszystkim grają bardzo walecznie, braki kadrowe nadrabiają cechami wolicjonalnymi. Znamy się bardzo dobrze i mam tylko nadzieję, że drugi raz nie popełnimy błędów z ostatniego meczu w Kwidzynie (porażka Azotów 29:32 - przyp. red.). - powiedział były gracz MMTS-u.

Czy Robert Orzechowski będzie jednym z kluczowych graczy Azotów w walce o brązowy medal MP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
  • zyg fryt Zgłoś komentarz
    Orzech "aktorzył" po swojemu?
    • DNNN Zgłoś komentarz
      O mój Boże, Robert, troszkę pokory. Wisła jak równy z równym potrafi walczyć z Vardarem Skopje, a Wy przegrywacie w europejskich pucharach z jakimiś ogórkami. Dużo Wam brakuje do OWP i
      Czytaj całość
      mówię to jako osoba która nie za bardzo lubi płocki klub... Te trzy mecze, niby wyrównane, ale jednak Wisła jest o klasę czy dwie lepsza od Was i jeszcze kupa roboty przed Azotami aby być chociaż krok za nimi.
      • Heheszki Zgłoś komentarz
        Wczoraj chyba najlepszy jego mecz w Puławskich Azotach.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×