Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jesper Noddesbo zostanie w Barcelonie na kolejny sezon

Nie dojdzie w czerwcu do transferu Jespera Noddesbo z FC Barcelona Lassa do HC Midtjylland. Doświadczony obrotowy odrzucił ofertę duńskiego klubu i zdecydował się pozostać w stolicy Katalonii jeszcze przez rok.
Maciej Wojs
Maciej Wojs
WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara

35-letni Noddesbo prowadził rozmowy z szefostwem Midtjylland od grudnia 2015 roku. Zawodnik poważnie zainteresowany był powrotem do ojczyzny i rodzinnego Herning (tam swoje mecze rozgrywa HCM), narzekając m.in. na zbyt mało szans gry w Barcelonie. 

- Barcelona to miejsce, gdzie mogę spełnić swoje ambicje sportowe, mogę grać w Lidze Mistrzów. Ale kiedy nie dostajesz zbyt dużo szans gry, to musisz rozważyć co robić dalej - mówił w kwietniu w rozmowie z duńską telewizją TV2.

Duńczyk po blisko półrocznych negocjacjach zdecydował się jednak pozostać w Hiszpanii. - Jesper poinformował nas, że zostaje w Barcelonie na kolejny rok. Zamiast tego, mam nadzieję, uda się nam podpisać z nim kontrakt w 2017 roku - przekazał prezes Midtjylland, Thomas Hintze.

Doświadczonego obrotowego w Hiszpanii trzymają... pieniądze. Noddesbo gra już na Półwyspie Iberyjskim 9 lat i jeśli zostanie tam jeszcze przez rok, uzyska 26-procentową zniżkę podatkową. To też dobre wieści dla Midtjylland.

- Dzięki temu Jesper będzie dla nas po prostu trochę "tańszy". Gdybyśmy podpisywali z nim kontrakt teraz, z pewnością musielibyśmy zapłacić więcej - dodał Hintze. 

Noddesbo jest związany kontraktem z Barceloną do 30 czerwca 2018 roku. Duńczyk gra w ekipie ze stolicy Katalonii od 2007 roku. Obecnie walczy o miejsce w składzie z Kamilem Syprzakiem oraz Francuzem Cedricem Sorhaindo.

ZOBACZ WIDEO Mariusz Jurasik pół żartem, pół serio. "Czekałem jeszcze na powołanie do Rio..."

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
sport.tv2.dk

Komentarze (5):

  • GB1977 Zgłoś komentarz
    Jeśli wezmiemy pod uwage statystyki to Kamil absolutnie nie odstaje od Sorhaindo i Noddesbo. Poza tym pamietajmy ze Kamil ma dopiero 25 lat(w lipcu). Moim zdaniem gra przyzwoicie, a ze bez
    Czytaj całość
    szalu...majac na rozegraniu takie gwiazdy jak Lazarov czy Entrerrios normalne jest ze jest duzo rzutow z drugiej lini, lub podan na skrzydla(Tomas,Sigurdsson). Kamil jest tam poprostu jednym z wielu, dobry, ale nic wiecej. A w kadrze jestnaszym filarem i musimy wykorzystywac jego wzrost bo na dobra sprawe na poziomie miedzynarodowym(tym najwyzszym) mamy 4 zawodnikow na rozegraniu(Jurecki,Lijek,Jurkiewicz,Bielecki). Bo wszyscy dobrze wiemy ze Maslowski,Rojewski czy Krajewski to dobrzy zawodnicy, ale nie gwiazdy swiatowego handballa. Podobnie skrzydlowi-Daszek,Wisniewsi,Jachlewski to zwykli sredniacy, wiec szukamy gry do Syprzaka :)
    • Błażej Mania Zgłoś komentarz
      Za błędy trzeba płacić.
      • Heniek ZPoczty Zgłoś komentarz
        Jest młody więc przyszłość przed nim... ale fakt faktem o wiele lepiej by było gdyby wybrał Bundesligę, co kolejkę mecz na wysokim poziomie... :)
        • asport Zgłoś komentarz
          Kiedy Kamil Syprzak odchodził z Płocka, powinien był wybrać klub, który ewidentnie chciał na niego postawić. Ale Kamil wybrał przejście do Barcelony, która w składzie miała już
          Czytaj całość
          dwóch klasowych obrotowych (Sorhaindo, Noddesbo) i nie zamierzała się pozbywać żadnego z nich! . Pytanie, na co liczył Syprzak? Że zostanie pierwszym obrotowym Barcelony, a Sorhaindo i Noddesbo będą siedzieć na ławie? . W Płocku Syprzak miał dużo gry, wsparcie trenera Cadenasa, rozwijał się. W Barcelonie ma mało gry pod bardzo dużą presją, bo jak mu nie idzie, to zaraz ląduje na ławie, bo dwóch innych czeka na wejście. Mała ilość gry u młodego zawodnika przenosi się na słabą formę i brak rozwoju. . Nie natychmiastowo zostaje się najlepszym obrotowym świata - to uwaga do sporej części kibiców, którym uderzyła woda sodowa w tej sprawie. A na pewno nie przed zostaniem pierwszym obrotowym reprezentacji Polski - przecież Syprzakowi nie udało się wygrać rywalizacji z Bartoszem Jureckim. . Przechodząc do Barcelony, Kamil Syprzak podjął nietrafną decyzję, ze stratą dla siebie i reprezentacji Polski. Czy uda mu się nakierować swoją karierę na właściwe tory? Bo na razie kolejny sezon będzie chyba sezonem stagnacji.
          • pucusio Zgłoś komentarz
            To sobie Kamil pogral więcej...
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×