WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stal - KPR RC. Zimna krew gości. Legionowo wywiozło punkty z Mielca

Szczypiorniści SPR Stali Mielec doznali w piątek szóstej porażki w sezonie. Zespół Łukasza Rybaka mimo ambitnej postawy przegrał na własnym parkiecie z KPR RC Legionowo 24:30. Goście z Mazowsza z zimną krwią wykorzystali niemal każdy błąd rywali.
Maciej Wojs
Maciej Wojs
WP SportoweFakty / Anna Dembińska / Na zdjęciu: drużyna KPR-u Legionowo

- Myślę, że przy naszej dobrej grze, mądrej i konsekwentnej, jesteśmy w stanie wygrać z Legionowem - mówił przed meczem trener Rybak. I rzeczywiście - dopóki jego zespół grał konsekwentnie, z faworyzowanym rywalem prowadził wyrównaną walkę. Serie prostych strat czy przegranych pojedynków z Mikołajem Krekorą goście natychmiast zamieniali jednak na kontry, które wykorzystywali bez większych problemów.

To właśnie krótkie przestoje gospodarzy z końcówki pierwszej połowy i samego początku drugiej części meczu zadecydowały o wyniku. Stal zaczęła dobrze i w 12. minucie wygrywała 7:5. Minutę przed przerwą po golu Jakuba Kłody gospodarze prowadzili jeszcze 12:11, ale w ciągu kolejnych kilkudziesięciu sekund dali sobie rzucić trzy bramki. Dwie z nich po szybkich atakach zdobyli Kamil Ciok i Antonio Pribanić.

Podobnie było tuż po zmianie stron. Najpierw Michał Chodara i Kłoda doprowadzili do remisu 14:14, ale niecałe 180 sekund później Legionowo wygrywało już 18:14. Goście z łatwością zamienili na bramki oddane im przez grających w osłabieniu rywali piłki i wypracowanej wtedy przewagi nie oddali już do końca spotkania.

Losy meczu rozstrzygnięte były tak naprawdę w 48. minucie, gdy przewaga Legionowa wzrosła do sześciu trafień (24:18). Stal szarpała i starała się gonić wynik, ale jej próby zatrzymywał Krekora. Dorobek drużyny z Mazowsza regularnie powiększał natomiast Witalij Titow, który mecz zakończył z dziewięcioma golami. Nieźle wypadli też Tomasz Kasprzak, Pribanić i Franci Brinovec.

ZOBACZ WIDEO Mógł być najlepszy, ale... Portugalczycy wspominają Andrzeja Juskowiaka

Stal nadal musi czekać na przełamanie. Z drużyną z Legionowa przegrała po raz trzeci z rzędu. Dla KPR-u była to czwarta wygrana w sezonie, ale pierwsza na wyjeździe.

SPR Stal Mielec - KPR RC Legionowo 24:30 (12:14)

SPR Stal: Lipka, Barnaś - Wilk 3, Krępa 5, Janyst 1, Wypych 1, Rusin, Kłoda 2, Kubisztal, Kirilenko 2, Dementiew, Basiak, Kawka 3, Krygowski, Chodara 7 (2/4), Krupa
Karne: 2/4
Kary: 12 min. (Wypych - 4 min., Kłoda, Kawka, Kubisztal, Krępa - po 2 min.)

KPR RC: Krekora, Stojković - Ignasiak, Prątnicki 3, Mochocki 1 (0/1), Suliński, Kasprzak 5, Kowalik, Pribanić 4, Titow 9 (4/4), Brinovec 4, Gawęcki 2, Ciok 2, Gumiński
Karne: 4/5
Kary: 4 min. (Pribanić, Mochocki - po 2 min.)

Sędziowali: Michał Kopiec (Siemanowice Śląskie) oraz Marcin Zubek (Bytom)

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RAF171 0
    No to lipa. To po co go tak usilnie namawiali do powrotu skoro teraz będzie siedział. Na rozgrzewce sie solidnie rozgrzewa a potem wchodzi na minute. Dziwne to coś. Za darmo też pewnie tu nie siedzi. Trzeba było Krawczenke zostawić do obrony albo Davidovica na rozegranie za te kasę. ale to pewnie o kasę chodzi. Krygowski pewnie też wypadnie na jakiś czas sądząc po wyglądzie tej nogi.
    miki Nie wiem co z Dementievem. Wiem tylko, że ma od zawsze probłędy z kolanami. Może coś przeciazeniowego? Trudno mi powiedzieć. Rzeczywiście Lipa i Chodara więcej powiedzieli w przerwie i podczas meczu niż duet trenerski. Na ten moment wygląda na to, że pomysł z naszymi trenerami nie do końca się sprawdza, ale na takie oceny przyjdzie jeszcze czas po sezonie. Trzeba pamiętać, że klub ma dług do spłaty i trzeba nie rzucać kasą na prawo i lewo. Po drugie nie ma co ukrywać, że kadrowo wyglądamy bardzo słabo, ale trzeba liczyć, że jak długi zostaną spłacone to będzie tylko lepiej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • miki 0
    Nie wiem co z Dementievem. Wiem tylko, że ma od zawsze probłędy z kolanami. Może coś przeciazeniowego? Trudno mi powiedzieć. Rzeczywiście Lipa i Chodara więcej powiedzieli w przerwie i podczas meczu niż duet trenerski. Na ten moment wygląda na to, że pomysł z naszymi trenerami nie do końca się sprawdza, ale na takie oceny przyjdzie jeszcze czas po sezonie. Trzeba pamiętać, że klub ma dług do spłaty i trzeba nie rzucać kasą na prawo i lewo. Po drugie nie ma co ukrywać, że kadrowo wyglądamy bardzo słabo, ale trzeba liczyć, że jak długi zostaną spłacone to będzie tylko lepiej.
    RAF171 Miki a powiedz mi jeszcze jak wiesz czemu Dementiev nie gra? Bo ja nie wiem na przykład. Skoro Wypych gra i podaje prosto w ręce rywala albo gubi piłkę 30 razy i inne odstawia jaja a Kawka z drugiej strony robi dokładnie to samo to czemu ten siedzi na ławce? Raz wszedł rzucił został zablokowany i do widzenia i to jeszcze chyba w 55 minucie. Po co on w tej drużynie jest? ma kontuzje? chory jest czy jak? Krzysiek Lipka widze byłby lepszym trenerem od tego duetu bo widziałem że tam darł sie na nich solidnie.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RAF171 0
    Miki a powiedz mi jeszcze jak wiesz czemu Dementiev nie gra? Bo ja nie wiem na przykład. Skoro Wypych gra i podaje prosto w ręce rywala albo gubi piłkę 30 razy i inne odstawia jaja a Kawka z drugiej strony robi dokładnie to samo to czemu ten siedzi na ławce? Raz wszedł rzucił został zablokowany i do widzenia i to jeszcze chyba w 55 minucie. Po co on w tej drużynie jest? ma kontuzje? chory jest czy jak? Krzysiek Lipka widze byłby lepszym trenerem od tego duetu bo widziałem że tam darł sie na nich solidnie.
    miki Stali dalej brakuje lidera, który weźmie ciężar gry na swoje barki. Skrzydła odcięte, Kirilenko przy obronie 5+1 oraz 3:2:1 niewiele może zrobić poza zrobieniem miejsca dla boków rozegrania, na których brakuje po prostu jakości. Skrzydłowi są prawie niewykorzystywani, bo nie ma kto zrobić przewagi i podać do nich. Krępa na kole jest przestawiana jak dziecko przez co rozegrania mają podwójnie utrudnione zadanie. Krepa potrafi bardzo ładnie uwolnić się spod krycia i znaleźć się na pozycji, ale nie jest w stanie wygrywać żadnych pojedynków z obrońcami. Niestety dziś też zespół nie miał pomocy z ławki. Zaczyna się pierwsza połowa dochodzimy KPR na remis i zaczyna się tragedia w ataku spowodowana karami. W 3 minuty tracimy 4 bramki z rzędu przez niepookładaną grę. Dlaczego trener nie wziął czasu? Tego chyba nie wie nikt. Kłoda w kolejnym meczu udowadnia, że Superliga to dla niego za wysoki poziom. Podpala się, oddaje nieprzygotowane rzuty, w obronie bezmyślnie fauluje ogólnie przeszkadza. Gra Stali wyglądała podobnie do tej Zabrza tylko, że dziś Legionowo postawiło wyżej poprzeczkę i zagrało z większym zaangażowaniem. KPR bazował na indywidualnych umiejętnościach rozgrywających i obrotowych oraz miał lidera w postaci Titowa, który jak nie było co zrobić z piłką to rzucał do bramki i najczęściej trafiał. W ataku pozycyjnym pierwsza piłka na skrzydło u gości poszła około 50 minuty, a tak cały czas bazowali na szybkim operowaniu piłką w centralnym sektorze oraz zasłonami obrotowych, dzięki czemu doprowadzali do sytuacji 1 na 1 i rozgrywający oddawali spokojny rzut sprzed obrońcy. Ponadto trzeba przyznać, że KPR grał bardzo fajną obronę, zmieniając ją płynnie w każdej akcji. Od 5:1 przechodzili do 4:2 i 3:2:1. Przyjemnie się to oglądało. Osobny temat to dramatycznie słaba postawa sędziów tego spotkania. Para Kopiec-Zubek skompromitowała się kilkukrotnie, dając kary z kapelusza, czy gwiżdżąc śmieszne karne. Najdziwniejsze gwizdki to błąd podwójnego kozłowania Kawki, podczas gdy piłka odbiła się od Pribanicia i nie było mowy o błędzie kozłowania oraz karygodna decyzja o braku kary i rzutu karnego dla Stali w sytuacji, gdy KPR wycofał bramkarza, Stal przechwyciła piłkę, Krępa w momencie oddawania rzutu na pustą bramkę jest faulowany, a sędziowie pokazują tylko rzut wolny. Tragedia, o innych błędach nawet nie ma co pisać. Kto był ten widział. Szkoda, że za ligą zawodową nie idzie poprawa aspektu sędziowania, bo to po prostu szkodzi wizerunkowi ligi.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×