Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Uros Zorman: Pokazaliśmy serce i charakter

W 9. kolejce Ligi Mistrzów gracze Vive Tauronu Kielce pokonali Vardar Skopje 27:24 i awansowali na fotel lidera grupy B.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara

- To był mecz o pierwsze miejsce w grupie, a to oznacza, że spotkały się dwie drużyny na szczycie. Była bardzo wielka walka, pokazaliśmy charakter i serce i dzięki temu wygraliśmy - cieszył się rozgrywający Uros Zorman.

Chociaż kielczanie ani na moment nie oddali prowadzenia, mieli w meczu z Vardarem Skopje zarówno doskonałe, jak i słabe momenty. Dzięki ogromnemu doświadczeniu przetrwali moment kryzysu, chociaż w pewnym momencie wydawało się, że chcą z golkipera gości zrobić bohatera pojedynku.

- Każdy zespół ma w swoich szeregach bramkarza, który potrafi doskonale bronić. Vardar to udowodnił. Mihić wyjął wiele piłek w sytuacjach jeden na jednego. Trochę się w drugiej połowie męczyliśmy, mniej więcej między czterdziestą piątą a pięćdziesiątą trzecią minutą meczu, ale myślę, że jak zwykle na własnym parkiecie pokazaliśmy charakter i najistotniejsze jest, że wygraliśmy - powiedział Zorman. 

Kielczanie przez osiem minut nie potrafili zdobyć bramki, a w tym czasie przeciwnicy całkowicie zniwelowali ich cztery trafienia przewagi. Na dziesięć minut przed końcem walka o zwycięstwo rozpoczęła się od nowa. Mistrzowie Polski pokazali jednak doświadczenie, zachowali zimne głowy i umiejętnie opanowali chaos, który wkradł się na parkiet. Macedończycy zamieszanie w swoich szeregach przypłacili dwiema minutami kary dla Timura Dibirowa - przez chwilę na parkiecie znajdowało się bowiem ośmiu graczy w czerwono-czarnych trykotach. Duży udział w wygranej kielczan mieli także zgromadzeni w Hali Legionów fani, którzy w ostatnich minutach stworzyli na trybunach prawdziwy kocioł.

ZOBACZ WIDEO Człowiek instytucja. Jubileusz Janusza Czerwińskiego (źródło: TVP SA)

- Bardzo dziękujemy kibicom. Atmosfera była super. Przy takim wsparciu ciężko jest przegrać. Gdy nie masz siły, to kibice dodają wiatru w żagle i wszystko idzie łatwiej - chwalił publiczność Zorman. 

Zwycięstwo nad Vardarem sprawiło, że rok 2016 kielczanie zamkną na fotelu lidera grupy B. Czy tak będzie do ostatniego meczu tej części rozgrywek? - Nie wiem, czy do końca sezonu będziemy na pierwszym miejscu, ale do końca roku na pewno i z tego się cieszmy - zakończył ze śmiechem zawodnik.

Czy Vive Tauron Kielce ma szansę na obronę tytułu zwycięzcy Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×