Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ME 2016. Katastrofalny kwadrans pozbawił Dunek marzeń, Holenderki pierwszymi finalistkami

Reprezentacja Holandii awansowała do finału mistrzostw Europy 2016 kobiet, pokonując w pierwszym półfinale Dunki 26:22. O losach meczu zadecydował pierwszy kwadrans drugiej połowy.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Getty Images

Przed rozpoczęciem rywalizacji nie sposób było pokusić się o wskazanie jednoznacznego faworyta. Minimalnie lepszą zdobyczą po rundzie głównej mogły pochwalić się Holenderki, który wygrały zmagania w grupie I z dorobkiem 8 punktów. Dunki wywalczyły o jedno "oczko" mniej, zajmując 2. pozycję w grupie II.

Reprezentantki Holandii od początku półfinałowego starcia pokazały jednak, że z każdym kolejnym meczem na turnieju w Szwecji coraz mocniej się rozpędzają. Dyktowały bardzo szybkie tempo gry, z którego powstrzymaniem nie zawsze przeciwniczki potrafiły sobie poradzić. Pierwszy kwadrans zawodów należał do prawej rozgrywającej Laury van der Heijden. Kilka jej udanych zagrań w ataku pozwoliło holenderskiej ekipie objąć prowadzenie 6:3.

Odrobienie tej straty nie zajęło jednak duńskim szczypiornistkom dużo czasu. Wystarczyło, że w ich szeregach uaktywniły się obrotowa Stine Nielsen oraz lewa rozgrywająca Stine Jorgensen i zrobiło się 8:8. Trenerka Holenderek Helle Thomsen regularnie wystawiała w ofensywie 7 zawodniczek, co przynosiło jej drużynie zamierzony efekt. Szczypiornistki ze Skandynawii cały czas deptały im jednak po piętach. Kiedy obie ekipy schodziły na przerwę przy remisie 13:13, nikt nie spodziewał się, że za kilkanaście minut po duńskiej stronie nastąpi totalna katastrofa.

Tak należy określić serię, jaka przytrafiła się zawodniczkom Klavsa Bruuna Jorgensena tuż po wznowieniu gry. Na zdobycie pierwszego gola w drugiej połowie czekały one bowiem aż do 44. minuty! Podczas gdy Tess Wester, legitymująca się wówczas około 40-procentową skutecznością obron, była dla Dunek przeszkodą nie do sforsowania, Holenderki konsekwentnie dokładały kolejne trafienia, odskakując na 19:13.

Po ich stronie trudno było wyróżnić zdecydowana liderkę, co stanowiło dodatkową trudność dla rywalek. Poczynania duńskiej reprezentacji przez chwilę ożywiła Kristina Kristiansen, ale po czasie wziętym przez Thomsen jej poczynania zostały już zneutralizowane. Reprezentantki Holandii nie miały problemów z utrzymaniem pokaźnej zaliczki. Kilkoma znakomitymi akcjami popisała się w końcówce Estavana Polman, pieczętując triumf swojego zespołu 26:22 i awans do finału mistrzostw Europy.

W meczu o złoto Holenderki zmierzą się ze zwycięzcą meczu Francja - Norwegia.

ME 2016, półfinał:

Holandia - Dania 26:22 (13:13)

Holandia: Wester (11/33 - 33 proc.) - Polman 7, Groot 6, Broch 3, Van der Heijden 3, Bont 2, Visser 2 (2/3), Knippenborg 1, Malestein 1, Snelder 1, Abbingh, Dulfer, Goos, Kramer
Karne: 2/3
Kary: 4 min. (Broch, Snelder - po 2 min.)

Dania: Toft (11/34 - 32 proc.), Reinhardt (1/3 - 33 proc.) - Jorgensen 6 (2/2), Nielsen 4, Fisker 3, Jensen 3, Kristiansen 2, Tranborg 2, Dornonville De La Cour 1, Grigel 1, Hansen, Heindahl, Okkels
Karne: 2/2
Kary: 6 min. (Heindahl - 4 min., Hansen - 2 min.)

Sędziowie: Peter Brunovsky, Vladimir Canda (Słowacja)
Widzów: 9853.

ZOBACZ WIDEO Natalia Partyka: moje życie pokazuje, że niemożliwe nie istnieje

Czy reprezentacja Holandii zostanie zwycięzcą mistrzostw Europy 2016 kobiet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • vrc Zgłoś komentarz
    To tylko pokazuje że system szkolenia w Holandii jak i Norwegii powinien być dla nas przykładem jeśli chcemy coś kiedyś ugrać. Czy tak trudno wziąć przykład z madrzejszych ? Leśne
    Czytaj całość
    oddajcie stołki młodym pasjonatom tej dyscypliny sportu bo nie idzie to w dobrym kierunku. To że nie została podpisana żadna umowa choćby z Tvp Sport lub Tv regionalnymi na pokazywanie superligi żeńskiej tym bardziej pokazuje jakie jest podejście do kobiecych rozgrywek i reprezentacji. W Rumunii każda kolejka ligowa Pań pokazywana jest w publicznej TV i to aż 4 spotkania na 6 rozgrywanych. Dlatego tam jest zainteresowanie, mozni sponsorzy, mocne kluby a przez to reprezentacja. Talenty wypływają co chwilę. Podobnie na Węgrzech. Jeśli nic się nie zmieni od góry możemy pomarzyć o silnej lidze i reprezentacji. Jak przyjemnie oglądać 5000 Norwegów na trybunach żyjących tym sportem. REWELKA My kibice kobiecego handballa w Polsce możemy tylko o tym pomarzyć
    • Grzymisław Zgłoś komentarz
      Wydawać by się mogło, że nie rzucić bramki przez 15 minut jest nieprawdopodobne. Nawet jeśli w bramce jest Tess Wester, która jest na tych mistrzostwach najlepszą bramkarką. Dunkom
      Czytaj całość
      udało się tego dokonać, co oczywiście przekreśliło ich nadzieje na finał. Zmarnowały tym samym wysiłek drugiego kwadransa, gdzie goniły wynik i po kilku świetnych akcjach ofensywnych schodziły na przerwę z remisem. Atak Holandii nie był jakiś idealny, popełniały błędy, ale cierpliwie grały do pozycji, nie podpalały się. I było warto. Osłabły dopiero w końcówce, gdy wynik dawno był przesądzony, a Dunkom udało się odrobić tylko kilka bramek. Holandia była tylko minimalnym faworytem, lecz wygrała pewnie. W reprezentacji Danii stanowczo zabrakło skutecznej zawodniczki w drugiej linii. Okropne były tak skuteczne wcześniej Tranborg i Hansen, które częściej traciły piłkę, niż trafiały w bramkę(a tam większość ich rzutów broniła Wester). Po tym okresie niemocy udało się parokrotnie wystawić na dobrą pozycję Fisker na lewym skrzydle, lecz było już dawno za późno. Wygrywając pierwszy półfinał reprezentacja Holandii ma teraz minimalną przewagę dzięki kilku godzinom dodatkowej przerwy. Czy to wykorzystają jeszcze nie wiadomo. Wiadomo, że w pełni zasłużenie doszły do tego finału. O reprezentacji Danii ciężko byłoby to jednoznacznie powiedzieć, więc wynik w przeciągu całego turnieju jest sprawiedliwy(a tego meczu tym bardziej).
      • Grieg Zgłoś komentarz
        To teraz niech jeszcze Norweżki dadzą się zaskoczyć Francuzkom i będziemy mogli powiedzieć, że spadliśmy z bardzo wysokiego konia ;).
        • lela Zgłoś komentarz
          Warto dodać,że to dla Holenderek pierwszy finał ME
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×