WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
)

MŚ: tercet Francuzów w "siódemce" ćwierćfinałów. Kentin Mahe dał przykład Polakom

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński

Lewe skrzydło: Kentin Mahe (Francja)

Choć z gry zdobył tylko 2 bramki, odegrał ogromną rolę w awansie Francuzów do półfinału. Reprezentanci Polski powinni brać z niego przykład, jeśli chodzi o wykonywanie rzutów karnych. Na siódmym metrze stawał w konfrontacji ze Szwedami aż 7 razy, kilkakrotnie w newralgicznych momentach. Był perfekcyjny do bólu, nie pomylił się ani razu! Z 9 trafieniami okazał się najlepszym strzelcem spotkania.

Najlepszym zawodnikiem ćwierćfinałów był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • handball Wybrzeże 0
    Sama prawda w tym, co napisal hbll! Od zawsze pisze, ze gra w naszej lidze o miejsca 3-12 jest dobra dla rozwoju ale dla mlodych chlopakow po smsie. Jezeli ktos chce sie naprawde rozwinac, to niestety ale musi stad wyjechac bo miejsc w Kielcach i Plocku jest malo. Oczywiscie najlepiej do Bundesligi. W naszej lidze mamy az nadto chlopakow, ktorzy sie swietnie zapowiadali, a niestety potem gdzies utkneli w tej ligowej rzeczywistosci. O ile chlopaki z Kielc czy Plocka graja z LM, to niestety reszta kadrowiczow takiej mozliwosci nie ma. No, a potem 26 czy 28 letni zawodnik po raz pierwszy powazny mecz w kadrze gra na sztywnych kolanach i z ciezarem 20 kg na plecach, bo nosa poza nasza lige nie wystawil. Ciezko bedzie cos w tej materii zmienic, dopoki zespoly z miejsc 3-5 nie zaczna grac w powazniejszej fazie swoich pucharow. Podostaje miec nadzieje, ze kilku chlopakom, ktorzy pokazali sie z dobrej strony na mistrzostwach, uda sie po sezonie zmienic klub na mocniejszy. Jestem przekonany, ze ten turniej niektorym z nich dal naprawde wiele. Pytanie tylko, ktorzy z nich pojda z tym doswiadczeniem dalej w tej robocie, a ktorzy odloza je z czasem na szafe i tyle z tego bedzie?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pipoca 1
    Jeśli Francuźi zdobędą złoty medal, to będą moim zdaniem najsłabszym Mistrzem Świata. Kiedy w 2015 roku wygrali MŚ, było widać, że są najlepsi. Teraz nie można powiedzieć, że grają świetnie, tylko, że nie ma lepszych. Dwa lata temu naprawdę grali lepiej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hbll 0
    Masz rację, ale tylko częściowo. Problem szkolenia jest oczywisty.
    Ale młody Niemiec czy Francuz, nawet Duńczyk ( a od niedawna gracze ligi SEHA, co też da efekty) od początku kariery gra w silnej lidze, a jeśli się wybija, to dostaje szanse w czołowym klubie w lidze, bo tam wiedzą, że bez krajowych graczy nie da się zbudować zespołu.
    Z kolei w Chorwacji, Słowenii czy Szwecji nie ma bardzo silnych klubów, a tych najlepszych nie stać na czołowych graczy świata - stąd inwestycje w najzdolniejszą krajową młodzież.
    U nas to się tylko potwierdza - w Płocku nie ma tyle pieniędzy co w Kielcach, więc Wisła od jakiegoś czasu stawia na polską młodzież - i efekt jest taki, że Daszek, Morawski, T. Gębala, M. Gębala, a niedługo pewnie też Piechowski, do tego Syprzak, Chrapkowski, Paczkowski - to są wszystko zawodnicy którzy swoje poważne kariery zaczynają lub zaczynali w Płocku.
    ---
    Problem jest natomiast taki, że w piłce ręcznej (i w sporcie ogólnie) talent to za mało. Każdy wielki zawodnik spotkał na swojej drodze trenera, który w niego zainwestował. Swego czasu pisałem, ze Biegler Daszka ciągnie za uszy do kadry. Bo tak było - Daszek nie był najlepszym skrzydłowym w Polsce. Ale dziś jest, bo ktoś w niego uwierzył.
    Nie mam wątpliwości, że jeśli Przybecki będzie inwestował w T. Gębalę, to ten za rok-dwa będzie postrachem rywali. To samo w Kielcach - od Talanta zależy, czy Paczkowski albo Walczak za 2 lata będą liderami kadry, czy z niej wypadną, bo w klubie będą z ławki oglądali grę młodego Dujszebajewa i Aginagalde.
    Kornecki albo zostanie na kolejne lata w Górniku i będzie solidnym ligowcem, albo ktoś w niego uwierzy, da mu szanse w dobrym klubie i uczyni go wielkim bramkarzem. To samo Malcher - wróci do Opola albo ktoś da mu szanse, pierwszą w długiej już karierze. Morawski albo będzie w Płocku numerem jeden, albo dalej z ławki oglądał popisy jakiegoś świetnego bramkarza i pozostanie wiecznie młodym, zdolnym.
    Kluby z Płocka czy Kielc nie mają obowiązku inwestować w polską młodzież, ale to się opłaca. I nawet w Polsce można znaleźć "młodego i wysokiego koślawca", który dziś ma 17-20 lat a za 2-4 lata może być wyróżniającym się graczem w Europie. Talent to tylko część sukcesu.
    HANDBALL PL Często się tu czyta że Wisła a szczególnie Kielce nie sięgają po młodych Polaków. Polscy szczypiorniści w wieku 20-26 lat jadą na turniej się ogrywać i szukać doświadczenia, gdy tacy jak Mamić, Djukić, Janc, Fabregas, Remili, Nilsson, Tollbring, Bilyk, Sagosen, Ivić i inni w wieku 19-22 lat już odgrywają znaczące bądź nawet kluczowe rolę w zespołach narodowych. I tu nie ma żadnej winy jakiegoś polskiego klubu czy Talanta tylko leśnych dziadów że związku którzy nie robili nic w kontekście pracy z młodzieżą. W SL od lat Ci sami zawodnicy zmieniający się co sezon dwa klubami, a młodzi upchani w 2 i 1 lidze bez szansy rywalizacji z najlepszymi na codzień.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)