KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NMC Górnik - Orlen Wisła. Thriller przy Wolności dla Nafciarzy

Po niezwykle zaciętym, trzymającym w napięciu do ostatnich sekund spotkaniu NMC Górnik Zabrze uległ we własnej hali Orlen Wiśle Płock (26:29). Śląska ekipa postawiła wicemistrzowi bardzo trudne warunki, przez co goście do końca musieli drżeć o wynik.
Marcin Ziach
Marcin Ziach
WP SportoweFakty / Szymon Łabiński

Środowa batalia przy Wolności była prawdziwym świętem handballu. Wizyta drugiej siły w naszym kraju na Śląsku spotkała się z olbrzymim zainteresowaniem kibiców, którzy wypełnili zabrzańską halę do ostatniego miejsca.

Głośny doping i meczowa otoczka w pierwszych fragmentach gry nie była atutem gospodarzy. Gracze NMC Górnik Zabrze rozpoczęli mecz nerwowo, zwłaszcza w ataku popełniając głupie błędy i notując łatwe straty. Impas strzelecki miejscowych rzutem z karnego przełamał w 5. minucie gry Bartłomiej Tomczak, było jednak wówczas już 0:2 dla Orlen Wisły Płock. Przyjezdni mogli prowadzić wyżej, jednak dwie ważne piłki po kontrach płocczan odbił Mateusz Kornecki, zaś raz obok bramki rzucał Gilberto Duarte.

Początek meczu i tak bezspornie należał jednak do Nafciarzy, którzy kontrolowali wydarzenia na parkiecie i utrzymywali 2-3 bramki przewagi nad zabrzanami. Bieg czasu nie zmieniał oblicza meczu. Przyzwoicie w obronie, ale fatalnie w ataku grający Trójkolorowi nie byli w stanie złapać kontaktu z rywalem. W konsekwencji po pierwszym kwadransie gry drużyna z Płocka prowadziła pewnie 7:4.

Do dwóch bramek przewaga Orlen Wisły Płock stopniała w 20. minucie gry, po dwóch z rzędu bramkach gospodarzy, autorstwa Adriana Niedośpiała i Marka Daćko, przeplecionych kolejną w tym meczu świetną interwencją Korneckiego (7:9). Kilkadziesiąt sekund później kolejne trafienie dla NMC Górnika dołożył Michał Adamuszek i miejscowi złapali bramkowy kontakt z płocczanami (8:9).

ZOBACZ WIDEO Ewa Brodnicka: to, co przeżyłam, było dla mnie dramatem

Wszystko to zwiastowało emocjonującą końcówkę premierowej odsłony. Co prawda wicemistrzowie Polski szybko odskoczyli na trzy bramki, jednak nie podłamało to gospodarzy, którzy dzięki ambitnej postawie na przerwę schodzili przy remisie 13:13. Bramkę na wagę wyrównania zdobył na trzynaście sekund przed przerwą rzutem z karnego Iso Sluijters.

Zaraz po przerwie zabrzanie poszli za ciosem i za sprawą wracającego do klubu po półrocznej przerwie Aleksandr Tatarincew po raz pierwszy w tym meczu NMC Górnik objął prowadzenie. W sukurs Rosjaninowi poszedł Sluijters i gospodarze wyszli na dystans dwóch trafień (15:13). Goście szybko straty jednak odrobili i wynik cały czas balansował w granicach remisu. 

Ostatni kwadrans meczu rozpoczął się przy wyniku 23:20 dla Nafciarzy, którzy umiejętnie wykorzystali okres gry NMC Górnika w osłabieniu. Nakładające się na siebie kary otrzymali bowiem Adamuszek i Rafał Gliński. Na domiar złego na 36 sekund przed końcem kary dla tego drugiego błąd popełnił Bartłomiej Tomczak, który wbiegł na boisko w okresie gry w osłabieniu i także otrzymał "dwójkę". Gdy lewoskrzydłowy śląskiej drużyny wracał na parkiet na tablicy widniał wynik 25:21 dla gości.

W 50. minucie gry role się odwróciły. To Orlen Wisła Płock - wskutek kar dla Marko Tarabochii i Tomasza Gębali - zmuszona była grać w podwójnym osłabieniu, co miejscowi przekuli w swój atut, zmniejszając straty do dwóch trafień (23:25). Co godne uwagi, wykorzystując pustą bramkę rywala jedno trafienie rzutem spod własnej bramki zaliczył Kornecki.

W końcowych fragmentach gry hala przy Wolności wręcz odleciała. Zabrzanie na pięć minut przed końcem złapali bramkowy kontakt z rywalem (25:26), a na ławkę kar powędrował Duarte. Rzutu karnego na wagę remisu nie wykorzystał jednak Maciej Tokaj, a wojnę nerwów w końcówce wygrali płocczanie, którzy w ostatniej minucie dorzucili dwie bramki i finalnie schodzili z boiska z laurem zwycięstwa.

NMC Górnik Zabrze - Orlen Wisła Płock 26:29 (13:13)

NMC Górnik: Kornecki 1, Kicki - Niedośpiał 2, Daćko 2, Tomczak 3, Kryński 1, Gromyko 1, Sluijters 6, Buszkow 1, Tatarincew 7, Gliński 1, Tokaj, Ścigaj 1, Adamuszek.
Kary: 10 min (Tomczak, Sluijters, Gliński - po 2 min, Adamuszek - 4 min).

Orlen Wisła: Wichary, Morawski, Corrales - Kwiatkowski, Daszek, Duarte 2, Wiśniewski 2, Ghionea 2, Rocha 8, Gębala 3, Tarabochia 2, Pusica, Mihić 5, De Toledo 2, Żytnikow 3.
Kary: 12 min (Wiśniewski, Duarte, Rocha, Gębala, Tarabochia, Pusica - po 2 min).

Sędziowie: Krzysztof Bąk oraz Michał Ciesielski (Zielona Góra)
Widzów: 1 000

Czy NMC Górnik Zabrze włączy się do walki o medale?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (27)
  • Heniek ZPoczty Zgłoś komentarz
    Petro nawet jak nie jest Maxiem to i tak wiecznie ma rację... ale czekaj, to w sumie jak koniobijca, wiec może jest coś na rzeczy :) Uwielbiam ich frustrację i te małe rzeczy które ich
    Czytaj całość
    przyprawiają o ekscytację typu Vive wygrywa mniej niż +10 w polskiej lidze, Vive traci jakiś punkt w LM albo po prostu gra w najsłabszej grupie LM i tylko dlatego prowadzi :D a już nie wspomnę jakie mają używanie jak NASZA reprezentacja przegrywa... aj :D
    • Yves Zgłoś komentarz
      No w sensie 2 pierwsze mecze finału w Kielcach, jeden ostatni w Płocku. Jak zwykle ze znakomitym podium i oprawą. Z biletami mówię serio :)
      • Heniek ZPoczty Zgłoś komentarz
        O odezwał się drugi największy troll :)
        • Petrochemia Zgłoś komentarz
          Bierzcie słowa maxiego za obowiązujące? Przy tym mówicie jakby to była opinia całego miasta? I jak My mamy brać Was na poważnie jak Wy jednego trolla nie umiecie przemilczeć mając
          Czytaj całość
          się jednocześnie za Panów Europy... ludzie... litości.
          • Grzymisław Zgłoś komentarz
            Mimo wypuszczenia szansy gratulacje za walkę dla Górnika. Można było mecz odpuścić, bo pewnie się nie uda, ale wykorzystując nieco słabszą dyspozycję wicemistrzów byli bliscy
            Czytaj całość
            sprawienia niespodzianki. Nawet jeśli drużyny z Ligi Mistrzów nie grają na 100%, to dobrze, że nie mogą zupełnie odpuszczać meczów ligowych. Plus dla Zabrza kolejny, to powrót Tatarincewa, będzie solidnym wzmocnieniem na II połowę sezonu.
            • Yves Zgłoś komentarz
              Zapomnieliście już jak Vive się męczyło z Vesprem cwaniak? Płock na remis na z nimi luzie teraz wjechał, a Kielce jakieś thrillery do ostatniej sekundy pogoń. Spokój tam i pokory
              Czytaj całość
              trochę kielczoki.
              • Jasna Strona MOCY Zgłoś komentarz
                Ktoś ma jeszcze wątpliwości czemu do Francji pojechał Kornecki a nie Wichary ? Brawo Mateusz. No - i to była ,,święta wojna" dwoch równorzędnych drużyn. Drugi rok z rzędu krok od
                Czytaj całość
                wygranej - rok temu sędziowie zabrali Zabrzanom zwycięstwo a dzisiaj zabrakło szczęścia i zimnej głowy w końcówce. Górnik mialby jeszcze fajniejszą pakę, gdyby nie najslabsze ogniwo tego zespołu...a zresztą, - nie moja broszka.
                • tori Zgłoś komentarz
                  Świetny powrót Alexa. Mogło być lepiej, szkoda nerwowych pierwszych 15 minut no i zmarnowane karne też nie pomogły. Żaden z graczy, którzy byli na mistrzostwach nie błyszczał poza
                  Czytaj całość
                  bramkarzami, widać że będą potrzebować trochę czasu, żeby dojść do siebie.
                  • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                    Cienko będziecie piszczeć płocczaki w przyszłym sezonie bez Corralesa, oj cienko :)
                    • cezarWP Zgłoś komentarz
                      Kornecki świetnie broni całe spotkanie, ale to Morawski wychodzi na dwa karne, łapie je i wygrywa mecz. Oczywiście to duże uproszczenie, ale przewrotna ta piłka ręczna czasami. Trzy
                      Czytaj całość
                      punkty zdobyte raczej zgodnie z przewidywaniami i zgodnie z przewidywaniami trzeba było się mocno spocić żeby je z Zabrza wywieźć.
                      • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                        Dla Wisły w tym meczu był jeden cel...rozegrać mecz, wygrać jak najmniejszym nakładem sił bez kontuzji....i tyle w temacie...:)
                        • Czarcik Zgłoś komentarz
                          No i były emocje. Super mecz Korneckiego i wejście Smoka Tatarincewa. Niestety w końcówce brakło chłodnej głowy, zmarnowany karny na remis i poszło....
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×