WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
)

Sukces, który wszystko zmienił. Mija 10 lat od srebrnego medalu piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata

Dokładnie dziesięć lat temu - 4 lutego 2007 roku - reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych pod wodzą Bogdana Wenty wywalczyła srebrny medal mistrzostw świata w Niemczech. - Od tego wszystko się zaczęło. Wyszliśmy na salony - wspomina Grzegorz Tkaczyk.
Maciej Wojs
Maciej Wojs
(fot. Getty)

Sukces, który wszystko zmienił

Srebrny medal wywalczony w Niemczech tchnął życie w polską piłkę ręczną. "Orły Wenty", wtedy jeszcze nieznane zbyt dobrze kibicom, w kolejnych latach miały stać się idolami wielu młodych ludzi, a mecze z ich udziałem gwarancją wielkich emocji.

- To były mistrzostwa, od których wszystko się zaczęło. Wyszliśmy na salony, daliśmy początek pięknej erze. Nikt z nas nie spodziewał się jednak medalu - mówi Tkaczyk, który był wówczas kapitanem zespołu. 

- Ruszyliśmy tę dyscyplinę - stwierdza natomiast Artur Siódmiak, wtedy podstawowy obrońca drużyny. Występami w Niemczech zawodnicy Wenty odkurzyli kibicom zapomnianą dyscyplinę, która przez ponad 20 lat powoli konała. Ci ludzie byli skazani na sukces, na który z kolei nikt w polskiej piłce ręcznej nie był gotowy.

Drogę Polaków do medalu wspominamy wraz z Bogdanem Wentą oraz Tkaczykiem i Siódmiakiem.

Interesowałeś się piłką ręczną przed mistrzostwami świata w 2007 roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • 78dthoma 0
    Ale akurat ostatni mecz Vive z Piotrkowianinem był transmitowany. Do przerwy całkiem fajny, na styku. Obejrzałem sobie cały. W Canal+, nie w Polsacie.
    wawiak Proszę nie traktuj tego co napiszę jako recenzję czy ocenę tego co napisałeś nieco wcześniej. Zauważyłeś, że jednak coś zrobiono. Uwypukliłeś dwa punkty : szkolenie i szeroko pojętą współpracę z TV. Słusznie. Bez szkolenia nie będzie żadnych sukcesów. Bez TV nie będzie szerokiej popularyzacji dyscypliny. Czy za późno ? Na "dobrą zmianę" nigdy nie jest za późno. Wyrażę swoje zdanie (jeśli pozwolisz), zacznę od TV. Tutaj sądzę, że nie ma specjalnej winy związku w tym co się dzieje. Zabiegali i podpisali umowę z jedną za stacji, a przypomnę że chętni nie walili drzwiami i oknami. Nie słyszałem o bójkach nadawców przed siedzibą zarządu. Jak można wpłynąć na właściciela stacji, żeby pokazał to co jest wg nas wartościowe ? On pokazuje zgodnie z umową ileś meczów, które w zasadzie sam wybiera. Te naprawdę fajne i LM pokazują w kanałach kodowanych, dodatkowy dochód. Czy można to zmienić ? Pewnie tak. Zauważam na transmisjach z Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii, w rogu ekranu : "Arsenal TV", "Barca TV". Kiedyś postulowałem coś podobnego. Nawet kosztem jakości sygnału i przekazu gotów byłbym wykupić abonament na mecze aby je obejrzeć. W każdym mieście znalazł by się ktoś, kto drogą internetową przekazywał by sygnał. A tak co, Solorz koduje program, łaskawie pokazuje finał na kanale otwartym, prezydent go całuje i dziękuje (MŚ w siatkówce w Polsce). Gdyby powstało coś na wzór "internetowej TV", być może zmieniło by to podejście TV do naszej dyscypliny. Może mała ale zawsze była by to konkurencja. Z drugiej strony trochę ich rozumiem. Przyczyna : słabość ligi. Nie chcą transmitować meczów ligowych VIVE. Zwróć uwagę na ostatnie wyniki ich meczów z Piotrkowianinem i Czuwajem. Jak oglądać i po co mecz gdzie po dziesięciu minutach jest 17:4 dla VIVE ? Ja wyłączam program. Mam dość. Jakie mecze pamiętamy najbardziej : POL-SWE i -11 po pierwszej połowie, POL-NOR i ostatnie dwie minuty z -2 na +1, POL-DEN i dwie dogrywki, VIVE-Vesprem i -9 na dziesięć minut przed końcem. Dla mnie to jest największym smakiem w sporcie. Słusznie zauważony przez Ciebie problem szkolenia. Na pytania do związku Pan Nowiński odpowiada : "Ach! Jak wspaniale i pięknie grają Francuzi". Jest to kwestia którą poruszano na tych łamach setki razy przy różnych okazjach. Dawano wiele pomysłów, artykułowano przemyślenia. Dałeś przykład OSPR, chociaż to daje jakiś łyk nadziei. Ale trzeba poczekać. Rozumiem, że zauważyłeś przestój i szkoda tych lat. Ale ludzie odpowiedzialni w ZPRP odpowiadają : "Ach! Jak wspaniale i pięknie grają Francuzi". Wiele razy sugerowałem swoje przemyślenia co do szkolenia i dróg naszych szczypiornistów. Nie chcę już tego powtarzać. Także z racji wieku staję się nudny. Wiem jedno : stół żeby się nie chwiał musi mieć trzy nogi. W sporcie te trzy nogi to : rodzice, polityka i biznes. Rodzice - jeżeli zauważą w sporcie jakąś wartość, z pewnością zachęcą dzieci i namówią nauczycieli do szkolenia w ciekawej dyscyplinie sportu. Polityka - to szeroko pojęte "przyzwolenie" i ułatwienia dla ludzi którzy starają się coś robić. Nie bezinteresownie, będą przecież wybory. Biznes - to pieniądze, bez których można szkolić jedynie juniorów. Rodzice w zasadzie za wszystko płacą. Później to reklama. Choć nie ze wszystkimi ich posunięciami się w pełni zgadzam, ale te trzy nogi spotkały się i w Kielcach i w Płocku. Gdyby tak jeszcze w kilku miastach. Bo tak to co, wypada nam wykrzyczeć : "Ach! Jak wspaniale i pięknie grają Francuzi". Pozdrawiam.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • wawiak 0
    Proszę nie traktuj tego co napiszę jako recenzję czy ocenę tego co napisałeś nieco wcześniej.
    Zauważyłeś, że jednak coś zrobiono. Uwypukliłeś dwa punkty : szkolenie i szeroko pojętą współpracę z TV. Słusznie. Bez szkolenia nie będzie żadnych sukcesów. Bez TV nie będzie szerokiej popularyzacji dyscypliny. Czy za późno ? Na "dobrą zmianę" nigdy nie jest za późno.
    Wyrażę swoje zdanie (jeśli pozwolisz), zacznę od TV. Tutaj sądzę, że nie ma specjalnej winy związku w tym co się dzieje. Zabiegali i podpisali umowę z jedną za stacji, a przypomnę że chętni nie walili drzwiami i oknami. Nie słyszałem o bójkach nadawców przed siedzibą zarządu. Jak można wpłynąć na właściciela stacji, żeby pokazał to co jest wg nas wartościowe ? On pokazuje zgodnie z umową ileś meczów, które w zasadzie sam wybiera. Te naprawdę fajne i LM pokazują w kanałach kodowanych, dodatkowy dochód. Czy można to zmienić ? Pewnie tak. Zauważam na transmisjach z Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii, w rogu ekranu : "Arsenal TV", "Barca TV". Kiedyś postulowałem coś podobnego. Nawet kosztem jakości sygnału i przekazu gotów byłbym wykupić abonament na mecze aby je obejrzeć. W każdym mieście znalazł by się ktoś, kto drogą internetową przekazywał by sygnał. A tak co, Solorz koduje program, łaskawie pokazuje finał na kanale otwartym, prezydent go całuje i dziękuje (MŚ w siatkówce w Polsce). Gdyby powstało coś na wzór "internetowej TV", być może zmieniło by to podejście TV do naszej dyscypliny. Może mała ale zawsze była by to konkurencja. Z drugiej strony trochę ich rozumiem. Przyczyna : słabość ligi. Nie chcą transmitować meczów ligowych VIVE. Zwróć uwagę na ostatnie wyniki ich meczów z Piotrkowianinem i Czuwajem. Jak oglądać i po co mecz gdzie po dziesięciu minutach jest 17:4 dla VIVE ? Ja wyłączam program. Mam dość. Jakie mecze pamiętamy najbardziej : POL-SWE i -11 po pierwszej połowie, POL-NOR i ostatnie dwie minuty z -2 na +1, POL-DEN i dwie dogrywki, VIVE-Vesprem i -9 na dziesięć minut przed końcem. Dla mnie to jest największym smakiem w sporcie.
    Słusznie zauważony przez Ciebie problem szkolenia. Na pytania do związku Pan Nowiński odpowiada : "Ach! Jak wspaniale i pięknie grają Francuzi". Jest to kwestia którą poruszano na tych łamach setki razy przy różnych okazjach. Dawano wiele pomysłów, artykułowano przemyślenia. Dałeś przykład OSPR, chociaż to daje jakiś łyk nadziei. Ale trzeba poczekać. Rozumiem, że zauważyłeś przestój i szkoda tych lat. Ale ludzie odpowiedzialni w ZPRP odpowiadają : "Ach! Jak wspaniale i pięknie grają Francuzi".
    Wiele razy sugerowałem swoje przemyślenia co do szkolenia i dróg naszych szczypiornistów. Nie chcę już tego powtarzać. Także z racji wieku staję się nudny.
    Wiem jedno : stół żeby się nie chwiał musi mieć trzy nogi. W sporcie te trzy nogi to : rodzice, polityka i biznes.
    Rodzice - jeżeli zauważą w sporcie jakąś wartość, z pewnością zachęcą dzieci i namówią nauczycieli do szkolenia w ciekawej dyscyplinie sportu.
    Polityka - to szeroko pojęte "przyzwolenie" i ułatwienia dla ludzi którzy starają się coś robić. Nie bezinteresownie, będą przecież wybory.
    Biznes - to pieniądze, bez których można szkolić jedynie juniorów. Rodzice w zasadzie za wszystko płacą. Później to reklama.
    Choć nie ze wszystkimi ich posunięciami się w pełni zgadzam, ale te trzy nogi spotkały się i w Kielcach i w Płocku. Gdyby tak jeszcze w kilku miastach. Bo tak to co, wypada nam wykrzyczeć : "Ach! Jak wspaniale i pięknie grają Francuzi".
    Pozdrawiam.
    miki Na wprowadzanie jest już za późno. Za późno o 10 lat. Przede wszystkim nie zrobiono niczego, aby zbudować system szkolenia. Obecne OSPR-y powstały kilka lat za późno. Uważam, że należało opracować poradnik metodyczny i wysłać darmowy egzemplarz do każdej ze szkół. Nawet, gdyby co czwarty nauczyciel zrobił cokolwiek z piłki ręcznej już byłby to pozytyw. Oczywiście trudno szkolić młodzież w ośrodkach, w których nie ma klubu piłki ręcznej, a cała zabawa kończy się na gimnazjum, czy maksymalnie szkole średniej. Dlatego też ZPRP powinno rozszerzyć program Szczypiorniak na orlikach na późniejsze roczniki, bo być może udałoby się jakiś talent znaleźć i poddać go szkoleniu w profesjonalnym klubie. Ostatnią kadrą młodzieżową, która odniosła jakikolwiek sukces była kadra 88, która zajęła 6 miejsce na świecie, a była niezwykle blisko strefy medalowej. Dlaczego od tego czasu mamy duży problem z awansem na turniej rangi mistrzowskiej, a jak już tam jesteśmy to zazwyczaj dostajemy baty? Bo nie ma sensownego planu szkolenia, a takie przypadki jak kadra 83 i 88 to wyjątki potwierdzające regułę. Zebrała się wtedy zdolna młodzież i osiągnęła sukces. Rozumiem, że trudno przełożyć występy młodzieży na seniorskie sukcesy, bo kadra seniorów to najczęściej zlepek zawodników z kilku roczników dawnych reprezentacji młodzieżowych i zadaniem kadry młodzieżowej jak wskazanie 2-3 zawodników/liderów, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile seniorów, ale jeżeli przegrywamy mecze w młodzieży z takimi krajami jak Macedonia, a szczególnie Portugalia to trzeba się zastanowić, czy to co się robi jest słuszne. Drugie miejsce na świecie dawało duże pole do popisu przy negocjacjach z telewizją na transmisję ówczesnej Ekstraklasy. Rozumiem, że jej ówczesny poziom nie do porównania z obecnym, ale jednak to była liga vicemistrzów świata. Po śmiesznych transmisjach prowadzonych przez TVP w sezonie 2007/2008, prawa przejął Polsat i transmitował pojedyncze mecze w sezonie 2008/2009 na TV4 i Polsat 2, czyli kanałach, które nie są tematycznymi kanałami sportowymi. Dopiero w 2010 ligę można było zobaczyć na PS i PS2. Ponadto ZPRP nie wymógł na Polsacie prowadzenia nawet minimalnej edukacji dyscypliny. Jak siatkówka wchodziła do Polsatu to przed każdym meczem ligowym, a szczególnie reprezentacji około 2-3 minuty poświęcano na omówienie pozycji zawodników na boisku, czy określonych ustawień. Miało to charakter czysto teoretyczny. Dzięki takiemu podejściu zainteresowałem się siatkówką, która nigdy wcześniej nie była dla mnie szczególnie istotna. Sądzę, że takie wstawki pomogłyby zrozumieć dyscyplinę i być może zainteresowały więcej osób. Teraz ZPRP robi dużo dobrego. Tego nie ma co podważać. Profesjonalizacja rozgrywek, bardzo wysoki poziom transmisji Superligi i LM, czy utworzenie OSPR-ów to są działania pozytywne, za które należy związek chwalić. Szkoda, że nie udało się tego połączyć z sukcesami kadry, bo być może piłka ręczna byłaby dziś w nieco innym miejscu i nie musielibyśmy martwić się o awanse na kolejne imprezy mistrzowskie, a tak można odnieść wrażenie, że pewna era się skończyła, a poza nią może nie ma pustki, ale ogromna niewiadoma.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MS_ 0
    Zgadzam się z tobą, ale jedna rzecz, odnośnie sukcesów młodzieżowych grup:
    1997 - 4. miejsce na MŚ juniorów
    2002 - 1. miejsce ME juniorów
    I jak łatwo zauważyć, to właśnie to pokolenie w wielkiej mierze przyczyniło się do naszych sukcesów. Sukces na imprezach młodzieżowych = większa SZANSA na sukcesy reprezentacji seniorskiej
    miki Na wprowadzanie jest już za późno. Za późno o 10 lat. Przede wszystkim nie zrobiono niczego, aby zbudować system szkolenia. Obecne OSPR-y powstały kilka lat za późno. Uważam, że należało opracować poradnik metodyczny i wysłać darmowy egzemplarz do każdej ze szkół. Nawet, gdyby co czwarty nauczyciel zrobił cokolwiek z piłki ręcznej już byłby to pozytyw. Oczywiście trudno szkolić młodzież w ośrodkach, w których nie ma klubu piłki ręcznej, a cała zabawa kończy się na gimnazjum, czy maksymalnie szkole średniej. Dlatego też ZPRP powinno rozszerzyć program Szczypiorniak na orlikach na późniejsze roczniki, bo być może udałoby się jakiś talent znaleźć i poddać go szkoleniu w profesjonalnym klubie. Ostatnią kadrą młodzieżową, która odniosła jakikolwiek sukces była kadra 88, która zajęła 6 miejsce na świecie, a była niezwykle blisko strefy medalowej. Dlaczego od tego czasu mamy duży problem z awansem na turniej rangi mistrzowskiej, a jak już tam jesteśmy to zazwyczaj dostajemy baty? Bo nie ma sensownego planu szkolenia, a takie przypadki jak kadra 83 i 88 to wyjątki potwierdzające regułę. Zebrała się wtedy zdolna młodzież i osiągnęła sukces. Rozumiem, że trudno przełożyć występy młodzieży na seniorskie sukcesy, bo kadra seniorów to najczęściej zlepek zawodników z kilku roczników dawnych reprezentacji młodzieżowych i zadaniem kadry młodzieżowej jak wskazanie 2-3 zawodników/liderów, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile seniorów, ale jeżeli przegrywamy mecze w młodzieży z takimi krajami jak Macedonia, a szczególnie Portugalia to trzeba się zastanowić, czy to co się robi jest słuszne. Drugie miejsce na świecie dawało duże pole do popisu przy negocjacjach z telewizją na transmisję ówczesnej Ekstraklasy. Rozumiem, że jej ówczesny poziom nie do porównania z obecnym, ale jednak to była liga vicemistrzów świata. Po śmiesznych transmisjach prowadzonych przez TVP w sezonie 2007/2008, prawa przejął Polsat i transmitował pojedyncze mecze w sezonie 2008/2009 na TV4 i Polsat 2, czyli kanałach, które nie są tematycznymi kanałami sportowymi. Dopiero w 2010 ligę można było zobaczyć na PS i PS2. Ponadto ZPRP nie wymógł na Polsacie prowadzenia nawet minimalnej edukacji dyscypliny. Jak siatkówka wchodziła do Polsatu to przed każdym meczem ligowym, a szczególnie reprezentacji około 2-3 minuty poświęcano na omówienie pozycji zawodników na boisku, czy określonych ustawień. Miało to charakter czysto teoretyczny. Dzięki takiemu podejściu zainteresowałem się siatkówką, która nigdy wcześniej nie była dla mnie szczególnie istotna. Sądzę, że takie wstawki pomogłyby zrozumieć dyscyplinę i być może zainteresowały więcej osób. Teraz ZPRP robi dużo dobrego. Tego nie ma co podważać. Profesjonalizacja rozgrywek, bardzo wysoki poziom transmisji Superligi i LM, czy utworzenie OSPR-ów to są działania pozytywne, za które należy związek chwalić. Szkoda, że nie udało się tego połączyć z sukcesami kadry, bo być może piłka ręczna byłaby dziś w nieco innym miejscu i nie musielibyśmy martwić się o awanse na kolejne imprezy mistrzowskie, a tak można odnieść wrażenie, że pewna era się skończyła, a poza nią może nie ma pustki, ale ogromna niewiadoma.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)