KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów: bez niespodzianki w Paryżu, PSG ograło HBC Nantes i zagra w ćwierćfinale

W drugim spotkaniu fazy TOP 16 Ligi Mistrzów 2016/2017, Paris Saint-Germain HB pokonało HBC Nantes 35:27 i zameldowało się w najlepszej "ósemce" rozgrywek.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Thierry Omeyer w brawach Paris-Saint Germain HB Materiały prasowe / Stéphane Pillaud / Sportissimo / LNH / Na zdjęciu: Thierry Omeyer w brawach Paris-Saint Germain HB

Pierwszy pojedynek obydwu drużyn, który odbył się w Nantes, dostarczył kibicom sporą dawkę emocji i zakończył się remisem 26:26. Wciąż faworytami rywalizacji byli szczypiorniści PSG, ale musieli się mieć na baczności, gdyż zawodnicy HBC też mieli chrapkę na awans do ćwierćfinału LM i chcieli sprawić niespodziankę.

Od początku konfrontacja w Paryżu toczyła się w dobrym tempie, na boisku trwała wymiana ciosów i nikomu nie udawało się wypracować bezpiecznej przewagi (5:5 w 10. minucie). 

Ciężar gry w szeregach gospodarzy brał na swoje barki wciąż jeszcze niezbyt doświadczony Nedim Remili, a w drużynie przeciwnej dobrze radził sobie niezwykle skoczny Olivier Nyokas. Paryżanie byli agresywni w defensywie, ale to przekładało się na sporą ilość rzutów karnych dla gości, które z zimną krwią wykorzystywał David Balaguer

Mistrzom Francji dopiero w 25. minucie udało się wyjść na trzybramkowe prowadzenie (14:11), zaś ostatecznie zwyciężyli w pierwszej połowie 15:13.

ZOBACZ WIDEO Himalaista Adam Bielecki: nawet jeśli urwie mi nogę, do końca będę walczył o życie

Po zmianie stron paryska drużyna starała się kontrolować boiskowe wydarzenia, natomiast świetnie na prawym skrzydle poczynał sobie Luc Abalo (21:17). Swoją ekipę do walki starali się podrywać Eduardo Gurbindo i Balaguer, lecz mieli oni zbyt małe wsparcie ze strony klubowych kolegów. 

We znaki gościom dali się również rozgrywający Mikkel Hansen i lewoskrzydłowy Uwe Gensheimer, którzy wykorzystywali swoje okazje do zdobycia goli. W końcowym rozrachunku Paris Saint-Germain ograło zespół z Nantes różnicą ośmiu trafień (35:27) i w 1/4 finału Ligi Mistrzów zagra z triumfatorem dwumeczu MOL-Pick Szeged - Bjerringbro-Silkeborg.

Faza TOP 16 Ligi Mistrzów, rewanż:

Paris Saint-Germain HB - HBC Nantes 35:27 (15:13)
Najwięcej bramek: dla Paris Saint-Germain HB - Nedim Remili 10, Uwe Gensheimer 6, Luka Karabatić, Nikola Karabatić i Mikkel Hansen - po 4; dla HBC Nantes - David Balaguer 9, Olivier Nyokas 6, Eduardo Gurbindo 5.

W pierwszym meczu: 26-26.
W dwumeczu: 61-53 dla Paris Saint-Germain HB.
Awans: Paris Saint-Germain HB.

Czy Paris Saint-Germain HB stanie na podium Ligi Mistrzów 2016/2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
  • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
    Jeżeli się nie mylę to ehf.tv wprowadziło jakieś logowanie i konta premium w celu oglądania spotkań na żywo. Bardzo zła Informacja jeśli rzeczywiście tak jest.
    • Grzymisław Zgłoś komentarz
      Wewnętrzny pojedynek drużyn z Bundesligi był bardzo wyrównany do samego końca, lecz ciężko było być zachwyconym poziomem gry. Kiel wygrało w dużej mierze szczęśliwie, bo gospodarze
      Czytaj całość
      zagrali słabo, niedokładnie, jakby niezbyt trudne w teorii zadanie ich przerosło. W starciu drużyn francuskich wynik jest bardzo jednoznaczny. Wynika jednak głównie ze słabej końcówki Nantes. Trener Anti nie ma w swoim zespole tak szerokiej kadry jak galaktyczne PSG i to dało się bardzo odczuć akurat w tym meczu. Wynik bardzo wysoki, ale przez ponad 40 minut mecz był fascynujący. Szalone tempo, a przy tym niewiele prostych błędów, bardzo efektowne bramki, cotygodniowe top 5 kolejki można byłoby uzbierać z samego tego meczu. Imponował bardzo w pierwszej połowie niedoceniany, pomijany w kadrze Nicolas Claire, a po przerwie G.O. Nyokas Paryżanie rozegrali jedno z najlepszych spotkań w sezonie i to wystarczyło na rywala, który zawsze sprawia im kłopoty. Tym razem kłopoty Nantes sprawiało tylko do ok.45-tej minuty. Jednak w takiej dyspozycji PSG nikt mógłby nie zatrzymać, przecież zagrać szybciej, bardziej kombinacyjnie, zaskakująco niż Nantes dziś, to mało kto by mógł, dotyczy też faworytów do Final4. Jedynie skuteczność rzutów i współpraca z I linią nie były zbyt silną stroną przyjezdnych, lecz wynik absolutnie nie odzwierciedla wydarzeń, jakby było 4-5 bramek przewagi, to byłoby w porządku.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×