WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gazprom Liga SEHA: męczarnie Veszprem. Karne wyłoniły finalistę

Zapachniało olbrzymią sensacją w Brześciu. Telekom Veszprem dopiero po rzutach karnych pokonał Mieszkow 33:31 i awansował do finału Gazprom Ligi SEHA, gdzie czeka na nich Vardar Skopje.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Materiały prasowe / SEHA GAZPROM LEAGUE

Po raz drugi w ciągu roku szczypiorniści z Veszprem przystąpili do serii rzutów karnych. W finale Ligi Mistrzów górą byli kielczanie, półfinał Gazprom Ligi SEHA należał do Telekomu. Mirko Alilović odbił jeden rzut, po chwili tym samym odpowiedział Ivan Pesić, ale pudło Dainisa Kristopansa pozbawiło Mieszkow awansu do finału. 

Zanim doszło do karnych, gospodarze imprezy postawili bardzo trudne warunki faworytom. Nawet biorąc na tapetę fatalną postawę bramkarzy (zaledwie 8/41), białoruski zespół nie pozwolił na Veszprem na "odjazd". Co więcej, niesieni dopingiem widzów w 40 minucie prowadzili 20:17! Niezawodny Rastko Stojković, kapitalny Iman Jamali, a trzeci z liderów, Kristopans? Łotysz nie tylko zmarnował decydującego karnego, ale także nie stanowił niemal żadnego zagrożenia ze swojego sektora. Znacznie lepiej do gry wprowadził się Siergiej Szyłowicz.

Węgierski gwiazdozbiór zebrał się w sobie. Dała o sobie znać potęga Veszprem w drugiej linii. Momir Ilić i Aron Palmarsson trafiali jak na zawołanie, choć trzeba przyznać, że temu drugiemu przydarzył się poważny błąd, po którym Telekom mógł stracić awans do finału. Na 13 sekund przed końcem, przy stanie 29:29, piłkę otrzymał Mieszkow i wyprowadzał akcję przygotowaną na czasie. Czujna obrona Telekomu nie pozwoliła Kristopansowi na oddanie rzutu i o zwycięstwie zadecydowały karne.

To już niemal tradycja w tym sezonie, że Veszprem nie zachwyca, jednak prześlizguje się dalej do kolejnych rund bądź wygrywa mecze po dobrym finiszu. W niedzielnym finale z Vardarem mistrzowie Węgier muszą wznieść się na wyżyny. Mieszkow o trzecie miejsce zagra z RK PPD Zagrzeb. 

Gazprom Liga SEHA (II półfinał):

Telekom Veszprem - Mieszkow Brześć 33:31 (14:14, 29:29)
Najwięcej bramek: dla Veszprem - Momir Ilić 7, Aron Palmarsson 6, Dragan Gajić 5; dla Mieszkowa - Rastko Stojković 9, Iman Jamali 7, Siergiej Szyłowicz 4

ZOBACZ WIDEO Piotr Zieliński: Wszyscy musimy ciągnąć ten wózek

Który zespół wygra Gazprom Ligę SEHA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kibic Vardara 0
    Tak samo jak Vardar
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Łukasz Podlasiński 0
    Veszprem gra wszystkich frontach więc nie zawsze będą grać dobrze a palmarson jeszcze nie jest w swojej najlepszej formie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×