WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Zawodowa kobiet odroczona. Sezon 2017/18 pod egidą ZPRP

Sezon 2017/2018 w PGNiG Superlidze kobiet nie będzie pierwszym w formule zawodowej. Zbyt mało klubów przekształciło się w spółki. Nie weszła również w życie nowelizacja ustawy o sporcie, która miała sporo zmienić.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
WP SportoweFakty / MICHAŁ DOMNIK / Na zdjęciu: piłki do szczypiorniaka

O tym, że PGNiG Superliga Kobiet w sezonie 2017/2018 nie wystartuje jako zawodowa, mówiło się w kuluarach już od pewnego czasu. Pierwszym warunkiem było utworzenie przez wszystkie kluby w niej uczestniczące spółek. Według pierwotnych ustaleń, do 30 czerwca nowe podmioty miały zostać zarejestrowane.

Pomóc miała także przygotowywana i złożona w sejmie nowelizacja ustawy o sporcie. Zakładała ona m.in to, że kluby sportowe będą mogły funkcjonować w zawodowych rozgrywkach jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a nie tylko w formie spółki akcyjnej.

- Jak wiadomo, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest dużo łatwiejsza do założenia i co więcej, dużo, dużo tańsza. Wymogi dotyczące prowadzenia takiej spółki, rozliczania jej działalności, są zdecydowanie prostsze - powiedział WP SportoweFakty Bogusław Trojan, komisarz rozgrywek.

- Niektóre kluby przekształciły się. Niemniej jednak, po pierwsze, niewiele z tych klubów dokonało tych zmian. Po drugie, nowelizacja nie weszła w życie. W związku z czym 20 lipca przeprowadziliśmy oficjalne losowanie rozgrywek, które w tym sezonie będą się toczyły pod egidą ZPRP - dodał działacz.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: gwiazdy Arsenalu trenowały... kung-fu (WIDEO)

Związek reformę jedynie odroczył, a nie zaniechał. - Chcemy dać klubom ten rok na to, by zmieniły formy prawne i byśmy następny sezon rozpoczęli jako liga zawodowa - wyjaśnił na koniec Trojan.

W formie spółki akcyjnej funkcjonują jedynie: MKS Selgros Lublin, Metraco Zagłębie Lubin, Energa AZS Koszalin oraz Kram Start Elbląg. Trzy kolejne, czyli: SPR Pogoń Szczecin, Korona Handball Kielce i KPR Ruch Chorzów utworzyły spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Liga, podobnie jak w poprzednim sezonie, podzielona będzie na cztery rundy. W dwóch pierwszych każdy zespół rozegra 22 mecze, następnie tabela zostanie rozdzielona na pół. Pierwsza szóstka (lokaty 1-6) powalczy o mistrzostwo Polski, druga zaś (7-12) o utrzymanie. Dojdzie więc dodatkowych 10 spotkań każdy z każdym.

Start rozgrywek zaplanowano na 9 i 10 września (sobota, niedziela).

Dobrze się stało, że utworzenie Ligi Zawodowej u kobiet odłożono w czasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wielbuond 0
    Udają, że przemyśleli. Prawda jest taka, że może zgłosiło się z pięć klubów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzymisław 0
    Tak powinno było być od początku. Wprowadzenie Ligi Zawodowej w tak gwałtowny, nieprzemyślany sposób miało małe szanse powodzenia.
    A tak, za rok, może będzie dobrze. Inna sprawa, kto tam wystartuje. Wśród siedmiu klubów mających odpowiedni(lub potencjalnie odpowiedni) status prawny, znajdują się tegoroczne beniaminki Superligi z Kielc i Chorzowa. Ich przygotowanie kadrowe do nowego sezonu budzi ogromne wątpliwości. Kielce zatrudniły wprawdzie ukraińską prawoskrzydłową Olesię Parandi, na testach ma być jeszcze leworęczna Brazylijka, ale strata Kristiny Repelewskiej może być bolesna i mistrz I ligi nie ma pewności utrzymania w Superlidze. Co dopiero Ruch, który na razie "wzmocnił" się tak, że odeszła kluczowa w II linii Lidia Żakowska i również istotna zawodniczka Agnieszka Benducka, a do Szczecina trafiła Oktawia Płomińska, natomiast nowe zawodniczki to 2 bramkarki i absolwentka SMS-u Żaneta Lipok na lewe skrzydło. Dodać do tego wieczne problemy w Jeleniej Górze, niewielki budżet w Kościerzynie, brak realnej na rok przed perspektywy awansu u kogokolwiek w I lidze... Uważam, że władze mogłyby ustalić minimalną liczbę uczestników dla tej ligi zawodowej na 10 drużyn. Ciężko mi sobie wyobrazić, aby w tak duzym kraju, jak Polska, najwyższa liga liczyła mniej uczestników.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×