Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: Orlen Wisła lepsza od Azotów po dreszczowcu w hicie kolejki. Mecz bramkarzy w Puławach

Azoty Puławy przegrały po serii rzutów karnych z Orlen Wisłą Płock 24:24, k. 2:4 w hicie 5. kolejki PGNiG Superligi. Tym samym puławianie stracili fotel lidera grupy pomarańczowej rozgrywek.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Adam Morawski, bramkarz Orlenu Wisły Płock WP SportoweFakty / Szymon Łabiński / Adam Morawski, bramkarz Orlenu Wisły Płock

Co prawda prowadzenie w meczu objęli gospodarze, ale już za chwilę lekką przewagę zyskali płocczanie. Wyróżniającym się graczem był gości Marcin Wichary. Zwłaszcza Nikola Prce dotkliwie odczuwał dobrą formę golkipera Orlen Wisły. Na szczęście dla Azotów Wadim Bogdanow też nie zasypiał gruszek w popiele. Jego obrona dwóch kolejnych rzutów Nafciarzy w jednej akcji wzbudziła aplauz puławskich kibiców.

Po 12. minutach puławianie dogonili rywala (4:4), a po kwadransie i ładnym wejściu Marko Panicia wrócili na prowadzenie. Bośniak zresztą od początku "trzymał" atak swojego zespołu, skutecznie strasząc rywali rzutami z dystansu.

Dzięki twardej defensywie z obu stron i wybornej formie bramkarzy padało niewiele bramek. Kiedy w końcu Azoty miały szansę po raz pierwszy odskoczyć na 2 trafienia, Wichura zatrzymał w kontrze Patryka Kuchczyńskiego. Za chwilę puławianie mieli kolejną szansę, ale Wojciech Gumiński nie wykorzystał karnego. Trzeciej okazji los im już nie dał. Ewidentnie skrzydłowym puławian tego dnia nie szło.

W ostatnich minutach pierwszej połowy tempo gry i częstotliwość zdobywania bramek, nieco wzrosły. A że podopieczni Daniela Waszkiewicza kilka razy nie zrozumieli się w ataku, to do przerwy "magiczne" dwie bramki przewagi miała Orlen Wisła. W pierwszych 30. minutach Panić rzucił ponad połowę bramek dla gospodarzy (6/10). U gości prym wiedli bezbłędny Sime Ivić i waleczny Michał Daszek. Obaj trafili po 4 razy.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Artyści, nie piłkarze. Wybrzeże Gdańsk dało show

Pierwsze minuty drugiej połowy to pojedynek Panić - Orlen Wisła. Jego koledzy z drużyny zbyt często zawodzili w ofensywie. Na szczęście dla nich Bogdanow ponownie uaktywnił się w bramce - m.in. obroniony karny, przez co strata Azotów wciąż była minimalna. Rosjanin zdobył też bramkę rzutem przez całe boisko do pustej bramki Nafciarzy.

Po kilku minutach w ataku przebudzili się w końcu pozostali puławianie. Kwadrans przed końcem meczu Adam Skrabania wyrównał, kończąc szybką kontrę (20:20). Kibice w puławskiej hali oszaleli z radości. Gospodarze łapali wiatr w żagle. Wiślacy mieli za to za mało opcji w ataku. Sam Ivić to było trochę za mało. W Azotach przebudził się w końcu Prce, który pierwsza bramkę rzucił po trzech kwadransach spotkania.

Na tablicy wyników w tym czasie najczęściej widniał wynik remisowy. 240 sekund przed końcem puławianie mogli prowadzić dwoma bramkami, ale Bartosz Kowalczyk z kontry trafił w słupek. Orlen Wisła nie odpuściła i znów dopadła puławian. Prce miał okazję zostać bohaterem meczu, ale w ostatniej sekundzie przy remisie trafił w słupek. Bogdanow przy swojej ostatniej interwencji doznał kontuzji uda i utykając schodził z parkietu.

W serii karnych rzuty Witalija Titowa i Panicia obronił Adam Morawski. Daniel Dupjacanec zatrzymał tylko próbę Daszka i Nafciarze odtańczyli na parkiecie taniec radości.


KS Azoty Puławy - Orlen Wisła Płock 24:24, k. 2:4 (10:12)

Azoty: Bogdanow 1, Dupjacanec - Kuchczyński 1, Gumiński 2 (1/2), Łyżwa, Prce 3, Skrabania 1, Panić 11 (1/2), Kowalczyk 2, Podsiadło 1, Grzelak, Titow, Orzechowski, Jurecki 2, Kasprzak

Karne: 2/4
Kary: 10 min. (Łyżwa, Grzelak, Jurecki, Kowalczyk i Kasprzak - po 2 min.)

Orlen Wisła: Wichary, Morawski - Daszek 4 (2/3), Krajewski, Mihić 4 (3/3), M. Gębala 2, T. Gębala 2, Ivić 9 (2/3), Żabić 1, De Toledo, Duarte 1, Obradović 1

Karne: 7/9
Kary: 8 min. (Obradović - 4 min., Duarte i Ivić - po 2 min.)

Sędziowały: Joanna Brehmer (Mikołów) oraz Agnieszka Skowronek (Ruda Śląska)
Delegat: Mirosław Baum (Warszawa)
Widzów: 820

Najlepszym zawodnikiem meczu był...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

  • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
    A na nafciarkach uaktywnili się kibice z pod znaku "Wisła my wierzymy", nawet fajnie się to czyta :)
    • Marek Adamski Zgłoś komentarz
      Te Panie sędziny sędziowały mecz półfinałowy na ME kobiet, odniosłem wrażenie jakby były na stażu sędziowskim, często nie nadążały za akcją, często nie patrząc w danym momencie
      Czytaj całość
      co zaszło na boisku i próbowały podjąć losową decyzję. Moim zdaniem wynikało to z tego że kondycyjnie nie wytrzymały, były bardziej zmęczone od zawodników, którzy walczyli i już koncentracja nie ta. To nie jest szowinizm, ale możliwe że w meczach kobiecej piłki ręcznej dały by radę, ale w męskiej tempo jest wyższe i widać było że w 40 minucie już zipały, patrząc na ich warunki fizyczne obu Pań, nie dziwię się że kondycyjnie wysiadły i to przeszkadzało w skupieniu się na zawodach. Niby to jest ukłon w stronę równouprawnienia, ale szkodzimy tylko Paniom narażając je na krytykę i szkodzimy przede wszystkim zawodom.
      • Czarcik Zgłoś komentarz
        Można powiedzieć: "Tak dobrze żarło, a zdechło..". Ech gdyby nie ta końcówka. Po kiego diabła Panić wyszedł na tego karnego? Przecież ma kto rzucać karne w Azotach. Potencjał jest w
        Czytaj całość
        drużynie, ale na razie akcjami nie porywają i słaba skuteczność. Jak kontr i "setek" się nie kończy to wygrać z Wisłą nie bardzo jest jak. W sumie w drugą stronę też można to samo napisać :). Toledo to chyba grał dla zmyłki - uśpił obronę i potem jak wszedł Ivić to chłopaki dalej spali tam. Na jakiej pozycji nominalnie gra Obradović nie wiem, ale po tym meczu można powiedzieć, że na pewno nie jest to środek rozegrania, czy będzie lepiej ciężko wyczuć, ale Żytnikowa na pewno nie zastąpi. Tomek Gębala przez te braki na środku rozegrania normalnie się marnuje - chłop sam musi sobie pozycji szukać. Generalnie mecz pokazał, że jednak Azoty nieźle gonią Wisłę i może być ciekawie. Jest jeszcze Górnik Zabrze, który na razie nieźle wygląda - ale to zweryfikują mecze z silniejszymi rywalami. Zaczyna się coś dziać w końcu w strefie medalowej - wprawdzie to początek sezonu, ale zapowiada się fajnie.
        • Osiedle Czaszki Zgłoś komentarz
          Azoty przegrały mecz na własne życzenie! W końcówce przy prowadzeniu 24 : 23 nie rzucił bramki w sytuacji sam na sam z Morawskim Bartek Kowalczyk a następnie karnego nie rzucił Panić...
          Czytaj całość
          Zamiast 26 : 23 zrobiło się 24 : 24 (bo wiślacy dorzucili 1 bramkę i karne!
          • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
            "Wieśka Tico" on tour :)
            • bialyy Zgłoś komentarz
              Na wstępie mojego komentarza chciałem przeprosić naszych zawodników ze wdarla się nutką zwątpienia ze moga nie dac rady Ale ostatnie mecze i wyniki niestety optymizmem nie napawaly. Więc
              Czytaj całość
              gratuluję i widziałem to co chcemy oglądać walkę zacietosc. Ja rozumiem że Wisła bez rozegrania itd Ale chciałem delikatnie zauważyć ze azoty też jeszcze mają duży potencjał brak Seroki duża strata, Titov mecz mu wogole nie wyszedł. Podiadlo poniżej oczekiwan, Prce też bez szału. Osobiście też czekam na Tomka Kasprzaka żeby odpalił. Wszystko to widać na statystykach. O Maslowskim nie pisze no jakoś gościa poprostu nie lubię moim zdaniem dużo gwiazdorzy i ciągle kontuzje albo dochodzenie do siebie po kontuzji I granie na tzw pół gwizdka moim zdaniem warto się go pozbyć i wziąść typowego i dobrego rozgrywającego. Panowie co by nie mówić dziękuję i zaczynam patrzeć w przyszłość z nutką optymizmu i Wladim szacunek i dużo zdrowia.
              • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
                Zobaczyłem pewny fragment i moim zdaniem Panić nie powinien był rzucać karnego,ale Jurecki i pewnie by trafił,bo rzadko się myli.Wisła miała ogromnego farta w tym meczu.Tylko
                Czytaj całość
                nieporadność gospodarzy spowodowała,że nie przegrali. Azoty miały ogromną szansę na wygraną i znowu czegoś zabrakło,lecz widać,że są coraz blizej kto wie co się wydarzy w Play-off.
                • Grzymisław Zgłoś komentarz
                  Azoty miały szanse wielką, możliwe, że niepowtarzalną, na pokonanie wicemistrzów. Niesamowita skuteczność w bramce Bogdanowa, niemoc ofensywna rywali, było bardzo blisko, by dobić
                  Czytaj całość
                  Wisłę w ostatnich minutach tego niezwykle wyrównanego starcia. Trochę brakło wsparcia dla Marko Panicia, który w pojedynkę rzucił niemal połowę bramek dla gospodarzy i nie pierwszy już raz pokazał, że jego sprowadzenie było strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Nie udało się skończyć i w karnych to Płock był górą. Dla mających generalnie niezbyt dobry początek sezonu Azotów jeden punkt nie jest pocieszeniem, bo już straciły wcześniej jeden w Piotrkowie, gdzie ledwo udało się wyszarpać remis w 60-ciu minutach i potem zwyciężyć po wyrównanej, bardzo trudnej serii karnych.
                  • into the vortex Zgłoś komentarz
                    Azoty przegrały na własne życzenie. Zmarnowana setka Kowalczyka, a potem karny Panicia to było wyciągnięcie ręki do wyjątkowo słabej Wisły, w której można właściwie pochwalić
                    Czytaj całość
                    tylko bramkarzy, Ivicia i Mihicia. Duarte jest fatalny, oby utrzymał taką formę do styczniowego turnieju eliminacyjnego ;)
                    • Wisła Płock Zgłoś komentarz
                      Tak szczerze mówiąc do obie drużyny zagrały piach. W obu drużynach świetnie zagrali rozgrywający na prawych połówkach Panić i Ivic no i oczywiście bramkarze, przy czym Bogdanov był
                      Czytaj całość
                      klasą samą dla siebie. Obie drużyny męczyły się w ataku i raziły nieskutecznością. Tyle o meczu. Panie, które sędziowały dno. Kilkukrotnie nie widziały ewidentnych rzutów karnych (obron w polu) na Żabicu. Zresztą myliły się w obie strony. Nie powinny sędziować takich zawodów.
                      • EQ Iskra Zgłoś komentarz
                        Wyrównany mecz wyrównanych sportowo drużyn. Tylko tyle i aż tyle.
                        • Mariusz7 Zgłoś komentarz
                          Oj bardzo ciężko oglądało się Wisłę w ataku pozycyjnym. Trzeba wziąć poprawkę na to, że Azoty nie zaczęły sezonu w wybitnej formie i dziś nie zagrali jakiegoś wielkiego meczu.
                          Czytaj całość
                          Wisła bez środka rozegrania nie będzie dużo lepsza chyba, że zimą zarząd się wykaże, ale jak nie to może być ciekawie. Jeszcze co do rozgrywających to Tomek Gębala bez playmakera będzie właśnie tak wyglądał. Widać, że Duarte dużo rzutowo traci przez przymus rozgrywania, a Toledo daleki od formy. Do tego Obradović też raczej bazuje na dobrze rozegranej akcji niż swoich solowych akcjach. Dziś Ivić grał super, ale czy zespół pracował na niego? Większość bramek to jego mocne ataki między 1-2 pozycję w obronie.
                          • nafciarz_zks Zgłoś komentarz
                            Brawa dla Puławian za stworzenie fajnego widowiska! To był mecz bramkarzy i kto wie jakby się zakończył gdyby nie skurcz/kontuzja Bogdanowa. W Wiśle raziła nieskuteczność
                            Czytaj całość
                            rozgrywających ale i tak na koniec liczą się 3 punkty i fotel lidera grupy.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×