WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tomasz Gębala: Nie mogę znieść, gdy ktoś wylewa na mnie pomyje

- Nie chcę używać brzydkich słów, ale nie umiem inaczej nazwać tego, jak czuliśmy się po powrocie do kraju - mówi Tomasz Gębala, rozgrywający reprezentacji Polski.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
WP SportoweFakty / Michał Domnik / Na zdjęciu: Tomasz Gębala

Remis z Portugalią (27:27) oznacza, że polscy piłkarze ręczni nie awansują do mistrzostw świata w Danii w 2019 roku, poza tym będzie im znacznie trudniej awansować na igrzyska olimpijskie w Tokio. Reprezentacja Polski przegrała z Portugalczykami w ostatecznym rozrachunku stosunkiem bramek.

W kraju urządzono pogrzeb dyscypliny. Tomasz Gębala, rozgrywający kadry, w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" stwierdza, że krytyka jest przesadzona. - Myśli pan, że my nie mamy żalu? - pyta Gębala dziennikarza "Przeglądu Sportowego". - Że jako dzieciaki na początku sportowej drogi nie siedzieliśmy przed telewizorami i nie podniecaliśmy się zwycięstwami? My też to pamiętamy i zdajemy sobie sprawę, że nie dorównujemy poprzednikom. Ale nie mogę znieść, gdy ktoś wylewa na mnie pomyje, kiedy słyszę, że zatopiliśmy polski szczypiorniak i jesteśmy wszystkiemu winni.

Zawodnik zaznacza, że obecne pokolenie jest zdecydowanie słabsze niż poprzednie. Gębala opowiada też o przygnębiającym momencie po remisie, który okazał się klęską. - O 4 rano wyjeżdżaliśmy do Polski i przeważnie milczeliśmy. Tak denerwującej i smutnej ciszy w szatni, jaka panowała w niedzielę, jeszcze nie przeżyłem - mówi zawodnik.

Pytany o przyszłość drużyny odpowiada: - Na pewno żadna rewolucja, bo to nie klub, w którym w kilka miesięcy można scalić wszystkie ogniwa (...) Nie wejdziemy na poziom gwiazd piłki ręcznej w miesiąc. Nie ma takiej możliwości. Podobnie jak trener w miesiąc nie zbuduje ekipy na mistrzostwo świata. Dlatego musimy się wziąć w garść i myśleć o następnych imprezach. Przed nami walka o mistrzostwo Europy w 2020 roku.

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #9. Łukasz Wachowski: W pół roku nikt takiej roboty nie wykonał

Czy reprezentacja Polski w piłce ręcznej w ciągu dekady będzie światową potęgą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
Przegląd Sportowy

Komentarze (17):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • EQ Iskra 0
    Cała prawda. Gdyby nie te kontuzje Rosińskiego...
    Wiślak zks Kiedyś były czasy, że się tutaj się spieraliśmy, czy Jachlewski, Wiśniewski, a może Krajewski? Czemu nie Wichary tylko Wyszomorski? Czemu Grabar? Na rozegraniu byli pewniacy, których obecność nie budziła dyskusji. Jedyne wątpliwości, jakie się pojawiały dotyczyły obsady prawego skrzydła. A teraz? Teraz nie ma się o kogo spierać. Nikt nawet nie zadaje pytania, czemu nie został powołany ten, czy tamten. Makowiejew, a nie ktoś inny? Takich pytań nie ma. Teraz jedyny pewniak to Chrapek. Swoją drogą, jakich czasów doczekaliśmy, że od Chrapka zaczynamy obstawianie rozegrania. A kto prócz Chrapka? Póki lepszych nie będzie, to Gębala jest pewniakiem. Życzyłbym sobie, aby jacyś inni zawodnicy weszli na wyższy poziom od niego, ale na razie takich nie widać. Łangowski, Genda, Sićko? Może ktoś nowy wyskoczy. A środek? Tutaj nawet trudno wymienić kogokolwiek. Może ktoś ma lepsze typy? Jeśli tak, to niech poda. Bida i tyle.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wiślak zks 0
    Kiedyś były czasy, że się tutaj się spieraliśmy, czy Jachlewski, Wiśniewski, a może Krajewski? Czemu nie Wichary tylko Wyszomorski? Czemu Grabar? Na rozegraniu byli pewniacy, których obecność nie budziła dyskusji. Jedyne wątpliwości, jakie się pojawiały dotyczyły obsady prawego skrzydła.
    A teraz? Teraz nie ma się o kogo spierać. Nikt nawet nie zadaje pytania, czemu nie został powołany ten, czy tamten. Makowiejew, a nie ktoś inny? Takich pytań nie ma.
    Teraz jedyny pewniak to Chrapek. Swoją drogą, jakich czasów doczekaliśmy, że od Chrapka zaczynamy obstawianie rozegrania. A kto prócz Chrapka? Póki lepszych nie będzie, to Gębala jest pewniakiem. Życzyłbym sobie, aby jacyś inni zawodnicy weszli na wyższy poziom od niego, ale na razie takich nie widać. Łangowski, Genda, Sićko? Może ktoś nowy wyskoczy. A środek? Tutaj nawet trudno wymienić kogokolwiek. Może ktoś ma lepsze typy? Jeśli tak, to niech poda. Bida i tyle.
    EQ Iskra Co się nakrytykowałem Tomka to moje, nawet się lekko z hbll spiąłem w innym temacie z tego powodu, nie zmienia to faktu., że na chwilę obecną nikt nawet nie zbliża się do możliwości Gębali.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Osiedle Czaszki 0
    Cytat: "Czy kibice mogą mieć pretensje o to, że w meczu z półamatorami nie wykorzystaliście swoich atutów co koniec końców było tragiczne w skutkach?"
    Mogą i mają!
    Mariusz7 Tomek G. ma sporo racji tylko co nam z tych racji po turnieju prekwalifikacyjnym? Przed tymi zawodami wydźwięk wywiadów przeprowadzanych z kadrowiczami był zgoła odmienny, a czasem nawet można było pomyśleć, że oderwany od rzeczywistości. Kibice przez te lata przywykli do zwycięstw i mówienie o wspaniałej drużynie itd tylko utwierdzało wielu w tym, że Portugalię pykniemy na luziku +5, a prawda jest taka, że jesteśmy na poziomie Portugalii może odrobinkę mocniejsi (w warunkach neutralnych). Myślę, że większość kibiców wie, że nawet po części nie jesteście wstanie odnieść sukcesów tej złotej generacji, ale trochę samokrytyki, albo chociaż realnego spojrzenia na obecną sytuację by się przydało również i przed turniejem. Ciężko mieć jakieś wielkie pretensje do Tomka po meczu z Portugalią, bo mimo fatalnego początku i słabej końcówki to środkowy etap gry rozegrał bardzo dobrze, ale już do meczu z Kosowem i klepania krzyżówek przez wiele minut pretensje mieć można. W meczu, w którym najwyższy z obrońców ma 197 cm próbować jakiś obiegnięć to dla mnie kompletna głupota, ale ciężko stwierdzić czy trenera, czy zawodników. Przecież wystarczyło ustawić dwóch kołowych dość blisko siebie tak by spłaszczali obronę dla Tomka, a ten by sobie rzucał z 10 metra bramkę za bramką, albo dogrywał do prawego skrzydła, które w takim ustawieniu miałoby naprawdę sporo miejsca. Czy kibice mogą mieć pretensje o to, że w meczu z półamatorami nie wykorzystaliście swoich atutów co koniec końców było tragiczne w skutkach?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×