WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów: wielkie zwycięstwo PGE VIVE. Kielczanie w horrorze lepsi od THW

Niezwykle ważną wygraną odnieśli szczypiorniści PGE VIVE w 13. kolejce Ligi Mistrzów. Kielczanie po bardzo emocjonującym i nerwowym spotkaniu pokonali THW Kiel 30:29.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Materiały prasowe / ANNA BENICEWICZ-MIAZGA / ABMPROJEKT / VIVE TAURON KIELCE / Na zdjęciu: Zawodnicy PGE Vive Kielce

Pierwszą dobrą wiadomością dla kieleckich kibiców była obecność na parkiecie Michała Jureckiego i Urosa Zormana. Występ obu zawodników stał pod znakiem zapytania, ale ostatecznie obaj mogli pomóc swojej ekipie. Pokładane w nich nadzieje spełniali z nawiązką. Bardzo dużo dawał z siebie polski rozgrywający, rzucał z różnych pozycji i był motorem napędowym ofensywy żółto-biało-niebieskich. 

Mecz od początku był niezwykle intensywny - szczypiorniści obu zespołów narzucili bardzo szybkie tempo i poszli na prawdziwą wymianę ognia. Walka na boisku była piekielnie wyrównana i w powietrzu czuć było atmosferę wielkiego handballowego święta. 

Mistrzowie Polski zaczęli od dobrej gry skrzydłowych i rzutów z nieobliczalnych pozycji Michała Jureckiego, a kilończycy odpowiadali doskonałą współpracą z obrotowym. Rozgrywający Zebr doskonale zwodzili defensywę kieleckiej siódemki i co rusz dogrywali do Patricka Wiencka, a ten nie zwykł marnować czystych sytuacji i był nie do zatrzymania. Pierwsza połowa to był zresztą prawdziwy popis ofensywy. Dużo słabiej radzili sobie bramkarze - w szczególności golkiperzy gospodarzy. 

Nieudany początek meczu miał Andreas Wolff, dlatego szybko między słupkami kilończyków pojawił się Niklas Landin. On jednak także nie radził sobie najlepiej, więc znów na boisku zameldował się Niemiec. To właśnie wtedy wreszcie zanotował dwie skuteczne obrony, dzięki czemu w końcówce jego zespołowi udało się odskoczyć na dwie bramki. Kielczanie świetnie rozegrali jednak ostatnie sekundy i Krzysztof Lijewski pięknym rzutem zmniejszył prowadzenie rywali do jednego "oczka". 

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa znakomicie rozpoczęli drugą część pojedynku. Mistrzowie Polski wyszli z szatni niezwykle mocno nakręceni i zmotywowani i błyskawicznie rzucili się do ataku. Aktywna gra szybko przyniosła oczekiwany skutek - po kilku minutach PGE VIVE prowadziło już pięcioma bramkami. 

To nie był jednak cios, który powaliłby kilończyków na deski. Zebry, przy niesamowitym tumulcie stworzonym przez doping swoich kibiców, systematycznie zaczęły odrabiać straty. Kielczanie zanotowali słabszy fragment - zaczęli się spieszyć, popełniali sporo błędów, a na domiar złego swoje wreszcie pokazywał Wolff. Na tablicy wyników znów pojawił się remis. 

Końcówka obfitowała w ogrom emocji. Iskrzyło zarówno na parkiecie, jak i na ławkach - zachowanie Alfreda Gislasona zostało ukarane żółtą kartką. Nie tylko trenerowi THW puszczały nerwy, ale też jego zawodnikom. Na szczęście dla mistrzów Polski Niemcy dwa razy nie wytrzymali presji przy rzutach karnych - oazą spokoju okazał się Sławomir Szmal. Thriller zakończył się piekielnie ważnym zwycięstwem szczypiornistów z województwa świętokrzyskiego.

Liga Mistrzów, grupa B, 13. kolejka:

THW Kiel - PGE VIVE Kielce 29:30 (17:16)

THW Kiel: Landin, Wolff - Weinhold 4, Firnhaber, Dissinger 2, Wiencek 8, Ekberg 5, Frend-Ofors 1, Dahmke 1, Rahmel, Zarabec 1, Vujin 2, Bilyk 3, Nilsson 2.
Karne: 3/3.
Kary: 4 min. (Firnhaber, Wiencek - po 2 min.).

PGE VIVE Kielce: Szmal, Ivić - Jurecki 6, Dujshebaev 4, Aguinagalde 4, Bielecki 3, Jachlewski 2, Strlek 4, Janc 3, Lijewski 1, Jurkiewicz 1, Zorman 1, Mamić, Bombac, Djukić 1.
Karne: 2/2.
Kary: 6 min. (Mamić - 4 min., Bielecki - 2 min.).

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Efektowne zwycięstwo PGE Vive Kielce. Mistrzowie dali popis



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy PGE VIVE zakończy fazę grupową na czwartej pozycji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (69):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grzymisław 0
    Tak. Vive ma 2 zwycięstwa nad Kiel i przy równej liczbie punktów wyprzedzi Niemców.
    Arkady 241 A przypadkiem jeśli Vive i Kiel będą miały tyle samo punktów, to nie decydują o tym mecze bezpośrednie pomiędzy tymi drużynami?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Miasto mistrzów - Kielce 0
    Tak.
    Arkady 241 A przypadkiem jeśli Vive i Kiel będą miały tyle samo punktów, to nie decydują o tym mecze bezpośrednie pomiędzy tymi drużynami?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Arkady 241 0
    A przypadkiem jeśli Vive i Kiel będą miały tyle samo punktów, to nie decydują o tym mecze bezpośrednie pomiędzy tymi drużynami?
    Grzymisław Takiego Szmala będziemy pamiętali na zawsze! Nie tego z najlepszych występów, gdy zamurował bramkę. Tylko tego słabo broniącego przez cały mecz, by przesądzić o rozstrzygnięciu nagłą poprawą w ostatnich minutach. Dobrze spisali się skrzydłowi, oczywiście Jurecki, co ciekawe też cegiełkę dorzucili mało widoczni w statystykach Bombac i Lijewski. A środek obrony jak zawsze... Chociaż to nie był jedyny problem, ogólnie atak znacznie pewniejszy od obrony. Końcówka jak zawsze. Nagle padli i nie wierzę, że to kwestia kondycji przy tak szerokim składzie i regularnych rotacjach. Tym razem uratował Szmal, ale w ostatnie 21 minut było ledwie 6 bramek, a ostatnie 4 żadnej. Podobała mi się natomiast akcja Bombaca. Zamiast dać się zatrzymać i ryzykować stratę, podał do niewidzialnego skrzydłowego na kilka sekund przed końcem. Nie do końca się powiodło, Kiel próbowało wyprowadzenia ataku ostatniej szansy, lecz i tak zabrakło im czasu. W ogóle był to super mecz do obejrzenia. Ta wygrana dała duże szanse na czwartą pozycję w tabeli grupowej. To prawda, Vive jest zależne od PSG, które musi pokonać Kiel u siebie. Po klęsce w Brześciu mistrz Francji nadal ma gwarantowane pierwsze miejsce, ale może postara się dobrze wypaść przed swoimi kibicami. Wtedy zwycięstwo nad Mieszkowem daje kielczanom czwartą pozycję. Może to nic specjalnego, ale trochę lepiej, niż piąta.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (66)
Pokaż więcej komentarzy (69)
Pokaż więcej komentarzy (69)
Pokaż więcej komentarzy (69)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×