Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Azoty Puławy zderzają się z europejską piłką ręczną. "Punkty leżą na parkiecie"

Azoty Puławy nieznacznie przegrały z Chambery Savoie HB (25:27) w meczu grupy D Pucharu EHF. - Mamy materiał do przeanalizowania - mówi Paweł Podsiadło.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Paweł Podsiadło (Azoty) w meczu Pucharu EHF Facebook / Azoty Puławy / Na zdjęciu: Paweł Podsiadło (Azoty) w meczu Pucharu EHF

Były gracz ligi francuskiej bardzo żałował straconej szansy na wygraną. - Bardzo szkoda, bo dwa punkty były na wyciągniecie ręki - powiedział. - W drugiej połowie pogubiliśmy się w ataku. Obrona stała dobrze, dwadzieścia siedem bramek z takim zespołem to całkiem okej, ale w ofensywie nam zabrakło tych trzech czy czterech więcej. Mamy więc materiał do przeanalizowania, żeby wyciągnąć wnioski. 

Sam Podsiadło zaliczył udany występ. Rzucił sześć bramek, zawłaszcza na początku meczu raził rywali celnymi próbami z dystansu. - W pierwszej połowie czułem się bardzo dobrze - przyznał. - Dałem z siebie ile mogłem. Cały zespół fajnie funkcjonował. Musimy pracować nad tym, żeby grać tak przez cały mecz, a nie falami, jak nam się to często zdarza. Gramy dobrze, a potem jest przestój, gdzie przeciwnik nas dochodzi. W tym meczu było podobnie. Chambery jest zbyt doświadczone żeby tego nie wykorzystało.

Mimo to, osiemdziesiąt sekund przed końcem meczu Paweł Grzelak zdobył bramkę kontaktową (24:25). Niestety w ostatnich sekundach dwa błędy Azotów, jeden w obronie drugi przy wznowieniu gry, kosztowały ich stratę dwóch bramek i w konsekwencji przegraną. Druga z tych sytuacji była jednak kontrowersyjna. - Nie wiem czy to nie było na granicy faulu, kiedy Melić przechwycił piłkę ze środka. Trzeba by się zastanowić czy to było zgodne z przepisami. Sędziowie akcję puścili, trudno. Na takim poziomie trzeba uważnie podawać piłkę. Szkoda - powiedział Podsiadło.

Głównym problemem Azotów w tym meczu była defensywa rywali. - Liga francuska słynie z mocnej obrony. Pokazali w tym meczu jak powinno się w niej grać. Przez to nie mieliśmy takich klarownych rozwiązań w ataku. Zderzamy się z europejską piłką i zbieramy doświadczenie. Mam nadzieję, że to później będzie procentować - stwierdził rozgrywający puławskiej ekipy.

- Jest jeszcze sześć punktów do podniesienia z parkietu, więc głowa do góry i gramy dalej - zakończył optymistycznie.

ZOBACZ WIDEO "Swojak" uszczęśliwił Werder Brema. Zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Azoty awansują do ćwierćfinału Pucharu EHF?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • Hander Zgłoś komentarz
    -> HBLL Ja bym nie wieszał też psów na Azotach za ten start w EHF, jeśli nie wyjdą z grupy. To pierwszy taki sezon, który pokaże na kolejny, co poprawić w składzie, bo jakieś ruchy
    Czytaj całość
    transferowe zapewne będą po sezonie a i fundusze dzięki dotarciu do fazy grupowej pozwolą na nieco więcej. O Panica faktycznie trzeba walczyć... Taraboję Orlen podebrał parę lat temu. Z Krajkiem była nieco inna sytuacja. Nie mam wielkich oczekiwań co do wyników w tym sezonie EHF, ale te mecze się zajeb...e ogląda i oby był progres w Puławach pod względem sportowym, jak i tej hali, której nie możemy się doczekać, a powinna być jak miska koło budy! Oby tak dalej!
    • hbll Zgłoś komentarz
      Wydaje się, że dla Azotów ta porazka może być dotkliwa w kontekście ewentualnej walki o awans. Ja przynajmniej po losowaniu liczyłem na więcej ze strony ekipy Puław, choć rywalom też
      Czytaj całość
      trzeba oddać, że pokazali klasę (Chambery, a wcześniej Hiszpania a nawet Szwajcarzy, którzy u siebie mogą sobie poradzić z naszymi). W polskiej lidze być może doświadczenie z pucharów zaprocentuje. Szkoda tylko, że w ekipie z Puław nie ma jeszcze ze 2-3 młodych Polaków, którzy zbieraliby to doświadczenie w kontekście reprezentacji czy przyszłości zespołu z Puław. Kowalczyk nie gra, a Jarosiewicz to jednak tylko skrzydłowy. Podsiadło, Gumiński, Grzelak, Seroka czy Masłowski już reprezentacji nie zbawią, a i trudno mówić o Prce, Jureckim, Koszowym, Bogdanovie i Ostrouszce w kontekście zbierania wartościowego doświadczenia na przyszłość. Niemniej trzeba się cieszyć, że w Puławach udało się zbudować silny zespół, który wstydu w Europie nie przynosi. A transfer Panicia okazał się strzałem w "10". Średnio 6 bramek w ostatnich 5 meczachw Europie musi budzić szacunek. Oby nikt go Azotom nie sprzątnął, bo jak na warunki Azotów to jest kaaaawał zawodnika.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×