Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dniepr Cup: popis Luki Cindricia. PGE VIVE Kielce pokonało MOL-Pick Szeged

W Kielcach niedługo zapomną, że w ogóle roztrząsano przedwczesne odejście Deana Bombaca. Luka Cindrić w przedsezonowych grach przerasta go o głowę, co udowodnił w sparingu z Pickiem Szeged. Mistrzowie Polski wygrali w Zaporożu 28:25.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara / Na zdjęciu: drużyna PGE VIVE Kielce

Chorwacki środkowy dał próbkę możliwości podczas Szczypiorno Cup w Kaliszu. Od razu złapał język z kolegami, nie tylko dostarczał piłki, ale został także najlepszym strzelcem turnieju, choć trener Tałant Dujszebajew oszczędzał go w finale ze względu na drobny uraz stawu skokowego. 

Luka Cindrić wrócił do pełni sił i na tle Picku Szeged, zespołu z europejskiego topu, wyglądał znakomicie. Odkąd trafił do Kielce, gra PGE VIVE Kielce bardzo przyspieszyła. To już nie zespół człapiącego Deana Bombaca, to siódemka z metronomem nadającym głównie wysokie tempo. Cindrić nie tylko podkręcał obroty, ale także popisywał się efektownymi asystami. Niesygnalizowane podanie do koła, ściągnięcie na siebie obrońców i otworzenie autostrady do bramki, zaskakujące rzuty z biodra. Wynik sparingu nie jest tak istotny jak wysoka forma Chorwata, jak i większości jego kolegów.

Vive zaczęło efektownie, od niespodziewanie wysokiego prowadzenia 8:2, przecież Pick dokonał naprawdę dużych wzmocnień przed sezonem (Jorge Maqueda, Bombac czy Joan Canellas) i nie brakuje głosów, że Juan Carlos Pastor może wprowadził zespół do Final4 Ligi Mistrzów. Mistrzów Węgier zastopował Vladimir Cupara, a Cindrić i Alex Dujshebaev bezkarnie przedzierali się przez obronę. 

Potem tak gładko nie poszło, bo Pick wszedł na swój normalny poziom i odrobił straty. Tałant Dujszebajew sprawdzał w tym czasie nowe ustawienie - z Cindriciem w środku i dwoma mańkutami u jego boku - Dujshebaevem i Krzysztofem Lijewskim. Wyglądało obiecująco, choć akurat lepiej sprawdzał się w nim syn trenera. 

Na 15 minut VIVE dopadł kryzys, rywale doprowadzili do remisu 21:21 i prestiżowa wygrana wymykała się z rąk. Skutek przyniosła kolejna nowinka Dujszebajewa - gra na dwóch obrotowych. Wynik udało się wyprostować, ze skrzydła nie mylił się Angel Fernandez Perez, a fenomenalna bramka Cindricia ostatecznie przesądziło o zwycięstwie. 

VIVE w pierwszym spotkaniu w Zaporożu zagrało bez Michała Jureckiego, Filipa Ivicia i Mateusza Jachlewskiego, a Władisław Kulesz na razie dostał minuty tylko w obronie. Być może ta czwórka w dużym wymiarze czasowym pokaże się w potyczkach z Motorem i SKA Mińsk. 

Dniepr Cup, 1. mecz: 

PGE VIVE Kielce - MOL-Pick Szeged 28:25 (16:13)

PGE VIVE: Cupara - Fernandez 6, Mamić 2, Kulesz, Cindrić 4, Dujshebaev 7, Lijewski 3, Janc 2, Moryto, Karalek 2, Aguinagalde 2

ZOBACZ WIDEO Valencia blisko pokonania Atletico. Kapitalna asysta Griezmanna [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 1]

Czy PGE VIVE Kielce zagra w F4 Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

  • mgr inż. Uthar Zgłoś komentarz
    Przez minimalnego i przyzwolenie na trolowanie poziom spadl. W starych dobrych czasach bylo i po 300 sensownych wiekszosci postów. Sporo osób wykruszylo się po zmianie szaty graficznej a
    Czytaj całość
    reszte wkurzaja te trole. Ma się też wrażenie ze redakcja nic nie robi w ich sprawie. Takie ciche przyzwolenie dobija portal. Wole 5 sensownych postów niz 3000 maksymalnego. Redakcja woli maksia wiec degrengolada postępuje.
    • mammut Zgłoś komentarz
      Tak się zastanawiam: kilkadziesiąt komentarzy pod artykułem i 3/4 to pewien osobnik i dzieci jemu odpisujące. Co się stało? Kilka lat temu było tak, że komentarze czytało się lepiej od
      Czytaj całość
      artykułu/relacji. Dziś tych osób tu nie ma, a forum zostało zdominowane przez jednego i jego adoratorów. Red Górczyński zdejmij mi tego bana na tweeterze, obiecuję nie robić Ci krzywdy:))
      • warjato Zgłoś komentarz
        Po co wy mu odpisujecie? Strasznie mnie to zastanawia.
        • Grzegorz Muszyński Zgłoś komentarz
          Luka jest świetny.
          • Maxi-102 Zgłoś komentarz
            Coś ostatnio Pick nie ma szczęścia do Polskich drużyn....tydzień temu przegrana z Wisłą....:)
            • kuba859 Zgłoś komentarz
              Brawo Cindric jednak wiadomo było, że po Cindriciu sie po prostu pewnego poziomu oczekuje i te 3-4 bramki na mecz to jest to minimum po którym można powiedzieć, że zagrał porządny mecz.
              Czytaj całość
              Na ogromny plus póki co bramkarz, po poprzednim sezonie obsada bramki pozostała wielką zagadką, póki co zarówno Cupara jak i Ivic pokazują dobry poziom i to cieszy. Spory plus też dla nowego skrzydłowego Fernandeza, nie jest to jakaś gwiazda jeszcze i w pierwszych meczach nie pokazał za wiele, w poprzednich 4 meczach (3 mecze Szczypiorno Cup i sparing w Niemczech) w sumie zdobył tyle bramek co dziś. Brawo :)
              • hbll Zgłoś komentarz
                Bombac przed przyjściem do VIVE był bardzo dobrym środkowym rozgrywajacym, z tym że bardziej środkowym niż rozgrywającym. On zdobywał w Szegedzie bardzo dużo bramek, bo potrafił
                Czytaj całość
                atomowo rzucić z podłoża, minąć na zwodzie i trafiać z karnych. Ale w Kielcach chyba nie wpasował się w taktykę - tutaj już nie miał tyle dowolności, a i po bokach miał lepszych graczy. Obok Dujszebajewa czy Jureckiego nie można pozwolić sobie na efektowne, ale nonszalanckie rzuty i duże ryzyko straty. Talant powtarzał, że wymaga od niego przede wszystkim rozgrywania, a Bombac akurat w tym elemencie był / jest najsłabszy, bo ani on szybki na nogach, ani nie ma jakiegoś cudownego daru dostrzegania kolegów czy regulowania tempa gry. Zresztą to samo dostrzegł chyba Vujović w kadrze Słowenii, który stawia na duet Bezjak + Zarabec - pierwszy lepiej rozgrywa, przyspiesza grę, ale też świetnie rzuca z podłoża, a drugi jest na zwodzie szybki jak błyskawica. Ale Bombac to bardzo dobry gracz i myslę, że w Szegedzie się odrodzi, jeśli tylko znów pozwoli mu się grać "swoje". On jest taki trochę podobny do Nenadicia - pasuje do słabszych ekip i klubów, gdzie to na niego się liczy i za ewentualne straty nikt mu głowy nie urwie. W klubach walczących o najwyższe cele gra jest już bardziej poukładana, wymgania trenerów i kolegów bardziej poukładane i takie "wolne elektrony" jak Bombac czy Nenadić niekoniecznie tam pasują. A Cindrić - wszystko wskazuje, że to jest po prostu gracz wybitny o którego zdrowie kibice w Kielcach będą się modlili, bo najpewniej ten chłopak gwarantuje poziom nieosiągalny dla 99 % środkowych rozgrywających.
                • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                  Widać po sparingach że grę Vive ciągną dwaj zawodnicy Cindrić..... i.... Dujshebaev ...aż strach pomyśleć co będzie z zespołem jak Ci dwaj złapią kontuzje....:)
                  • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                    Najbardziej podobało mi się w wykonaniu Vive pierwsze 15 minut II połowy kiedy rzucili tylko jedną bramkę....:)
                    • Abaloo Zgłoś komentarz
                      Wygląda to naprawdę obiecująco.Luka jest niesamowity.A Bombac grał bo grał.Tak trzymać.
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×