Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kw. LM: mistrz Polski bezradny w starciu z ekipą Kudłacz-Gloc, Liga Mistrzyń nie dla MKS-u Perły Lublin

Miało być wielkie święto piłki ręcznej w Lublinie, ale piłkarki ręczne MKS-u Perły w finale turnieju kwalifikacyjnego do Ligi Mistrzyń przegrały z niemieckim SG BBM Bietigheim (Kudłacz-Gloc) 19:34 i nie uzyskały awansu do tych prestiżowych rozgrywek.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Newspix / Piotr Jaruga / Na zdjęciu: Aleksandra Rosiak (MKS Perła Lublin) przy piłce

Lublinianki pragnęły po czterech latach przerwy wrócić do handball'owego raju, czyli rywalizacji w LM. Do tego potrzebny był im jeden, trudny krok w postaci pokonania przed własną publicznością ekipy Bietigheim, w barwach której występują reprezentantki Niemiec (Anna Loerper, Kim Naidzinavicius, Dinah Eckerle), Holandii (Laura van der Heijden, Maura Visser, Angela Malestein), Szwecji (Daniela Gustin), Polski (Kudłacz-Gloc) i Danii (Fie Woller). Niestety dla mistrzyń Polski rywalki pokazały im miejsce w europejskim szeregu i to drużyna z Bundesligi wystąpi w fazie grupowej Champions League.

Tylko kilkadziesiąt sekund cieszyły się z prowadzenia w tej konfrontacji podopieczne Roberta Lisa, bo wynik w pierwszej minucie otworzyła Aleksandra Rosiak. Później było już tylko gorzej dla lubelskiej ekipy.

Na boisku brylowały Holenderki - Visser, Angela Malestein oraz van der Heijden, które co chwila "bombardowały" bramkę Perły Lublin. Szczypiornistki SG BBM umiejętnie przesuwały się w defensywie i mogły wyprowadzać zabójcze kontrataki. 

Zawodniczki z Lubelszczyzny popełniały sporo błędów, nie wykorzystywały swoich okazji w ofensywie, przez co poległy w pierwszej połowie zawodów różnicą aż dziewięciu goli - 11:20. Trudno było też szukać pozytywów w grze triumfatora ostatniej edycji PGNiG Superligi przed drugą odsłoną meczu.

Po zmianie stron sytuacja nie uległa zmianie i wciąż było widać co najmniej różnicę klas pomiędzy drużynami z Lublina i Bietigheim-Bissingen. Zespół, którego zawodniczką jest Karolina Kudłacz-Gloc, miał wszystko pod kontrolą i nie pozwalał na zbyt wiele lubliniankom. Ostatecznie piłkarki ręcznie SG BBM Bietigheim ograły MKS Perłę 34:19 i zameldowały się w fazie grupowej LM. Natomiast lubliniankom pozostała walka w Pucharze EHF.

Turniej kwalifikacyjny do Ligi Mistrzyń:

Mecz finałowy

SG BBM Bietigheim - MKS Perła Lublin 34:19 (20:11)

SG BBM Bietigheim: Eckerle, Salamakha - Visser 9, Rozemalen 2, Lauenroth 2, Ivancok 1, Loerper 2, van der Heijden 4, Schulze 3, Kudłacz-Gloc, Naidziniavicius 2, Woller 1, Gustin 3, Malestein 4, Braun 1.
Karne: 6/6.
Kary: 6 min. (Schulze, Loerper i Ivancok - po 2 min.).

MKS Perła Lublin: Gawlik, Januchta - Łabuda 1, Szarawaga 2, Moldrup 1, Kowalska 1, Gęga, Matuszczyk 1, Królikowska 1, Stasiak 1, Niesciaruk, Nocuń 1, Rosiak 5, Achruk 4, Urtnowska 1.
Karne: 1/2.
Kary: 6 min. (Szarawaga, Matuszczyk i Gęga - po 2 min.).

Sędziowali: Jiri Opava i Pavel Valek z Czech.

Widzów: 2950.

***

Mecz o 3. miejsce

Super Amara Bera Bera San Sebastian - Jomi Salerno 40:20 (17:8)

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: PGE VIVE Kielce z pewnym zwycięstwem. Górnik przestraszył się swojej szansy

Czy MKS Perła Lublin obroni tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

  • JIIIS Zgłoś komentarz
    Co racja to racja. Wystarczy poczytać komentarze na stronie klubu czy w lokalnych gazetach
    • JIIIS Zgłoś komentarz
      Faktycznie 6, mea culpa. Co do Roberta Lisa, konfrontuje jego wypowiedzi (zwłaszcza po sezonowe) z tym co można zobaczyć i jak na razie średnio to wychodzi. Obecny skład jest już jego
      Czytaj całość
      "autorskim" składem i zobaczymy jak to będzie wyglądać np. w listopadzie w 3rundzie EHFu. rogo - bylo wiele meczów gdzie dostawaliśmy solidne lanie ale to były raczej wypadki przy pracy - to co wczoraj widzieliśmy to mniej wiecej ten sam poziom co na sparingach z Gomelem :( Nie piszmy o wzmocnieniu jedną, dwoma zawodniczkami - potrzeba o wiele solidniejszych wzmocnien jeżeli mamy coś znaczyć w Europie bo inaczej faza grupowa EHF będzie naszym szczytem marzeń.
      • rogoMKS Zgłoś komentarz
        Pierdu pierdu. Wszyscy mądrzy, bo zobaczyli jeden mecz. A ja rację przyznam Wielbłądowi, który pisał, że nie wierzy w aż taką różnicę jaką pokazuje wynik. Pamiętam sezon, gdy
        Czytaj całość
        jeszcze na MOSiR w Lublinie chyba nawet na otwarcie w grupie LM dostaliśmy podobne srogie baty od mistrza Macedonii, żeby w następnej kolejce pojechać do Krimu Lublana który był wówczas obrońcą trofeum i pyknąć ich na ich terenie a później dojść do ćwierćfinału. Dlatego wnioskowanie po jednym meczu jest "odrobinę" słabe. Owszem. Widać było, że przeciwnik sporo lepszy, że ich gra to klasa wyżej. Ale nasze panie też dołożyły cegiełkę (i to sporą) i zagrały dużo poniżej tego, co są w stanie pokazać. Brak rozegrania do skrzydeł, strach(?), a przez to gubienie okazji do wejścia w obronę nawet gdy pojawiały się luki, kilka dziecinnych błędów, zupełny brak przesuwania w obronie. A jeden na jeden to w 90% wygrywa zawodnik wchodzący, bo na szybkości łatwiej minąć. A do tego brak bramki. Owszem, Wera coś tam odbiła. Ale to co wpadało jej np. z drugiej linii między nogami bramkarce takiej jak ona mimo wszystko nie powinno się zdarzać. Ale się zdarzyło. Bo takie mecze się po prostu zdarzają. Nawet najlepszym. I tyle. Osobne słowo co do sędziowania. Niemieckiej drużynie pozwalali na dużo więcej, szczególnie w pierwszej połowie. Ale z drugiej strony nie dziwię im się. Gdybym ja pojechał sędziować mecz we Francji i powiesiliby mi flagę Indonezji czy nawet Czech (bo podobna), to też bym średnio przychylnie na gospodarza patrzył. PZPR dołożył kolejną cegiełkę do "budowy" wizerunku i jakości polskiej piłki ręcznej. I zdanie co do wypowiedzi Montera. Zgadzam się w 158% z tym co pisze o Robercie Lisie i o konieczności wymiany części składu. Może dziewczyny które wiedziały, że lada dzień będą i tak kończyć kariery, chciały zakończyć potrójną koroną? Do tego Aśka Drabik, która była nie do zatrzymania (no może gdyby to w Lublinie powstał zespół do walki o wygranie LM...) Brak Aleśki, ale też nie do końca znamy kulisy. Plus kontuzjowana Gabi. Wala, która dopiero co po długim urazie wróciła i jeszcze nie ma tej formy co wcześniej. Więc proponuję odbić od trenera, dać trochę pograć tej drużynie i nie bić więcej piany na ten temat. I na koniec... Montex M! Montex K! Montex S! Montex Lublin MKS!
        • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
          Akurat ten mecz przegraliśmy obroną bo jej NIE mieliśmy. Każde granie 1 na 1 kończyło się kompromitacją naszych w obronie, ale obronę można poprawić (jednakże zajmie to trochę
          Czytaj całość
          czasu) - niestety w ataku już nie tak bardzo. Brakuje nam DYNAMICZNEJ rozgrywającej,a niestety na polskim rynku takiej nie ma i przez najbliższe lata nie będzie!!!! bez dynamiki Drabik to nawet koło mizeria, choć do Johnny nie można mieć o to pretensji (inny typ kołowej), ale Matuszczyk...sorry ale ona zatrzymała się w rozwoju w Koszalinie i niestety nic nie zwiastuje poprawy (bo ile to już lat od odejścia z Politechniki?). Zawsze podkreślałem rolę Aleśki w obronie, Rolcia też w ataku spisywała się, jak się spisywała, ale była nie do przejścia 1/1, a teraz? wzmocnienia skrzydła na Polskę starczą, ale na twardą grę w Europie to będzie podobnie do dzisiejszego meczu. Sorki, taki mamy klimat - najważniejsze zatrzymać te zawodniczki na kolejne lata żeby się zgrały,a w razie jakiegoś niespodziewanego przypływu gotówki zrobić transfery solidnych rozgrywających i kołowej pokroju Drabik (Szczecina jest moim typem w kontekście wielu lat, chyba osiągalnym finansowo przez nasz klub?). Związek przysłał złe flagi - kolejna KOMPROMITACJA, która powinna być odnotowana przez media
          • Montana Zgłoś komentarz
            Takiego wyniku nikt się nie spodziewał.Zdawaliśmy sobie sprawę jak ciężkie zadanie Nas czeka,jednak spodziewaliśmy się znacznie więcej po naszej drużynie.Przegraliśmy mecz głównie
            Czytaj całość
            motoryką,a co za tym idzie, w obronie nie nadążaliśmy za przeciwnikiem.Widać było dużą różnicę w tym elemencie.Druga sprawa że po dużych zmianach personalnych brak zgrania jest bardzo widoczny.Pewnie jakbyśmy ten mecz grali w późniejszym okresie, wynik byłby znacznie korzystniejszy.Dostaliśmy lekcje, nie tylko jako klub,ale jest to lekcja i dla całej Polskiej Piłki Ręcznej,musimy wyciągnąć wnioski i uczyć się od lepszych.Wynik bierzemy na klatę ,zrobimy wszystko By zajść jak najdalej w pucharze EHF. I jeszcze jedno,z czego jestem bardzo dumny.Dzisiejszy doping,który był fenomenalny!!!. Zespół nie awansował do L.M. ale My kibicowsko zdecydowanie Tak ,jesteśmy na poziomie L.M. i to w czołówce.Doping na maxa,nie tylko przez 60 min,ale 90 min. i taki jakbyśmy to My prowadzili to spotkanie.Kto został po meczu ten wie .Nie sztuką jest kibicować wtedy gdy się wygrywa,ale wtedy,a zwłaszcza wtedy gdy nie idzie.Szacunek dla moich koleżanek i kolegów. MONTEX to My!!! Walczymy dalej!!!
            • JIIIS Zgłoś komentarz
              Uczymy się na błędach, może "Robert Lis" zrozumie (już zrozumiał?), że nie zmienia się zwycięskiego składu, owszem lekka korekta ale nie zmiana 7 zawodniczek. Efekt? Obrona nie
              Czytaj całość
              istnieje, prawa strona nie istnieje (i nie tylko dziś, sparingi międzynarodowe to samo pokazywały). Nie piszę, że składem z zeszłego roku byśmy wygrali - pewnie nie ale na pewno emocje byłby do końca a nie w 15 minucie było już po zawodach. Rozumiem, że drużyna musi się zgrać i za pół roku będzie to inaczej wyglądać ale czytając wypowiedzi po sezonowe chyba trochę inaczej miało to wyglądać. No ale skoro zmieniamy 1/3 składu... Na ogromny plus sektory za bramką - jakby słuchać tylko dopingu to by można było pomyśleć, że to my wysoko prowadzimy. Dziewczyny z Włoch i Hiszpanii robiły zdjęcia i filmiki z dopingu:) p.s. Serio dziś o tysiąc osób więcej? p.s.2 wkurzali mnie sędziowie - wiem, że przy takim wyniku to trochę śmiesznie zabrzmi, ale mam do nich pretensje o pierwszą połowę - miałem wrażenie, że przyjezdne mogły sobie na o wiele więcej pozwolić. Co oczywiście nie zmienia faktu, że różnica dwóch klas dzieliła oba zespoły
              • Mark211 Zgłoś komentarz
                A co do promocji i transmisji to się powtórzę; zgodnie z obowiązującą poprawnością polityczną a co za tym idzie w TVPis miejsce kobiety jest w kuchni i na porodówce.
                • Mark211 Zgłoś komentarz
                  Po wczorajszych meczach serce i rozum były na innych biegunach. Dzisiejsze starcie potwierdziło a co najbardziej boli pokazała że to nie bieguny Ziemi ale Jowisza.
                  • Observator Zgłoś komentarz
                    Boję się, że Trener Robert nie zrozumiał co się stało :( !? Co zawiodło a może inaczej co było dobrze ? Najsmutniejsze jest to, że obecny skład MKS to prawie połowa Kadry - boli
                    Czytaj całość
                    ! Podium MP raczej pewne ale co z tego - nie tego oczekują Sponsorzy !
                    • Maćko18 Zgłoś komentarz
                      Jeszcze takie moje spostrzeżenie. Brakuje Gabi w bramce, która przy słabszym dniu Wery, nie mówię nawet o dzisiaj, bo bez obrony to bramkarz może szczęśliwie odbić ze dwie piłki,
                      Czytaj całość
                      mogłaby wejść do bramki i odmienić losy meczu. Wiadomo, że na większość Superligi Pysia jako zmienniczka wystarczy, ale jak przyjdą decydujące mecze z Zagłębiem, czy cięższym rywalem w Pucharze EHF to może być różnie. Do tego musimy trzymać kciuki za udo Rosi, żeby ten uraz nie okazał się niczym poważnym.
                      • krynston Zgłoś komentarz
                        Szkoda.
                        • GrzesiekLBN Zgłoś komentarz
                          Niemki były szybsze, silniejsze, wyższe, lepsze technicznie. Przy Schulze Szarawaga wyglądała mizernie a w naszej lidze warunkami fizycznymi przecież się wyróżnia. Jedyne, które mogły
                          Czytaj całość
                          nawiązać walkę w ataku to Rosiak: bo rzuca z wysokiego pułapu i Kinga bo jest dobra technicznie. Szarawaga jeszcze fizycznie próbowała. Reszta mocno odstawała, a skrzydłowe nie dostały dużo szans (jak już miały to były akurat skuteczne). Na prawej połówce Mia i Ewa mało odważnie, taka Alesia przynajmniej by się nie bała. W obronie każde zagranie gości 1 na 1 kończyło się u nas chaosem i gubieniem krycia, przez co większość rzutów szła bez obrońcy więc i bramka nie miała co odbijać. To wynikało głównie z tego, że były po prostu dużo szybsze. Można było być bardziej skutecznym i rzucić te 4-5 bramek więcej ale to nie zmienia obrazu. Podsumowując: inna liga. Dobrze czasami ustalić swoje miejsce w hierarchii. W EHF może będzie z kim pograć bo LM to zdecydowanie za wysokie progi.
                          • AndrzejWyścigówka Zgłoś komentarz
                            Ten mecz pokazał na jakim poziomie jest Superliga kobiet w Polsce gdzie Montex pewnie będzie miał ciężko znaleźć rywala który go pokona, a tutaj ciężki wręcz jak to reklamowali
                            Czytaj całość
                            atomowy nokaut.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×