WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: jedna połowa to za mało. PGE VIVE Kielce pokonało MMTS Kwidzyn

Szczypiorniści PGE VIVE pokonali w 7. kolejce PGNiG Superligi MMTS Kwidzyn 36:27. Gracze Tomasza Strząbały postraszyli mistrzów Polski w pierwszej połowie spotkania, ale w drugiej części meczu zdecydowanie lepsi okazali się gospodarze.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Newspix / Michał Stańczyk / Na zdjęciu: Arkadiusz Moryto (PGE VIVE Kielce)

Kielczanie przystąpili do spotkania w mocno okrojonym składzie. Od początku sezonu trapią kontuzje, więc w krajowych rozgrywkach ławka PGE VIVE nie jest długa. Tym razem w protokole meczowym zabrakło narzekającego na ból Marko Mamiciać oraz odpoczywającego Alexa Dujshebaeva. Poza nimi z trybun starcie oglądali leczący urazy Mariusz Jurkiewicz, Władisław Kulesz oraz Bartłomiej Bis. Kwidzynianie przyjechali natomiast do stolicy województwa świętokrzyskiego w szesnastu - w składzie zabrakło Alana Guziewicza.

Dla mistrzów Polski to był pierwszy w tym sezonie tak wyrównany pojedynek w rozgrywkach PGNiG Superligi. Kwidzynianie już od początku pojedynku pokazywali, że nie przyjechali do Kielc asystować gospodarzom, ale by bez żadnych kompleksów z nimi walczyć i zdobyć na tym trudnym terenie kolejne punkty. 

Kielczanie w pierwszych minutach mieli sporo problemów ze skutecznym wykończeniem ataków. Wyprowadzanie czystych sytuacji rzutowych przychodziło im bez większych kłopotów, ale brakowało postawienia kropki nad "i". 

Szczypiorniści MMTS-u grali natomiast bardzo pewnie i szybko wyszli na prowadzenie. Żółto-biało-niebiescy błyskawicznie doprowadzili do remisu, ale nie byli w stanie zbudować przewagi. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa grali niezwykle czujnie w obronie, zanotowali kilka przechwytów, a one pozwoliły im na wyprowadzenie kontrataków. Przyjezdni się jednak nie zrażali - sami kolejne trafienia zdobywali z dużą łatwością i walka toczyła się na wyrównanym poziomie. 

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Wybrzeże wygrało bitwę w Kaliszu

Kilka razy w szeregach zespołu z Pomorza zabłysnął Damian Przytuła - dwudziestolatek trzy razy bezbłędnie oszukał kielecką obronę i był mocnym punktem swojej ekipy. 

Drugą połowę od mocnego uderzenia zaczęli gospodarze.  Tym razem to kwidzynianie mieli kłopoty ze skutecznością, a szczypiorniści PGE VIVE bez większych problemów kontrolowali przebieg gry. Przede wszystkim dużą pewność w bramce dawał kielczanom Vladimir Cupara. Serb postawił między słupkami mur, od którego rywale po prostu się odbijali. Jeszcze w 33. minucie na tablicy wyników widniał remis po 18, ale od tego czasu cztery bramki z rzędu zdobyli żółto-biało-niebiescy, a o przerwę zmuszony był poprosić Tomasz Strząbała.

To jednak w żaden sposób nie zmieniło obrazy gry. Mistrzowie Polski już się rozpędzili i piekielnie trudno było ich zatrzymać - po chwili zresztą ich przewaga urosła do siedmiu trafień i MTTS był w coraz trudniejszej sytuacji. Dogonić gospodarzy już się nie udało - ostatecznie ekipa Dujszebajewa zwyciężyła 36:37

PGNiG Superliga Mężczyzn:

PGE VIVE Kielce - MMTS Kwidzyn 36:27 (17:16)

PGE VIVE: Ivić, Cupara - Jurecki 3, Aguinagalde 5, Jachlewski 2, Janc 2, Lijewski 1, Moryto 8, Cindrić 4, Fernandez 2, Dujshebaev 6, Karalek 3.

MMTS: Szczecina, Dudek, Makowski - Orzechowski 3, Kryński 2, Krieger, Peret 3, Janiszewski, Adamski 1, Szczepański, Rosiak, Nogowski 2, Ossowski 1, Potoczny 7, Landzwojczak, Przytuła 6.

Najlepszym zawodnikiem spotkania był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (26):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • handballo 0
    Zarówno Paweł jak i Branko mieli po tych 2-letnich wypożyczeniach wrócić do klubu, a w przypadku przedłużenia przez Lijka będzie o to wybitnie ciężko. Natomiast dla mnie Daniel nie jest lewym rozgrywającym tylko zdecydowanie środkowym. Mecze w ktorych grał na lewym rozegraniu w Celje to skuteczność na poziomie 30-40 %. Być może kiedyś będzie zawodnikiem kompletnym na obu pozycjach, ale zdecydowanie lepiej rozgrywa, a jak rzuca to ze środkowego sektora jest to zdecydowanie skuteczniejsze. Ciekawy jestem co zrobi Bertus bo kogoś z dwójki Paczkowski/Vujovic będzie musiał odpalić albo znowu wypożyczyć.
    kuba859 Akurat Branko o braku cierpliwości mówić nie może. Przyszedł do Kielc jak jeszcze nie miał 18 lat, z początku grał w drugim składzie, ale wypożyczenie do Celje to był dla niego ogromny krok na przód. Fakt, że podpisał tak młodo kontrakt oznacza, że pewnie kokosów to on nie zarabia, więc przy obecnych problemach finansowych to nie byłoby takie złe rozwiązanie. No i Alex gra fenomenalnie, ale ogólnie, on poniżej pewnego poziomu nie schodzi, przy Jancu który może grać na prawej połówce (w razie czego) i Moryto który dalej jest w gazie i raczej nie będzie mu przeszkadzało większa ilość grania, to prawa połówka z Alexem, Branko i ewentualnie Jance byłaby na prawdę mocna. Nawet przy fatalnym dniu Branko, jest tam komu grać. Nie zapominaj w tej całej układance o Danielu, jest on środkowym/lewym rozgrywającym. Więc wydaje mi się, że na te 2 pozycje potrzeba ściągnąć jedną osobę, bo Daniel zajmie to wolne miejsce i tyle. Mam nadzieję jednak, że Kielce nie ściągną playmakera. Daniel gra coraz więcej i nie wygląda to źle, plus daje spore możliwości bo jest zupełnie innym zawodnikiem niż Cindric, Daniel może grać w środku obrony, na środku ataku, na lewej połówce. Bardzo elastyczny zawodnik
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kuba859 0
    no i biorąc pod uwagę wszystko co się dzieje z Borozanem (plotki o tym, że chciał zmienić narodowość dla kasy), czy to że teraz nie jedzie na zgrupowanie bo coś tam, to nie wiem czy byłoby to wzmocnienie dla Vive, biorąc pod uwagę sytuacje w Kielcach, zawodnik któremu zależy tylko na kasie i gwiazdorzy, to nie jest dobry wybór dla Kielc
    handballo Póki co nie wiadomo jak z finansami Kielc, więc na razie nasze przewidywania transferowe mogą mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością. Jaganjac faktycznie spalił się w PSG, ale robi bardzo dobre wrażenie w Metalurgu. Osoba Cervara pewnie też pewnie lepiej wpływa na jego ewentualny transfer do Zagrzebia. A propos Mamicia to niestety nie za bardzo mnie przekonuje w Kielcach, ale warto zwrócić uwagę, że w reprezentacji nadal gra dużo częściej kosztem właśnie Jaganjaca. Marko nie wykorzystuje swojego ogromnego atuty czyli mocnego rzutu i niesamowitego wyskoku. Próbuje wchodzic w strefę co swoją drogą często nieźle mu wychodzi, ale brakuje u niego odpalenia z drugiej linii, a jego rzut nie jest zbyt precyzyjny. Podobnie było we Francji gdzie grał na przeciętnej skuteczności rzutowej. Kontrakt w Kielcach na do 2021, ale już ten sezon dużo powie o tym czy zostanie w Kielcach czy nie, bo na pewno nie będzie godził się na rolę wyłącznie obrońcy i będzie musiał się pokazać w ataku. Ktoś na lewe rozegranie już w Kielcach jest, bo o tym poinformował Bertus przy okazji odejścia Jureckiego (Servaas mówił o zawodniku od 2020 roku). Wszystko zależy od pieniędzy. Ja osobiście widziałbym na lewym rozegraniu trio: Borozan, Jaganjac, Kulesh, ale wiem, że przy okazji problemów finansowych jest to raczej trudne do realizacji. Na środek też powinien ktoś przyjść za Jurkiewicza, a zawodników na środek, którzy potrafią grać w ataku i obronie jest naprawdę mało. Chciałbym kiedyś zobaczyć w Kielcach Duvnjaka, bo zdrowy Duvnjak to niesamowity zawodnik. Wiem, że to pobożne życzenie, ale mam wrażenie, że mimo wszystko teraz jest jedyna okazja dla każdego z czołowych klubów na wyrwanie Duvnjaka, bo Kiel sporo stracił finansowo na braku udziału w LM (mówi się o kwocie 1,5 mln euro), więc ciężko będzie zasypać tą dziurę. Kolejny problem pojawia się na prawym rozegraniu, bo jest wielce prawdopodobne, że Lijek przedłuży o kolejny rok z Vive. Niewiadomo ile starczy cierpliwości Pawłowi i Branko, któremu w sezonie 2020 kończy się kontrakt (Paweł ma do 2021). Prawda jest taka, że obaj nie są w 100% gotowi na Vive, ale nie wiadomo jakie będą cele zespołu jeśli nie wyjdą z dołka finansowego, więc wszystko się może zdarzyć. Paweł gra nieźle w Zaporożu, ale nadal zdarzają mu się przestoje i głupie błędy, a pamiętajmy, ze jest tylko o rok młodszy od Alexa Dujszebajewa. Natomiast Branko ma naprawdę dobre momenty w Celje. Fajne współpracuje z kołem i skrzydłowym i potrafi odpalić precyzyjnie z 10-11 metra, ale chwilę później robi 2 juniorskie błędy i rzuca 2 metry nad bramką albo robi głupi faul w ataku. Cały czas nie mogę uwierzyć w to jak grają praktycznie jego rówieśnicy Mem i Richardson (rocznik 97). W najbliższych miesiącach wiele się wyjaśni. Kluczowe będzie dopięcie spraw finansowych. Jak będą finanse to Bertus na pewno będzie potrafił zbudować silny perspektywiczny zespół. Reszta pozycji wydaje się być w jakimś stopniu zabezpieczona chyba, że ktoś odejdzie tak jak zrobił to Bombac. Jachlewski raczej przedłuży. Może coś się zmienić na pozycji 3 kołowego jeśli Bartek Bis nie zrobi dużego postępu może wskoczyć za niego jakis zdolny polski junior np. Klimków, Salacz. A propos Kowalczyka to bardzo jestem ciekawy jego postępów, bo ten chłopak naprawdę ma spore umiejętności, ale gra w lidze polskiej, a gra w Europie to dwie różne rzeczy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kuba859 0
    Akurat Branko o braku cierpliwości mówić nie może. Przyszedł do Kielc jak jeszcze nie miał 18 lat, z początku grał w drugim składzie, ale wypożyczenie do Celje to był dla niego ogromny krok na przód. Fakt, że podpisał tak młodo kontrakt oznacza, że pewnie kokosów to on nie zarabia, więc przy obecnych problemach finansowych to nie byłoby takie złe rozwiązanie. No i Alex gra fenomenalnie, ale ogólnie, on poniżej pewnego poziomu nie schodzi, przy Jancu który może grać na prawej połówce (w razie czego) i Moryto który dalej jest w gazie i raczej nie będzie mu przeszkadzało większa ilość grania, to prawa połówka z Alexem, Branko i ewentualnie Jance byłaby na prawdę mocna. Nawet przy fatalnym dniu Branko, jest tam komu grać.
    Nie zapominaj w tej całej układance o Danielu, jest on środkowym/lewym rozgrywającym. Więc wydaje mi się, że na te 2 pozycje potrzeba ściągnąć jedną osobę, bo Daniel zajmie to wolne miejsce i tyle. Mam nadzieję jednak, że Kielce nie ściągną playmakera. Daniel gra coraz więcej i nie wygląda to źle, plus daje spore możliwości bo jest zupełnie innym zawodnikiem niż Cindric, Daniel może grać w środku obrony, na środku ataku, na lewej połówce. Bardzo elastyczny zawodnik
    handballo Póki co nie wiadomo jak z finansami Kielc, więc na razie nasze przewidywania transferowe mogą mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością. Jaganjac faktycznie spalił się w PSG, ale robi bardzo dobre wrażenie w Metalurgu. Osoba Cervara pewnie też pewnie lepiej wpływa na jego ewentualny transfer do Zagrzebia. A propos Mamicia to niestety nie za bardzo mnie przekonuje w Kielcach, ale warto zwrócić uwagę, że w reprezentacji nadal gra dużo częściej kosztem właśnie Jaganjaca. Marko nie wykorzystuje swojego ogromnego atuty czyli mocnego rzutu i niesamowitego wyskoku. Próbuje wchodzic w strefę co swoją drogą często nieźle mu wychodzi, ale brakuje u niego odpalenia z drugiej linii, a jego rzut nie jest zbyt precyzyjny. Podobnie było we Francji gdzie grał na przeciętnej skuteczności rzutowej. Kontrakt w Kielcach na do 2021, ale już ten sezon dużo powie o tym czy zostanie w Kielcach czy nie, bo na pewno nie będzie godził się na rolę wyłącznie obrońcy i będzie musiał się pokazać w ataku. Ktoś na lewe rozegranie już w Kielcach jest, bo o tym poinformował Bertus przy okazji odejścia Jureckiego (Servaas mówił o zawodniku od 2020 roku). Wszystko zależy od pieniędzy. Ja osobiście widziałbym na lewym rozegraniu trio: Borozan, Jaganjac, Kulesh, ale wiem, że przy okazji problemów finansowych jest to raczej trudne do realizacji. Na środek też powinien ktoś przyjść za Jurkiewicza, a zawodników na środek, którzy potrafią grać w ataku i obronie jest naprawdę mało. Chciałbym kiedyś zobaczyć w Kielcach Duvnjaka, bo zdrowy Duvnjak to niesamowity zawodnik. Wiem, że to pobożne życzenie, ale mam wrażenie, że mimo wszystko teraz jest jedyna okazja dla każdego z czołowych klubów na wyrwanie Duvnjaka, bo Kiel sporo stracił finansowo na braku udziału w LM (mówi się o kwocie 1,5 mln euro), więc ciężko będzie zasypać tą dziurę. Kolejny problem pojawia się na prawym rozegraniu, bo jest wielce prawdopodobne, że Lijek przedłuży o kolejny rok z Vive. Niewiadomo ile starczy cierpliwości Pawłowi i Branko, któremu w sezonie 2020 kończy się kontrakt (Paweł ma do 2021). Prawda jest taka, że obaj nie są w 100% gotowi na Vive, ale nie wiadomo jakie będą cele zespołu jeśli nie wyjdą z dołka finansowego, więc wszystko się może zdarzyć. Paweł gra nieźle w Zaporożu, ale nadal zdarzają mu się przestoje i głupie błędy, a pamiętajmy, ze jest tylko o rok młodszy od Alexa Dujszebajewa. Natomiast Branko ma naprawdę dobre momenty w Celje. Fajne współpracuje z kołem i skrzydłowym i potrafi odpalić precyzyjnie z 10-11 metra, ale chwilę później robi 2 juniorskie błędy i rzuca 2 metry nad bramką albo robi głupi faul w ataku. Cały czas nie mogę uwierzyć w to jak grają praktycznie jego rówieśnicy Mem i Richardson (rocznik 97). W najbliższych miesiącach wiele się wyjaśni. Kluczowe będzie dopięcie spraw finansowych. Jak będą finanse to Bertus na pewno będzie potrafił zbudować silny perspektywiczny zespół. Reszta pozycji wydaje się być w jakimś stopniu zabezpieczona chyba, że ktoś odejdzie tak jak zrobił to Bombac. Jachlewski raczej przedłuży. Może coś się zmienić na pozycji 3 kołowego jeśli Bartek Bis nie zrobi dużego postępu może wskoczyć za niego jakis zdolny polski junior np. Klimków, Salacz. A propos Kowalczyka to bardzo jestem ciekawy jego postępów, bo ten chłopak naprawdę ma spore umiejętności, ale gra w lidze polskiej, a gra w Europie to dwie różne rzeczy.
    [ 6 komentarzy w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (23)
Pokaż więcej komentarzy (26)
Pokaż więcej komentarzy (26)
Pokaż więcej komentarzy (26)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×