WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Podrażniona Orlen Wisła Płock podejmie mistrza Polski. Lijewski: Taki przeciwnik jest najtrudniejszy

Hit kolejki, szlagier sezonu, bitwa mistrza z wicemistrzem Polski. W środę w 8. serii PGNiG Superligi Orlen Wisła Płock podejmie PGE VIVE Kielce. Chociaż w wynikach obu zespołów jest ostatnio przepaść, w tym meczu wszystko może pójść w zapomnienie.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara / Na zdjęciu: Krzysztof Lijewski

"Święta wojna" od zawsze elektryzuje kibiców piłki ręcznej w Polsce, a historia pokazuje, że na te spotkania zawodnicy obu drużyn mobilizują się szczególnie mocno. Co prawda to już nie te czasy, gdy gra przypominała prawdziwą bijatykę a kary sypały się seriami, ale wciąż to pojedynki dwóch najlepszych ekip w kraju. 

Nafciarze przechodzą kryzys. Z czterech ostatnich spotkań przegrali trzy, a ich gra pozostawiała wiele do życzenia (jeśli chcemy chcemy ująć to delikatnie). Krzysztof Lijewski przestrzega jednak przed niedocenianiem płocczan. 

- Absolutnie nie będą łatwym rywalem. Wisła Płock zawsze jest niebezpieczna, szczególnie grając w domu. Wszyscy wiemy, że ta drużyna ma ostatnio problemy, ale kto ich nie ma? My też mamy swoje kłopoty, ale nie szukamy żadnego alibi. Cieszymy się, że po meczu z Vardarem nie ma żadnych kontuzji ani drobnych urazów, bo z tego, co słyszałem wszyscy są do dyspozycji trenera, więc wydaje się, że w środę pojedziemy w najlepszym składzie. Na pewno do tego spotkania nie trzeba nas jakoś specjalnie mobilizować. Wydaje mi się, że sama nazwa - Orlen Wisła Płock - powoduje gęsią skórkę, przynajmniej w moim przypadku, a myślę, że u większość kolegów z szatni również. Podejdziemy do tego starcia na pewno z dużym szacunkiem do rywala, bo nie ma nic gorszego w sporcie niż okazać brak respektu. Jestem w stu procentach przekonany, że bardzo dobrze się do tego meczu przygotujemy. Chcemy zaprezentować się dobrze i wywieźć satysfakcjonujący wynik - mówi rozgrywający. 

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: przepiękny gol syna Cristiano Ronaldo. Będą z niego ludzie!

W poniedziałek w Płocku władzom puściły nerwy. Porażka z Górnikiem Zabrze i dwie przegrane - z Ademar Leon i Dinamem Bukareszt sprawiły, że zawodnicy zostali wezwani na spotkanie z zarządem. Słabe wyniki to jedno, ale naprawdę kiepska dyspozycja to już zupełnie inna para kaloszy. - Nie wiem, co się może tam dziać. Jednak jeżeli przegrywają, to znaczy, że coś jest na rzeczy. Nie wydaje mi się, by to były jakieś sprawy fizyczne czy dolegliwości związane z urazami. Jeśli nie idzie, to możliwe, że coś się zacięło w głowach. Dla nas to naprawdę będzie ciężki mecz, bo nie ma nic gorszego niż grać z przeciwnikiem, który w ostatnich spotkaniach grał słabiej. Oni za wszelką cenę będą chcieli pokazać i przede wszystkim udowodnić sobie, że potrafią grać w piłkę ręczna. Będą chcieli zmazać plamy i dowieść sobie, trenerowi i kibicom, że nie można ich skreślać po kilku porażkach. To podrażnione zwierzę na pewno się na nas dobrze przygotuje - przestrzega Lijewski. 

Żółto-biało-niebiescy skupiają się jednak na sobie. W niedzielę w arcytrudnym pojedynku pokonali Vardar Skopje - jedyną dotychczas niepokonaną drużynę w grupie A Ligi Mistrzów. Za mistrzami Polski dość intensywny okres, ale nagrodzony korzystnymi wynikami. 

- Fizycznie wyglądamy naprawdę dobrze, nie widzę jakiegoś większego zmęczenia. Oczywiście po meczach ono jest, ale mamy dobry sztab trenerski, który wie, kiedy dać nam odpocząć i kiedy przykręcić śrubę. To wszystko jest poukładane z głową - tłumaczy 35-latek. 

Na co mistrzowie Polski muszą najbardziej uważać podczas pojedynku z Nafciarzami?  - Silne strony Wisły? Na pewno obrona. Pozyskali Renato Sulicia, który w defensywie jest naprawdę trudny do przejścia. Obok są Racotea i Żabić, więc wydaje mi się, że środkowy blok obrony jest naprawdę mocny i przy dobrej dyspozycji bramkarzy ta ekipa może dużo zdziałać - twierdzi Lijewski.

Początek spotkania Orlen Wisła Płock - PGE Vive Kielce w środę o godz. 20.15.

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Orlen Wisła przełamie złą passę i wygra z PGE VIVE?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Złoty Bogdan 0
    To samo było w Veszprem, zawodnicy podczas czasu kompletnie go zlewali, nie słuchali, odwracali się tyłem, a potem grali co chcieli.
    HANDBALL PL Ja zauważyłem jedną dziwną sytuację podczas ostatniego meczu z Dynamem. Gdy Sabate wziął czas i Sulić stał przy Sabate, nagle jakaś krótka wymiana zdań jakby Panowie sobie wchodzili w kompetencje po czym Sulić pokręcił głową i odszedł. Musiałbym znaleźć mecz na EHF TV.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • HANDBALL PL 0
    Ja zauważyłem jedną dziwną sytuację podczas ostatniego meczu z Dynamem. Gdy Sabate wziął czas i Sulić stał przy Sabate, nagle jakaś krótka wymiana zdań jakby Panowie sobie wchodzili w kompetencje po czym Sulić pokręcił głową i odszedł. Musiałbym znaleźć mecz na EHF TV.
    handballek Widzieliście wczorajszy kontratak? Iwona Niedźwiedź zasugerowała jakoby Sulic miał za dużo do gadania i nie wszystkim zawodnikom jest z nim po drodze. Może nie każdemu pasuje, że 39 latek mimo wszystko ma jakieś ambicje. Poza tym powiedziała że Morawski i Zdrahala nie są zadowoleni ze swojej pozycji w drużynie. Coś mi się zdaje, że chemii w zespole to tam nie ma za wiele.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Złoty Bogdan 0
    Jak to, przecież Krzysiek Lijewski gra już w Płocku od paru ładnych sezonów :)


    "To nie jest ściema Lijewski rozmawia z Wisłą juz kilka miesięcy.kontrakt leży gotowy do podpisu. Od 2014/15 Lijek w Płocku"


    "Krzysztof Lijewski oficjalnie w Płocku!"


    "... jeszcze jedno, nie wiecie kielczanie czemu Krzysiek Lijewski nie grał? Zaraz po sezonie sprawdźcie transfery !!!!"

    hbll Pewnie Wisła da z siebie 110 % ale to wystarczy może na jakieś -7,-8. W kontekście przyszłości Wisły może nawet lepiej byłoby, gdyby VIVE przyjechało nabuzowane, nastawione na pogrom rywali. Może kolejny cios pomógłby w Płocku i zmusił do refleksji, wzmocnienia składu, poszukiwania sponsorów, dania szansy wychowankom i zawalczenia o kibiców. A co do Lijewskiego - po sezonie chyba odejdzie z Kielc. Zawsze wypowiadał się o Wiśle z szacunkiem. A sportowo czapką ciągle nakrywa Mlakara i Toledo. Do tego jest Polakiem. Ma wszystko, czego potrzebuje Wisła. Tyle powiem. W Szegedzie nikt się na Alilovicia nie obraża, że grał wcześniej w Veszprem. To samo teraz z Miklerem, który przecież odszedł do Veszprem właśnie z Szegedu. Bo tam na pierwszym miejscu jest sport. I dzięki temu Pick przy pełnych trybunach wygrywa tytuł na Węgrzech czy ogrywa w lidze mistrzów Flensburg.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×