WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga Kobiet: trudna przeprawa MKS-u Perły z SPR-em Pogonią Szczecin, ale zwycięska seria lublinianek trwa

W spotkaniu 22. kolejki PGNiG Superligi, mistrz Polski, MKS Perła Lublin, wymęczył przed własną publicznością wygraną z SPR-em Pogonią Szczecin (26:25) i triumfował po raz dwunasty z rzędu w rodzimych rozgrywkach.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Newspix / Piotr Jaruga / Na zdjęciu: Joanna Wołoszyk (z lewej), Walentyna Niesciaruk (w środku) i Ivana Dezić (z prawej)

Lublinianki były faworytkami piątkowej konfrontacji i pragnęły przedłużyć swoją zwycięską serię w polskiej ekstraklasie do 12 wygranych z kolei, co im się udało zrealizować.

Gospodynie źle weszły w potyczkę. Miejscowe szczypiornistki popełniały sporo błędów w ataku, które skrzętnie wykorzystywały rywalki. Grę przyjezdnych starały się napędzać Ivana Bozović oraz Ivana Dezić i to po trafieniu tej drugiej w 14. minucie prowadziły 8:4.

Z czasem do głosu zaczęły dochodzić podopieczne Roberta Lisa, które zaczęły grać agresywniej w obronie i poprawiły swoją skuteczność w ofensywie. Trudne do zatrzymania dla przeciwniczek były rozgrywające: Marta Gęga, Aleksandra Rosiak oraz Kinga Achruk i pierwsza połowa zawodów zakończyła się remisem 14:14, a to zapowiadało spore emocje w drugiej odsłonie.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Kulesz kontra Gębala. Pojedynek bombardierów w Kielcach (WIDEO)

Przez długi okres po zmianie stron trwała wymiana ciosów - praktycznie gol za gol, w związku z czym nikomu nie udawało się wypracować bezpiecznej przewagi.

W lubelskich szeregach ciężar rzucania bramek starała się brać na swoje barki Małgorzata Stasiak, a na jej dobre zagrania odpowiadała zazwyczaj Dezić.

Ostatecznie doszło do interesującej końcówki tej batalii, którą lepiej rozegrały doświadczone mistrzynie Polski, odnosząc wiktorię 26:25.

PGNiG Superliga Kobiet, 22. kolejka:

MKS Perła Lublin - SPR Pogoń Szczecin 26:25 (14:14)

MKS Perła Lublin: Gawlik, Besen, Januchta - Rosiak 2, Achruk 5, Gęga 5, Kowalska, Królikowska 2, Łabuda 2, Moldrup 1, Niesciaruk 1, Nocuń 1, Stasiak 4, Szarawaga 3, Urtnowska.
Karne: 4/5.
Kary: 6 min. (Stasiak - 4 min., Królikowska - 2 min.).

SPR Pogoń Szczecin: Wawrzynkowska, Krupa - Płomińska 2, Bozović 7, Noga, Cebula 3, Urbańska 1, Janas, Wołoszyk, Szynkaruk 1, Dezić 9, Zawistowska, Kochaniak, Agbaba 2.
Karne: 3/4.
Kary: 8 min. (Agbaba - 4 min., Wołoszyk i Urbańska - po 2 min.).

Sędziowali: Sebastian Pelc i Jakub Pretzlaf.

Widzów: 1000.

Czytaj też:
-> PGNiG Superliga Kobiet: promocja piłki ręcznej w regionie i pewne zwycięstwo MKS-u Perły Lublin z KPR-em Jelenia Góra
-> PGNiG Superliga Kobiet: jednostronny hit, Metraco Zagłębie Lubin rozbite przez MKS Perłę Lublin

Czy MKS Perła Lublin obroni tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • JIIIS 0
    Gratulacje dziewczyny ! Męczarnia duża ale emocje wynagrodziły poziom z nawiązką. Brawo !!
    Patrząc na to jak długo Lis zwlekał ze zmianą w bramce, zwłaszcza po pierwszej połowie, miałem obawy czy nie wpłynęła na niego obecność tego podobno-trenera z Chorwacji. Na szczęście w porę się ogarnął i udało się.
    Pod koniec meczu gdy wynik był koło remisu byłem pewny wygranej - w końcu tyle końcówek zawaliliśmy gdy u nas na ławce był obecny "szkoleniowiec" Szczecina. Nie myliłem się - tak jak napisał Wielbuond - prawie 50 sekund bez rzutu załatwiło sprawę :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wielbuond 1
    Kwintesencją Pogonii było granie po stracie bramki 47 sekund i nie oddanie rzutu. Mogły i powinny ugrać remis. Brawa dla Montexu. Cokolwiek by nie mówić, po tym poznaje się drużynę z Klasą.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wielbuond 0
    Kochaniak się tym meczem obroniła. Bardziej zastanawia mnie jaki "timspirit" prezentuje Pani Wołoszyk, że jest etatową kadrowiczką.
    jestescienajlepsze Nie zapominaj, że Kochaniak to kadrowiczka, przynajmniej dla krowickiego ha, ha. Więc powinna sobie dać rade wchodząc nawet w 57 minucie ;) A tak poważnie - ciężki mecz, na szczęście wygrany. Brawa dla dziewczyn.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×