WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar EHF: dobre pół godziny to za mało. Porażka Azotów z GOG i koniec szans na awans

Azoty Puławy przegrały z duńskim GOG 29:41 w meczu 5. kolejki grupy D Pucharu EHF. Polska drużyna walczyła z rywalami jak równy z równym przez pierwsze trzydzieści minut. Później dominowali już gospodarze, którzy zagrają w 1/4 finału.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Materiały prasowe / KS Azoty Puławy/Grzegorz Sierocki / Na zdjęciu: Łukasz Rogulski (z piłką)

Przed meczem z GOG, Azoty wciąż zachowywały matematyczne szanse na wyjście z grupy. By zagrać w ćwierćfinale rozgrywek gracze z Lubelszczyzny musieli jednak koniecznie wygrać. Nawet to nie spowodowałoby, że w końcowym rozrachunku mogliby liczyć tylko na siebie. Dużo zależałoby też wtedy od innych spotkań. Tymczasem THW Kiel pokonało Fraikin BM Granollers 34:28 i wygrana Duńczyków dawała im awans.

Trener Zbigniew Markuszewski zaskoczył rywali stawiając od początku na dwójkę rozgrywających Witalij Titow i Ante Kaleb. Było to dobre posunięcie, bo obaj kilka razy zaskoczyli udanymi rzutami. Niestety nie można tego powiedzieć o Tomaszu Kasprzaku, który nie wykorzystał dwóch stuprocentowych akcji na kole. Błędy puławian w obronie i brak szybkiego powrotu po stracie piłki sprawiły za to, że gracze GOG zdobywali łatwe gole. W ataku pozycyjnym z kolei rozciągali grę kończąc często akcje na skrzydle. W 13. minucie odskoczyli Azotom na 9:6.

Wejście Łukasza Rogulskiego, Krzysztofa Łyżwy i Nikoli Prce pomogło jednak odrobić całą stratę. Wciąż jednak gospodarze za łatwo przedzierali się przez zasieki obronne polskiej ekipy. Mimo to po kontrze Adam Skrabani goście wyszli na minimalne prowadzenie. Prce szalał w ofensywie. Bramki z obu stron padały bardzo często. Wystarczyło jednak, by puławianie na moment się zdekoncentrowali, by przewaga dwóch bramek zmieniła się do przerwy w dwubramkową stratę.

Czytaj także: Złość i rozgoryczenie obrotowego Piotrkowianina -->

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Szczęsny zdradził anegdotę z szatni Juventusu. W roli głównej Cristiano Ronaldo

Po zmianie stron wicelider ligi duńskiej ruszył do ataku. W kilka minut zyskali kolejne pięć trafień. Gra Azotów zupełnie się posypała. Każdy wolniejszy powrót któregoś z puławian do obrony powodował utratę bramki z jego nieobsadzonej pozycji. Gospodarze pilnowali już tylko wypracowanej przewagi, kontrolując do końca wydarzenia na parkiecie. Pokazali do tego mnóstwo efektownych i skutecznych zagrań.

Oddać trzeba jeszcze, że Wadim Bogdanow w bramce, mimo tak niekorzystnego wyniku, odbił kilka rzutów z klarownych sytuacji. Bez większego wsparcia kolegów więcej zdziałać nie zdołał. Tradycyjnie już wyróżniał się wracający po przerwie do reprezentacji, Paweł Podsiadło

Puchar EHF, 5. kolejka:

GOG - KS Azoty Puławy 41:29 (21:19)

GOG: Erevik, Mikkelsen - Rikhardsson 3, Lindenchrone 5, Andersen 4, Pujol 1, Cieslak 1, Joergensen 3, Learke 6, Beck-Hald 4, Gidsel 4, Jakobsen 3, Moller 5, Clausen 2.
Karne: -.
Kary: 6 min. (Beck-Hald, Gidsel i Jakobsen - po 2 min.).

Azoty: Bogdanow, Koszowy - Kaleb 3, Podsiadło 6, Łyżwa 2, Matulić 3, Skrabania 3, Rogulski 1, Titow 4, Kasprzak 1, Prce 3, Gumiński 3/2.
Karne: 2/2.
Kary: 6 min. (Prce - 4 min., Titow - 2 min.).

Sędziowie: Ismailj Metalari oraz Nenad Nikołowski (Macedonia).
Delegat EHF: Antonio Marreiros (Portugalia).
Widzów
: 1311.

Czy Azoty zakończą fazę grupową zdobyczą punktową z THW Kiel?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • SteguArenaOpole 0
    LPUUU 07.02. o godz. 13:15 napisałeś :
    "..Popatrz gorszy okres a i tak wsiorzu twoja druzyna jest za nami :D
    Pozdrawiam cieplutko.
    Zabawne ze teraz ujadajo pokemony z Kwidzyna i Opola z nadzieja z beda przed nami. Ja tam jestem pewny ze pomimo slabej obecnie formy w playoffach i tak bedziemy przed wami...." Widzę że zmieniłeś trochę ton wypowiedzi i zdanie o możliwościach swojego zespołu. To dobrze. Osobiście życzę Ci wiele radości i zadowolenia z gry KS Azoty Pulawy i niech do 1/2 finału awansuje lepszy ...
    LPUUU Niby pieniądze są, niby zawodnicy widzieli już dużo, grali w róznych halach w europie, niektorzy nawet w Final Four Ligi Mistrzów czy FF EHF a druzynowo jestesmy ciency jak sik pajaka. Nie widać zupełnie w tej drużynie atmosfery, na zdjeciach druzyna podzielona. Widac że żaden z nich poza małymi wyjątkami za Azoty umierać nie będzie. Trzeba zmienić strategie i ja zacząłbym od góry, bo medalu to w tym roku bankowo nie zobaczymy patrząc jak się prezentuje Górnik, ba smiem twierdzić że Opole jest nawet nas w stanie klepnąć. Dawno w Górniku nie widziałem takiej dyscypliny jak do nas przyjechali, każda akcja była konkretnie przemyślana i jeżeli chodzi o pomysł na gre zjadają nas na śniadanie. Dziwna akcja z ta zmianą trenera, rozumiem że potrzeba czasu Markuszewskiemu ale jaki był sens zwalniać Jureckiego przed najwazniejszymi meczami sezonu, przecież Markuszewski w tak krotkim czasie nie zmieni niczego, a takie zmiany wątpie zeby dobrze wpływały na zawodników. Ciekawe kogo Witaszek wyczaruje za Titova, Matulicia, czy na środek rozegrania. Znowu co roku po 5/6 nowych zawodników, mam nadzieje że nie pójdą drogą sprzed paru lat gdzie z Ukrainy przyjechało hurtowo chyba 3/4 "nołnejmów" . Przecież to jest jakiś żart...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • LPUUU 0
    Niby pieniądze są, niby zawodnicy widzieli już dużo, grali w róznych halach w europie, niektorzy nawet w Final Four Ligi Mistrzów czy FF EHF a druzynowo jestesmy ciency jak sik pajaka. Nie widać zupełnie w tej drużynie atmosfery, na zdjeciach druzyna podzielona. Widac że żaden z nich poza małymi wyjątkami za Azoty umierać nie będzie. Trzeba zmienić strategie i ja zacząłbym od góry, bo medalu to w tym roku bankowo nie zobaczymy patrząc jak się prezentuje Górnik, ba smiem twierdzić że Opole jest nawet nas w stanie klepnąć. Dawno w Górniku nie widziałem takiej dyscypliny jak do nas przyjechali, każda akcja była konkretnie przemyślana i jeżeli chodzi o pomysł na gre zjadają nas na śniadanie. Dziwna akcja z ta zmianą trenera, rozumiem że potrzeba czasu Markuszewskiemu ale jaki był sens zwalniać Jureckiego przed najwazniejszymi meczami sezonu, przecież Markuszewski w tak krotkim czasie nie zmieni niczego, a takie zmiany wątpie zeby dobrze wpływały na zawodników. Ciekawe kogo Witaszek wyczaruje za Titova, Matulicia, czy na środek rozegrania. Znowu co roku po 5/6 nowych zawodników, mam nadzieje że nie pójdą drogą sprzed paru lat gdzie z Ukrainy przyjechało hurtowo chyba 3/4 "nołnejmów" . Przecież to jest jakiś żart...
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×