Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Miejsce na podium celem Azotów? Kowalczyk: Dam sobie rękę uciąć, że tak będzie

Bartosz Kowalczyk wraca do Azotów Puławy po rocznym wypożyczeniu do Stali Mielec. Środkowy rozgrywający nie jest już takim samym zawodnikiem, jak ten który opuszczał klub rok temu. - Udało mi się zagrać równy i dobry sezon - mówi.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Bartosz Kowalczyk w barwach Stali Mielec Materiały prasowe / PGNiG Superliga / Na zdjęciu: Bartosz Kowalczyk w barwach Stali Mielec

Sezon 2018/2019 był swoistym talent show Bartosza Kowalczyka. Po wypożyczeniu na rok do Stali środkowy rozgrywający zbierał pochlebne recenzje za swoją grę w klubie z Podkarpacia. Na tyle pochlebne, że znalazł się w kręgu zainteresowania ówczesnego trenera kadry, Piotra Przybeckiego. Pod koniec roku zadebiutował w jej szeregach. Sam Kowalczyk ma do tamtego okresu realistyczne podejście.

- Cieszę się, bo podczas pobytu w Mielcu udało mi się zagrać w miarę równy i dobry sezon. Przyszło powołanie do reprezentacji. Indywidualnie było super, czego jakimś dowodem jest mój powrót do Puław. Jednak z drugiej strony mój zespół do ostatniej kolejki barażowej bił się o utrzymanie w lidze. Nie chciałbym więc przedkładać mojej niezłej gry nad wyniki zespołu, bo te niestety były bardzo słabe - powiedział. - Kilka rzeczy można było zrobić lepiej - dodał podsumowując wypowiedź.

Historia historią, ale nadchodzące rozgrywki będą już dużo poważniejszym testem gry środkowego Azotów. Po opuszczeniu klubu przez Piotra Masłowskiego i Krzysztofa Łyżwę, Kowalczyk będzie prawdopodobnie podstawowym reżyserem gry zespołu.

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki: Więcej w karierze przegrałem niż wygrałem [cała rozmowa]

- Teraz jestem środku z Kubą Moryniem. Podchodzę do tematu, i myślę, że on też, bardziej jako próby wzajemnego uzupełniania się. Wiadomo, że przyjdą słabsze mecze dla któregoś z nas, ale będziemy dążyć do tego, by jeden był pomocą dla drugiego. Musimy być w każdym momencie gotowi na zmianę. Nie chcę być jakąś czołową postacią. Jest w tym klubie wielu ludzi do grania i chodzi o to, by każdy mógł coś wnieść do zespołu.

Zobacz także: Piotr Masłowski może opuścić PGNiG Superligę -->

Chyba nikt w Puławach nie wyobraża sobie innego scenariusza niż powrót Azotów na podium PGNiG Superligi. - W tym celu zespół został zbudowany w taki a nie inny sposób. Oczywistym jest, że w Puławach każdy chce powrotu na podium. Nie ma więc co udawać, że nie jest to naszym celem. Nie mieliśmy jeszcze oficjalnej rozmowy na ten temat, ale dam sobie uciąć rękę, że powrót na podium jest jednym z nich - powiedział.

Odważna to deklaracja Bartosza Kowalczyka. W tym momencie nasuwa się dawka wisielczego humoru. Otóż niedawno jeden z byłych klubowych kolegów Kowalczyka ze Stali Mielec - Tomasz Mochocki, stracił przed sezonem włosy, jak zapowiedział w przypadku utrzymania się w klubu superlidze. Oby środkowy Azotów nie musiał po spotkaniu z władzami klubu honorowo poświęcić ręki.

Czy Bartosz Kowalczyk przyczyni się do powrotu Azotów na podium Superligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

  • NafciarZKS Zgłoś komentarz
    "Nie ma więc co udawać, że nie jest to NASZYM CELEM. Nie mieliśmy jeszcze oficjalnej rozmowy na ten temat, ALE DAM SOBIĘ RĘKĘ UCIĄĆ, ŻE POWRÓT NA PODIUM JEST JEDNYM Z NICH" Nie ma co,
    Czytaj całość
    niezły clickbait w tytule :)
    • spoko22 Zgłoś komentarz
      Ja bym podchodził ostrożnie z takimi deklaracjami. JW naściągał "kadrowiczów", ale reprezentacji która ledwo sobie radzi z Izraelem i Kosowem. Trenerem został asystent mający
      Czytaj całość
      głównie doświadczenie z młodzieżą, podobnie Pezda. Żadnego wzmocnienia na poziomie Ligi Mistrzów, w przeciwieństwie do Wisły, która zrobiła fajne i obiecujące transfery. Mnie się to średnio widzi, jeżeli Kowalczyk jest większym optymistą to bardzo fajnie, sobie i jemu życzę medalu, natomiast personalnie wcale nie jesteśmy lepsi od takiego Kalisza
      • nobodycares Zgłoś komentarz
        "Kiedyś bym dał sobie rękę uciąć za pewną kobietę.. I. Wiesz co? I bym teraz k* reki nie miał"
        • krzys pawlak Zgłoś komentarz
          Przecież Kowalczyk był do wyrzucenia z Mielca tylko prezes postanowił inaczej.kto wie o co chodzi to wie o czym pisze
          • SteguArenaOpole Zgłoś komentarz
            Michał Skorski, nowy trener Azotow mówi: "...Przede wszystkim będziemy się starać wrócić na podium. Chcemy być silną drużyną, która w każdym meczu będzie walczyć o zwycięstwo.
            Czytaj całość
            Mamy ambitne założenia i chcemy je zrealizować...". Tak więc wszyscy mogą być spokojni o ręce Bartosza Kowalczyka. Żeby było śmieszniej autorem obu artykułów jest ta sama osoba , wczoraj usłyszał od trenera Skorskiego co będzie celem drużyny Azotow w nadchodzącym sezonie , dzisiaj dziwi się odwadze Kowalczyka w składaniu deklaracji "...Odważna to deklaracja Bartosza Kowalczyka. W tym momencie nasuwa się dawka wisielczego humoru. Otóż niedawno jeden z byłych klubowych kolegów Kowalczyka ze Stali Mielec - Tomasz Mochocki, stracił przed sezonem włosy, jak zapowiedział w przypadku utrzymania się w klubu superlidze. Oby środkowy Azotów nie musiał po spotkaniu z władzami klubu honorowo poświęcić ręki...". Taki kunszt dziennikarski ;)
            • pan.artur Zgłoś komentarz
              Śmieszna deklaracja. Szkoda że nie powiedział o pewnym pudle dla Puław. Co do gry w Mielcu, to naprawdę nie było wielką sztuką pokazać dobrą grę w słabym zespole. Na Mielec
              Czytaj całość
              wystarczyło, niech pokaże progres po powrocie do Azotów.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×