Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piłka ręczna. Pierwszoligowiec nad przepaścią. Jurand Ciechanów walczy o przetrwanie

Obcięcie dofinansowania od miasta postawiło Jurand Ciechanów w dramatycznej sytuacji. Pierwszoligowcowi grozi upadek sekcji. Ratunek ma zapewnić publiczna zbiórka środków.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Jurand Ciechanów WP SportoweFakty / Anna Dembińska / Na zdjęciu: Jurand Ciechanów

Jeszcze osiem lat temu do hali w Ciechanowie przyjeżdżali zawodnicy Orlenu Wisły Płock czy VIVE Kielce. CKS Jurand rozegrał wtedy swój pierwszy i jedyny sezon w PGNiG Superlidze, potrafił postawić się ligowej czołówce, ale ostatecznie pożegnał się z elitą. Niedługo później okazało się, że w Jurand żył ponad stan, zespół wycofano z I ligi. Od 2013 roku trwa stopniowa odbudowa piłki ręcznej w Ciechanowie, wyłącznie za pomocą wychowanków.

Jurand ostatnie dwa sezony spędził na zapleczu PGNiG Superligi, ale w związku z pandemią koronawirusa sekcji grozi upadek. Ratusz przekaże dotychczasowe dofinansowanie na inne cele niż sport. Klub, w którym wychowali się reprezentanci Polski Przemysława Krajewskiego i Maciej Pilitowski, stracił główne źródło finansowania i rozpoczął walkę o przetrwanie - za pomocą zbiórki środków (TUTAJ).

- Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Pandemia spowodowała, że wszelkie dofinansowania zostały wstrzymane, a stałe koszty pozostały. Nasz budżet jest oparty głównie na dotacji z miasta, która stanęła pod dużym znakiem zapytania. Bez niej trudno będzie nam kontynuować sportową rywalizację w pierwszej lidze, ale nie poddajemy się, stąd publiczna zbiórka pieniędzy. Kwotę, która jest celem zbiórki, przeznaczymy na wpisowe w sezonie 2020/2021. To zapewni nam duży oddech, potem zrobimy burze mózgów i poszukamy kolejnych źródeł finansowania. Będziemy w stanie skonstruować budżet na podobnym poziomie do tego w sezonie ubiegłym (ok. 150 tys. złotych - przyp. red.) - komentuje prezes Piotr Serbista.

- Chcę podkreślić, że w zbiórkę zaangażowało się wielu byłych zawodników Juranda. Mamy niesamowitych, wiernych sympatyków, którzy okazują swoje wsparcie każdego dnia. Od 2013 roku staramy się odbudować pozycję Juranda na krajowej mapie szczypiorniaka, z bardzo dobrym skutkiem. Od dwóch sezonów nasz seniorski zespół występuje w pierwszej lidze. Gramy tylko swoimi zawodnikami, co jest ewenementem na skalę całego kraju. Młodzi chłopcy z Juranda zwrócili na siebie uwagę zespołów z Superligi. Nasz budżet jest najskromniejszy w całej lidze, ale do tej pory dawaliśmy radę. Klub był, jest i będzie oparty na graczach miejscowych. Prężnie działa Akademia Piłki Ręcznej. Chcemy nadal szkolić dzieci i młodzież, dawać jej możliwość rozwoju w pierwszej lidze, by potem mogła rozwinąć skrzydła jak kiedyś Przemek Krajewski, Michał Prątnicki czy Maciek Pilitowski. Przy tej okazji bardzo dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w zbiórkę. To dla nas ogromna motywacja do walki o przyszłość Juranda! - dodaje prezes.

ZOBACZ: Azoty kusiły środkowego Gwardii
ZOBACZ: Były reprezentant odchodzi z Chrobrego

ZOBACZ WIDEO: Wenta o sytuacji piłki ręcznej w obliczu koronawirusa. "Przesunięcie rozgrywek nie jest do końca sprawiedliwe"

Czy wierzysz, że żaden pierwszoligowiec nie wycofa się z rywalizacji w sezonie 2020/21?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • HANDBALL PL Zgłoś komentarz
    Przykro. W Ciechnaowie i Regiminie (który już nie ma seniorów) zawsze świetnie szkolono dzieci. Z tych ośrodków wyszli Krajewski, Prątnicki, Grzybowski, Pilitowski, Adam Morawski,
    Czytaj całość
    Prymlewicz czy Olszewski. Patrząc na media społecznościowe to na Juranda przychodzi więcej ludzi niz na niektóre mecze Superligi, po kilkaset osób na mecz. Niestety ale Jurand nie jest jedynym klubem który organizuje zbiórki wśród kibiców by walczyć o życie. Wszyscy mówili o Superlidze ale prawda jest taka że walka o życie trwa w niższych ligach które i tak są traktowane po macoszemu.
    • FanSzczypiorniaka Zgłoś komentarz
      Przykra sytuacja, niestety tak wygląda dotowanie sportu z budżetu gminy. Pieniądze publiczne powinny być przeznaczane przede wszystkim na rozwój młodzieży. Życzę szybkiego zebrania
      Czytaj całość
      środków i startu w kolejnym sezonie. Podejrzewam, że każdy klub "funkcjonujący" w oparciu o publiczne pieniądze będzie miał zmniejszone środki dotacji.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×